statystyki

Dzień bezpłatnej pomocy jak akcja widmo

13.04.2015, 06:07; Aktualizacja: 13.04.2015, 14:27

Już tylko kilka dni zostało do odbywającego się pod honorowym patronatem prezydenta IX Dnia Bezpłatnych Porad Adwokackich. Tymczasem potencjalni adresaci akcji nadal nie wiedzą, do kogo mogą udać się po bezpłatną poradę, a niewykluczone, że w ogóle nie słyszeli o takim przedsięwzięciu.

Reklama


Reklama


Kilka dni temu do Prawnika.pl zadzwoniła czytelniczka z prośbą o udzielenie jej porady prawnej. Takie rodzaju pytania kierowane są do redakcji bardzo często, więc jak zwykle uprzejmie odpowiedzieliśmy, że redakcja nie świadczy usług prawniczych, a dodatkowo zasugerowaliśmy, że już 18 kwietnia będzie można za darmo otrzymać pomoc w jednej z lokalnych kancelarii adwokackich w ramach dorocznej akcji po bono. Nasza czytelniczka nigdzie wcześniej nie słyszała o tym wydarzeniu, a kiedy zaczęła szukać związanych z nim informacji, nie znalazła żadnych bieżących, praktycznych informacji. Po przejrzeniu linków, które podpowiedziała jej internetowa wyszukiwarka, mogła mieć wprawdzie mocne podstawy, aby myśleć, że jest to inicjatywa poważna, prestiżowa i organizowana z rozmachem. Jak można sądzić inaczej, skoro Naczelna Rada Adwokacka na swojej stronie internetowej chwali się, że honorowy patronat nad nim objął sam prezydent Bronisław Komorowski, a prezes samorządu na łamach Dziennika Gazety Prawnej dowodzi, iż Dzień Bezpłatnych Porad Adwokackich jest naturalnym przejawem etosu pracy adwokata. Tym bardziej musiała się zatem zdziwić nasza czytelniczka, gdy nie udało jej się znaleźć w sieci nazwisk prawników, którzy wezmą udział w takiej chwalebnej akcji. A skąd mają o niej widzieć osoby, które ze względu na złą sytuacją życiową i materialną nie mają dostępu do internetu lub nie umieją się nim posługiwać, czyli, innymi słowy, grupą docelową adwokackiego przedsięwzięcia?


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • Joanna Żakowska(2015-04-13 08:11) Zgłoś naruszenie 00

    To takie mydlenie ludziom oczu , ze cóś się dzieje a władza działa , czuwa . To samo z pomocą dla ofiar przemocy i przestępstw . Zarobek dla "dobrych ludzi" gigantyczny . W praktyce : "wara wam od sędziów , prokuratorów i wszelkiej władzy ". Tfu.

    Odpowiedz
  • ja adw.(2015-04-13 08:49) Zgłoś naruszenie 00

    A ja polecam tekst Pana Mecenasa Krzysztofa Świeczkowskiego na jego stronie internetowej, gdyż powyższy artykuł nie oddaje wszystkich jego argumentów. O ile na akcję "Pro bono" jeszcze kilka lat temu przychodziły osoby mające problemy z pracodawcą, a zarabiające minimalną lub mniej (bo na część etatu), albo osoby rzeczywiście ubogie z problemem np. choroby psychicznej w rodzinie i co z tym prawnie zrobić, o tyle akcja "Pro bono" przerodziła się w doradzanie za darmo osobom w miarę majętnym w sprawach o kilkuset- lub kilkudziecięciotysięczny zachowek, podział majątku, prowadzenie dg.
    A osoby ubogie? Otrzymują bezpłatne porady w zaciszu kancelarii, bez szumu medialnego, otoczki wielkiej akcji wielkiej władzy i wielkich patronów akcji. Ale to już takie niemedialne...

    Odpowiedz
  • Grzegorz Furgał(2015-04-13 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    witam serdecznie

    uprzejmie informuję, że na stronie Krajowej Rady Radców Prawnych informacja ta jest w dwóch miejscach: zarówno w aktualnościach:
    http://kirp.pl/niebieski-parasol-dzien-bezplatnych-porad-prawnych-juz-18-kwietnia/
    oraz na stronie "Niebieskiego parasola"
    http://kirp.pl/pro-bono/niebieski-parasol/

    pozdrawiam
    Grzegorz Furgał
    rzecznik
    Krajowej Rady Radców Prawnych

    Odpowiedz
  • Joanna Żakowska(2015-04-13 16:12) Zgłoś naruszenie 00

    Kochani panowie ! Mam do was pytania i proszę o merytoryczną odpowiedź . Do "ja adw." Gdzie niby można dostać bezpłatną pomoc w "zaciszu " kancelarii ? Proszę dać znać , pochwalić się-mieszkam w Warszawie i jeszcze się z takim czymś nie spotkałam . Do pana Grzesia prośba aby parę razy przeczytał to co napisał i zastanowił się dlaczego jest to głupie . Podpowiadam- większość z biednych nie ma dostępu do internetu - nie stać ich . Porady nic nie pomogą skoro wynik procesu zależy od widzimisię sędziego czy prokuratora . B. serdecznie pozdrawiam !

    Odpowiedz
  • ja adw.(2015-04-13 17:33) Zgłoś naruszenie 00

    @ Joanna Żakowska - można dostać bezpłatną poradę prawną, jeżeli jest się faktycznie osobą, która takowej potrzebuje, bo nie ma środków. Najczęściej w małych kancelariach obsługujących rynek osób fizycznych. Podpowiadam: nie, nie dostanie jej każdy, kto powie: "ja tu przyszedłem/przyszłam za darmo", bo jednak to jest usługa i za nią należy się wynagrodzenie i udzielenie porady za darmo oznacza rezygnację przez adwokata z tego wynagrodzenia. A to też człowiek, ma rodzinę, musi jeść (niekoniecznie trawę, czy szczaw i mirabelki), musi opłacić mieszkanie - to wszystko dopiero po opłaceniu ZUSu, lokalu, OC.
    To, że Pani się nie spotkała i nikt tego nie zaproponował oznacza najwidoczniej, że adwokat ocenił, że Pani sytuacja nie jest tego typu, żeby miał rezygnować z wynagrodzenia.
    A zdarza się to częściej, niż się Pani wydaje, bo samej mi (nie jestem Panem) zdarza rezygnować z wynagrodzenia za porady. Ale nie dlatego, że ktoś za darmo chce. Przykład z ostatniego czasu? Starszy pan z poradą dotyczącą przyznania choremu na raka synowi, obok renty, zasiłku pielęgnacyjnego, co skutkowało przekroczeniem progów i utratą prawa do części świadczeń z pomocy społecznej. I pomimo tego, że pan chciał płacić, stanowczo odmówiłam.
    Natomiast porad za darmo na zasadzie bomisia ("bo mi się należy") nie udzielę. Natomiast to, czy porady mogę udzielić nieodpłatnie jestem w stanie dopiero po poznaniu danej osoby i jej sytuacji. A nie a priori.

    Odpowiedz
  • Joanna Żakowska(2015-04-13 19:45) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowna Pani ! , Sama nie wiem czy jestem biedna czy bogata niecałe 600 zł na rękę renty . Bywało znacznie gorzej . Mam II grupę inwalidzką . Napisanie jakiegokolwiek pisma sprawia mi ogromną trudność i dla tego potrzebuję fachowca . Ja nie chcę "napadać " na takich ludzi jak Pani-wielkiego serca . Cierpię tylko kiedy "państwo" wrzeszczy jakie jest dobre a w rzeczywistości kradnie i zabiera. Mój problem , tysięcy ludzi by nie istniał gdyby władza była uczciwa. Wiem , wiem takich ludzi jak ja nazywa się oszołomami i nieudacznikami .Nie mają prawa głosu. Pozdrawiam Panią serdecznie !

    Odpowiedz
  • ja adw.(2015-04-13 19:59) Zgłoś naruszenie 00

    @ Joanna Żakowska - problem z uczciwością władzy mamy wszyscy. Również i adwokaci, sędziowie czy prokuratorzy, którzy też za swoje dostają i też władza nie jest uczciwa w stosunku do nich (proszę chociażby spojrzeć na wynagrodzenia w sprawach ZUSowskich z urzędu, za lata pracy, lata - ja przynajmniej krótszych urzędówek nie mam - to 60 zł + VAT, dla mydlenia oczu w rozporządzeniu są w przypadku części spraw wysokie stawki, ale jakoś w tych pełnomocnicy z urzędu przyznawani są dosyć hmmm.. oszczędnie. Ja jestem prosty człowiek i wyznaję proste zasady - jak ktoś pracował, należy mu się wynagrodzenie, urzędnicy w MS dostają 13tki - choć miesięcy mamy 12 i tylko 12 miesięcy oni pracują, a nawet niecałe 12, bo mają urlop, adwokat - jako przedsiębiorca - go nie ma, a jak wyjedzie gdzieś, to nie zarabia, mają nagrody i pewną pensję co miesiąc). I też zawody prawnicze dostają różne określenia związane ze stereotypami (uwaga: powyższe nie oznacza, że uważam, że u nas wszyscy to chodzące ideały).
    I tak władza podchodzi do wszystkich (nie ma na emerytury, renty - żaden problem, kupi się paliwo do samochodów ZUSowskich, prawda? zrobi się nowy przetarg na samochody dla ZUSu, rozpisany tak, że tylko 1 producent spełnia warunki, o informatyzacji mojej "ulubionej" instytucji nie wspomnę).
    Biorąc pod uwagę Pani sytuację myślę, że w Warszawie znajdzie Pani kancelarię, która pomogłaby zredagować pismo pro bono. Tylko że takiej kwestii nie ustali się telefonicznie, raczej dopiero przy bezpośredniej rozmowie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama