statystyki

Pseudoorganizacje pouczają, a działają na granicy prawa

autor: Michał Koralewski03.03.2015, 10:16; Aktualizacja: 03.03.2015, 10:32

Zaledwie kilka tygodni po wejściu w życie nowych przepisów regulujących sprzedaż konsumencką (ustawa z 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, Dz.U. poz. 827), powrócił temat podmiotów pragnących przy okazji tej zmiany zbić dodatkowy kapitał na przedsiębiorcach.

Reklama


Reklama


Mechanizm procederu jest prosty i był wielokrotnie stosowany w poprzednich latach: do przedsiębiorcy prowadzącego sprzedaż internetową zgłasza się „organizacja pozarządowa”, uprzejmie go informując, że regulamin jego sklepu nie zawiera informacji przewidzianych przepisami prawa europejskiego bądź też zawiera klauzule niedozwolone. Organizacja informuje, że w przypadku niepoprawienia regulaminu we wskazanym terminie skieruje sprawę do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Jednocześnie zachęca (w tym samym piśmie) do wykupienia – za znaczną opłatą – usługi weryfikacji lub stworzenia regulaminu przez zaprzyjaźnione z nią podmioty. Co istotne, list nie zawiera żadnych konkretnych informacji, jakie przepisy przedsiębiorca narusza i które z postanowień stosowanego przezeń regulaminu są niedozwolone. Czyli jak nie wiadomo, o co chodzi - chodzi o pieniądze.

Czy jest się czego bać? Samo postępowanie przed ww. sądem kosztować może około 2000 zł. Składa się na tę kwotę zwrot kosztów sądowych powodowego stowarzyszenia oraz koszt ogłoszenia wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W odrębnych postępowaniach możliwe jest nałożenie przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kary pieniężnej w wysokości do 10 proc. obrotu w danym roku obrotowym, a także ukaranie grzywną w postępowaniu o wykroczenia.

Scenariusz taki jest jednak mało prawdopodobny, jeżeli przedsiębiorca poprawi regulamin, zanim sprawa trafi na wokandę. W tego typu wypadkach, jeżeli pozwany nie dał powodu do wytoczenia sprawy (np. poprawił regulamin) i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu (czyli w odpowiedzi na pozew) - to sam może się domagać zwrotu kosztów od powoda (zob. art. 101 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego, t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.). Co więcej, SOKiK, nawet uznając powództwo za zasadne, coraz częściej odmawia zasądzania kosztów na rzecz organizacji pozarządowych, które z tego typu powództw uczyniły sobie intratne źródło dochodu. Przykładem może być sprawa o sygn. akt XVII Amc 656/12, w której SOKiK odmówił zasądzenia kosztów na rzecz stowarzyszenia ze względu na fakt, że jego celem było uzyskanie zwrotu kosztów procesu.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Groffi(2015-03-03 12:40) Odpowiedz 00

    Ok, fakt, jest spam, rozsyłają te maile z pogróżkami, ale z tego co czytałem na tym blogu http://klauzuleniedozwolone.pl/blog/sokik-odrzuca-pozwy-o-klauzule-niedozwolone-czy-nowa-linia-orzecznicza-sie-utrzyma/ to SOKiK odrzuca większość pozwów takich pseudoorganizacji więc nie ma czego się bać.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama