statystyki

Nowa ustawa o działkach miała przełamać monopol PZD. Tylko go umocniła

autor: Tomasz Żółciak19.01.2015, 07:32; Aktualizacja: 19.01.2015, 10:12
Dziś mija termin, w którym działkowcy z całej Polski powinni zorganizować zebrania dotyczące przyszłości ich ogrodów

Dziś mija termin, w którym działkowcy z całej Polski powinni zorganizować zebrania dotyczące przyszłości ich ogrodówźródło: ShutterStock

Nowa ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych miała raz na zawsze przełamać dominującą pozycję Polskiego Związku Działkowców. Zamiast tego tylko ją umocniła

Reklama


Dziś mija termin, w którym działkowcy z całej Polski powinni zorganizować zebrania dotyczące przyszłości ich ogrodów. Podczas nich musieli zdecydować – zostać w PZD czy wybić się na niezależność i powołać własne stowarzyszenie do zarządzania ogrodem. Zgodnie z ustawą o rodzinnych ogrodach działkowych (ROD) działkowcy na podjęcie uchwał w tej sprawie mieli rok od momentu wejścia w życie nowych przepisów. Następną taką okazję będą mieć dopiero za dwa lata.

DGP poprosił Polski Związek Działkowców (PZD) o dane pokazujące efekty zebrań w ogrodach. Wniosek jest jeden – nowa ustawa praktycznie nie naruszyła dominującej pozycji PZD. Choć to był jej główny cel.

Jak wylicza Zofia Rut-Skórzyńska, do 12 stycznia 2015 r. odbyły się zebrania w 4806 ogrodach (97,62 proc. wszystkich ROD). – W zdecydowanej większości, tj. w 4568 ogrodach, działkowcy postanowili, że chcą, aby nadal zarządzał PZD – dodaje. Z kolei o powołaniu własnego stowarzyszenia zarządzającego zadecydowali w zaledwie 238 ogrodach (4,95 proc. odbytych zebrań). W wielu miejscach PZD utrzymało niepodzielną władzę. – We wszystkich ogrodach leżących na terenie działania okręgowych zarządów PZD w Pile, Świętokrzyskiego oraz we Wrocławiu działkowcy potwierdzili chęć pozostania w PZD – wskazuje Zofia Rut-Skórzyńska.

Poprzednią ustawę, gwarantującą praktyczny monopol PZD, zaskarżył w 2010 r. do Trybunału Konstytucyjnego prof. Lech Gardocki, wówczas pierwszy prezes Sądu Najwyższego. Pytany przez nas o efekty nowych regulacji, a zwłaszcza wyniki dotychczasowych zebrań działkowców, odmówił komentarza.

Ci, którzy zdecydowali się wyjść ze struktur PZD, przyznają, że procedura wybijania się na niezależność przypominała drogę przez mękę. – Sprawa ciągnie się od niemal dwóch lat i właściwie wciąż nie jest wszystko dopięte. Zgodnie z ustawą sejmową aktywa powinny być automatycznie przepisane na rzecz nowego stowarzyszenia. Mamy już nadany numer KRS i NIP. Teraz sąd musi podjąć decyzję o wpisanie dzierżawy gruntów do księgi wieczystej – wyjaśnia Grzegorz Kluczek, wiceprezes zarządu ROD „Oaza” w Olsztynie. Dodaje, że największym problemem było uzyskanie kworum podczas zebrań. – Mamy 504 działkowiczów, na zebraniu wymagana była frekwencja minimum 50 proc. Do każdego z zainteresowanych musieliśmy dwa tygodnie wcześniej wysłać zawiadomienie za pokwitowaniem z informacją o zebraniu – zwraca uwagę Grzegorz Kluczek.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • Teo(2015-01-19 23:32) Zgłoś naruszenie 00

    Nie jestem bierna, ale nie lubię kłotni, bardzo mnie wyczerpuja. Prezeska za każdy grosz dałaby sobie wypruć zyły, a więc tak chodzi urobi te mniej kumate osoby, ze nie da rady przegłosować.PZD wydaje mnóstwo ulotek ona to rozwiesza i straszy ludzi ogromnymi podatkami itp.Na zebraniach jej klakierni wrzeszczą, zakrzykują więc lepiej nie chodzić na nie. Musielismu sie składać na wspólną altanę, która stoi pusta, kazdy ma jakiś domeczek i swoich gości, a więc nic w niej się nie dzieje, nawet jak jest zebranie to mieści sie tam połowa działkowców, a reszta stoi na dworze.Niestety zaesze znajdzie większość do przegłosowania swoich pomysłow.Nic sie nie da zrobić szkoda zdrowia. Może w większych miastach, tam gdzie ludzie bardziej wykształceni to tak, ale jak widać i tam ludzie niebęą walczyć, trzeba z tym żyć.

    Odpowiedz
  • I to pokazuje...(2015-01-19 08:35) Zgłoś naruszenie 00

    ...dla kogo pracuje władza.

    Odpowiedz
  • Michalina(2015-01-20 07:38) Zgłoś naruszenie 00

    Rzeczywiście nic się nie zmieniło. Zapisy tej nowej ustawy praktycznie uniemożliwiają dużym ogrodom / kilkuset
    użytkowników/ tworzenie nowych stowarzyszeń. Działacze PZD jak lwy bronią dotychczasowej pozycji.,bo otrzymują
    wysokie wynagrodzenia, nagrody, bony towarowe . Prezes dużego ogrodu PZD otrzymuje roczną nagrodę rzędu
    20 000 zł. Nie mówiac już o działaczach okregów i zarządu krajowego. Wszystko z opłat wnoszonych głównie
    przez ustawicznie zastraszanych emerytów. PZD ta " przestępcza organizacja" relikt PRL-u ma się bardzo dobrze.
    Cała nadzieja w Rzeczniku Praw Obywatelskich. Obecna sytuacja to KOSZMAR .

    Odpowiedz
  • natan(2015-01-19 11:20) Zgłoś naruszenie 00

    Nikt nie musi należeć do PZD !!! Komu się nie podoba może się zrzeszać i założyć inny podmiot tylko kto da wam kasę i kto będzie chciał z takimi rozmawiać a nawet może się zapisać PO !!!.

    Odpowiedz
  • Renata(2015-01-20 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    A ja myślę,że tylko silna organizacja jaką jest PZD obroni nas przed zapędami urzędników chcących sprzedać grunty deweloperom.Nie pałam miłością do zarządu mojego ogrodu i nie wiem ile zarząd zarabia,ale zależy mi na silnej organizacji chroniącej nasze ogrody.W moim ogrodzie 100% działkowiczów wykazało chęć pozostania w strukturach PZD.Nie było żadnych nacisków ze strony działaczy PZD.

    Odpowiedz
  • Michalina(2015-01-20 10:45) Zgłoś naruszenie 00

    Działkowcy ! Pzd przed niczym Was nie obroni. Miejcie tę świadomość. Celowo tworzy sztucznie zagrożenia aby
    własnie uzyskiwać takie wrażenie j jak w poprzednim wpisie. Ci , którzy mają ogrody na gruntach bez uregulowanego stanu prawnego, powinni jak najszybciej wyodrębnić się z PZD bo w przypadku likwidacji, otrzymają
    35 % odszkodowania ustalonego prze rzeczoznawcę. 65 % zagarnie organizacja " przestępcza " tj. PZD.
    Większość ogrodów pozostało w PZD pod presją tzw. działaczy , chcąc spokojnie uprawiać grządki i nadal będa
    płacić haracz na utrzymywanie nierobów nie mając NIC w zamian.

    Odpowiedz
  • antek(2015-01-19 14:00) Zgłoś naruszenie 00

    Prawda jest taka, że Polacy są bierni. Co z tego że prawo daje im możliwości skoro nie korzystają z tego.

    Odpowiedz
  • działkowiec(2015-01-19 21:06) Zgłoś naruszenie 00

    To pokazuje, że dym robiła niewielka grupa cwaniaczków-pieniaczy na garnuszku deweloperów-gangsterów.

    Odpowiedz
  • Teo(2015-01-19 22:42) Zgłoś naruszenie 00

    Bo to spieprzona ustawa. PZD zaanagazował wielkie pieniądze i prawników żeby zebrac podpisy niby pod projektem obywatelskim. Przekupił prezesów nagrodami, a ci latali i zbierali podpisy strasząc ludzi likwidacją ogródków albio rozbieraniem komórek na działkach.Ludzie nie chcą sie kłocić i nie idą na te zebrania.
    W nowej ustawie powinno być obligatoryjne zakładanie nowego spowarzeszenia na każdym ogródku, a tak kto ma si tyle siłyb żeby z nimi walczyc.

    Odpowiedz
  • EWa(2015-01-19 22:47) Zgłoś naruszenie 00

    antek
    My na działkach mamy taką prezeskę, że jaK by ktoś przejął po niej te, funkcje to by go zamęczyła pretensjami.Ona jest wszedzie, organizuje bale emerytom, teraz mimo 70 lat została radną.Nie odpuści niczego. Ma troche tych starych prostych ludzi, zawsze za nią zagłosuja. Nie na taką ustawę czekaliśmy.

    Odpowiedz
  • antoś(2015-01-19 22:53) Zgłoś naruszenie 00

    Co z tego że prawo daje działkowiczom możliwości skoro nie korzystają z tego - wolą dalej monopol PZD niż stowarzyszenie działkowiczów ustalających swój STATUT i stawki. Prawda jest taka, że Polacy są bierni. NIESTETY TAKA JEST PRAWDA i takowe są realia.

    Odpowiedz
  • irys(2015-02-13 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Czy może ktoś powiedzieć,kto stoi za wszelkimi wydawnictwami związanymi z ogrodami działkowymi ???

    Odpowiedz
  • Jasiu(2015-02-19 09:44) Zgłoś naruszenie 00

    Chciałbym podzielić się swoją opinią na temat ogrodów działkowych ; w naszym kraju tylko jedności jest siła , a mamy jako działkowcy tyle przykładów, że tu nie chodzi o ustawę, tylko o rozbicie ogrodnictwa w Polsce .
    W latach osiemdziesiątych w jedności , został rozwalony socjalizm , a teraz w niektórych komentarzach na forum marzy się rozbicie ogrodnictwa na kawałki . Zakładając,że by powstały stowarzyszenia , z takim malutkim w naszym kraju , nikt by się nie liczył , tylko by szedł po trupach i likwidował ogrody.
    W Niemczech są ogrody i nikomu nie przeszkadzają , a na dodatek jeszcze pomagają finansowo ,żeby ogrody miały pełną infrastrukturę , a my tylko szukamy jak tym działkowcom dokopać.W moim przekonaniu jest to haniebne, bo tylko patrzymy na many many , taką drogą daleko nie zajedziemy.
    Ogrody działkowe to zielone płuca miast , a w jedności to siła i tak dalej będziemy trzymać, czy to się komuś podoba czy nie.
    Długoletni działkowiec z Wrocławia

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama