Skarżący kupili w 1974 r. działkę wchodzącą w skład Państwowego Zasobu Ziemi. Po kilku latach wojewódzki konserwator zabytków wydał decyzję o wpisie cmentarza żydowskiego, znajdującego się na jej terenie, do rejestru zabytków. Planowana budowa domu stała się niemożliwa, ponieważ konserwator zakazał jakichkolwiek inwestycji w pobliżu objętego ochroną obiektu. Postępowania przed różnymi organami, zarówno administracyjnymi, jak i sądowymi, trwały 24 lata. Potomscy po nieudanych próbach zamiany działki i dochodzenia odszkodowania złożyli skargę do Strasburga.

ETPC uznał, że naruszone zostało prawo do swobodnego dysponowania własnością, które zapewnia Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Nakazał także wypłatę zadośćuczynienia pokrzywdzonym.

Resort kultury i dziedzictwa narodowego w odpowiedzi na interpelację poselską stwierdził jednak, że nie ma potrzeby wprowadzania zmian w prawie w związku z wyrokiem.

– Brak jest przepisów, które umożliwiałyby dochodzenie odszkodowania za wpisanie nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej do rejestru zabytków i wywołany tym brak możliwości swobodnego dysponowania nieruchomością – przyznaje Przemysław Kral, adwokat z Kancelarii Przemysław Kral.

HFPC podnosi, że wpisanie prywatnej nieruchomości do rejestru zabytków może mieć skutki tożsame z wywłaszczeniem, za które należy się przecież odszkodowanie.