Przeciw pomysłowi przedstawionemu przez Kancelarię Prezydenta, na mocy którego do u.p.o.z. miałby zostać wprowadzony zapis zabraniający udziału w zgromadzeniach osobom, których identyfikacja z powodu ubioru, zakrycia twarzy lub zmiany wyglądu nie jest możliwa, są posłowie PiS, Twojego Ruchu i Solidarnej Polski. Ich zdaniem projekt noweli jest niezgodny z konstytucją – narusza bowiem prawo do udziału w zgromadzeniach.

Zastrzeżenia przedstawił również Andrzej Seremet, prokurator generalny. W jego opinii prezydencki pomysł powinno się oceniać w kontekście wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt Kp 1/04). Sędziowie TK uznali w nim, że przesłanka zakazu uczestnictwa w zgromadzeniach, jaką stanowi „wygląd zewnętrzny uniemożliwiający identyfikację” nie może dotyczyć osób, które w żaden sposób nie zagrażają pokojowemu charakterowi zgromadzeń.

„Uwzględniając powyżej przedstawione stanowisko Trybunału, uzasadniony jest pogląd, iż dla zachowania zgodności z ustawą zasadniczą ewentualnych nowelizacji u.p.o.z. zakaz uczestnictwa w zgromadzeniach może dotyczyć jedynie tych osób, w wypadku których ukrycie twarzy zmierza do uniemożliwienia ich identyfikacji w przypadku zakłócenia pokojowego przebiegu zgromadzenia” – podnosił Seremet w piśmie do Kancelarii Sejmu.

W projektowanej zmianie art. 3 u.p.o.z. przewiduje się zaś wprowadzenie generalnej zasady, że w zgromadzeniach nie mogą uczestniczyć osoby, których identyfikacja nie jest możliwa. Wyjątek od niej, określony w art. 7 ust. 2 pkt 2a, dotyczyć ma sytuacji, gdy organizator zgromadzenia publicznego w zawiadomieniu o planowanym wydarzeniu nie tylko – jak dotychczas – wskaże jego cel, ale również związek pomiędzy celem zgromadzenia a uczestniczeniem w nim osób, których „identyfikacja z powodu ubioru, zakrycia twarzy lub zmiany jej wyglądu nie jest możliwa”. Zgodnie z projektowanym art. 7a ust. 2a brak takiego związku jest jedną z przesłanek obligatoryjnego wezwania organizatora przez organ gminy do odstąpienia od udziału w zgromadzeniu zamaskowanych osób. Zdaniem prokuratora generalnego takie unormowania – oceniane przez pryzmat ustawy zasadniczej – nasuwają wątpliwości.

„Precyzja zawartych w nich zapisów normatywnych nie jest dostateczna, co prowadzi do możliwości zaistnienia zasadniczych wątpliwości odnoszących się do zakresu nakładanych na ich podstawie obowiązków oraz usprawiedliwienia wynikających z nich ograniczeń wolności gwarantowanej przez art. 57 konstytucji” – twierdzi Andrzej Seremet.

Zdaniem Andrzeja Seremeta precyzja zapisów normatywnych nie jest dostateczna

Etap legislacyjny

Projekt przed głosowaniem