statystyki

Polski rząd wciąż nieotwarty. Brakuje przejrzystości rządzenia

autor: Ewa Ivanova19.12.2013, 07:21; Aktualizacja: 19.12.2013, 08:54

Organizacje pozarządowe skupione w Koalicji na rzecz Otwartego Rządu przedstawiły wczoraj raport „Czekając na otwarte rządy. Raport otwarcia”. Dokument to kompleksowa ocena działań polskich władz na rzecz otwartości i przejrzystości rządzenia. Przedstawiono go wczoraj podczas konferencji zorganizowanej przez Fundację im. Stefana Batorego.

Reklama


Reklama


Koalicja NGO-ów naciska na przystąpienie Polski do międzynarodowej inicjatywy Partnerstwo na rzecz Otwartych Rządów, powołanej we wrześniu 2011 r. przez 8 państw. Państwa te traktują priorytetowo zwiększanie udziału obywateli w ocenie działań rządu.

Mimo wstępnych zapowiedzi, w wydarzeniu nie wziął udziału minister Jacek Cichocki, szef kancelarii premiera. Ze strony rządowej nie padła też jednoznaczna deklaracja w sprawie przystąpienia do inicjatywy. Zgodnie bowiem z procedurą zainicjowanie tego procesu wymaga zaakceptowania przez rząd podstawowego dokumentu, czyli Deklaracji Otwartych Rządów.

– Nie odpowiem na to pytanie teraz – mówił Maciej Berek, prezes Rządowego Centrum Legislacji.

– To może wyglądać na próbę zyskania na czasie, ale obecnie te tematy przejmuje po ministrze Michale Bonim nowy minister Rafał Trzaskowski. Mogę tylko prosić o zrozumienie dla tej sytuacji – dodał szef RCL.

Raport przygotowany przez organizacje pozarządowe zawiera ocenę działania władzy w czterech obszarach: dostępu do informacji publicznej i jej ponownego wykorzystania, otwartości danych publicznych, polityki antykorupcyjnej i otwartości procesów decyzyjnych. Analizowano dwa podstawowe wymiary: regulacje prawne i praktykę, przyznając punkty w skali od 1 do 4. Oprócz analizy oceny dokument zawiera konkretne rekomendacje poprawy stanu obecnego.

W przypadku dostępu do informacji publicznej regulacje prawne zostały ocenione na 2,5 pkt, bo wciąż są niedoskonałe, zawierają luki i pozwalają na dużą dowolność. Gorzej oceniana jest jednak praktyka udostępniania informacji publicznej. Tu ocena to 2 pkt. To dlatego, że aż 50 proc. samorządów nie udostępnia na wniosek informacji lub udostępnia ją z opóźnieniem (w przypadku administracji rządowej to ok. 20 proc.). Fatalnie funkcjonują także Biuletyny Informacji Publicznej. Brakuje na nich istotnych informacji.

– Należy zmienić koncepcję funkcjonowania BIP, które powinny być podstawowym źródłem informacji o działaniach państwa. Trzeba ustalić, jakie informacje obowiązkowo powinny się znaleźć w BIP i w jakim terminie – mówił Krzysztof Izdebski, prawnik Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Regulacje dostępu do informacji zawierają luki i pozwalają na zbytnią dowolność

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • CVh(2013-12-22 08:05) Odpowiedz 00

    Przejrzystość polskiego rządu (albo szerzej - polskiej włądzy na dowolnym szczeblu, także w zakładzie pracy) to oksymoron. Cel władzy jak w komentarzu 2.

  • Nie mamy wlasnego rzadu(2013-12-21 11:20) Odpowiedz 00

    Obecny rzad nie jest polski,jest antypolski,antynarodowy na uslugach obcej agentury I totalitarnego unijnego Kolchozu.Siedziba rzadu I Palac namiestnikowski to siedziby agentury PO PRL

  • StAAbrA(2013-12-20 09:50) Odpowiedz 00

    Przejrzystość rządzenia polskiego rządu jest krystaliczna jak przestrzeń w kosmosie . Nakraść ile się da - to cel i codzienna praktyka tego kryminalnego towarzystwa .

  • krol(2013-12-19 18:32) Odpowiedz 00

    Szanowni Państwo .Bogactwo narodów bierze się stąd ,że wytworzymy dobro ,czy to fizycznie czy też jako konstrukcję myślową ,które następnie sprzedamy a otrzymane fundusze przeznaczymy po części na konsumpcję ,po części na dalsze inwestycje a po części odkładamy jako oszczędność. Podstawą więc zamożności jest tworzenie dóbr. Niestety Polska po transformacji 89 pozbyła się dużej części przemysłu twierdząc że jest zbyt energochłonny i technologie są przestarzałe .Nie można się zgodzić z taką logiką bo należało przemysł modernizować nawet kosztem zadłużania bo zwrot zainwestowanej stopy kapitału zwrócił by się po 20 latach z nawiązką. Można również było domagać się od USA i krajów zachodnich projektu na wzór planu Marshalla. W latach 90 ub. wieku poszli by na to. Niestety do władzy dochodzili kolejni hochsztaplerzy którzy patrzyli na tzw. prywatyzację jak na źródło zaspokajania swoich potrzeb. Dzisiaj uzależnieni jesteśmy od gospodarek zachodu ,szczególnie niemieckiej i aby jeszcze trwać jako podmiot prawa międzynarodowego a nie zbankrutować to pożyczamy, pożyczamy i końca tego nie widać. Niestety pożyczonych pieniędzy i odsetek góra rośnie szybciej niż my potrafimy wytworzyć nadwyżkę potrzebną do ich spłaty. Koło się zamyka i przychodzi dzień kiedy trzeba ogłosić upadek . Wtedy najczęściej rządzący trafiają na szafot a nowi po nich rozpoczynają budowę państwa od podstaw .Pozdrawiam.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama