< Wierzyciel będzie mógł zlecić ściąganie długu dowolnie wybranemu komornikowi na terenie całego kraju

< Komornicy otrzymają o połowę niższe opłaty za egzekucję należności z pensji i kont bankowych dłużnika

< Firmy windykacyjne nie będą mogły prowadzić postępowań egzekucyjnych o należności z wyroków sądowych

Wczoraj posłowie przyjęli większość senackich poprawek do nowelizacji ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U. nr 133, poz. 882 z późn. zm.). Zgodnie z propozycją senatorów zmienią się zasady zwolnienia z odbywania aplikacji komorniczej. Skrócony zostanie z siedmiu do czterech dni także termin, w którym komornik powinien przekazać uprawnionemu wyegzekwowane należności. Sejm nie poparł z kolei pomysłu wprowadzenia mediacji do postępowań komorniczych.

- Niższe koszty byłyby zachętą dla dłużnika do zawarcia ugody, a to w konsekwencji przyspieszyłoby ściągnie długów - wyjaśnia senator Aleksander Bentkowski.

- Pomysł był rewelacyjny. Mediacja przed wszczęciem postępowania przed sądem przyniosłaby skuteczniejszą egzekucję bez kosztów dla państwa i z mniejszymi kosztami dla dłużnika - twierdzi Andrzej Kulągowski, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej (KRK).

Kilku komorników w rewirze

Głównym jednak celem nowelizacji ustawy jest zwiększenie liczby komorników w Polsce. W każdym z rewirów będzie mogło działać kilku z nich. Łatwiejszy będzie też dostęp do zawodu.

- Poza tym komornicy będą mogli działać poza rewirem, do którego wcześniej zostali przyporządkowani. Przyspieszy to ściąganie wierzytelności i zmniejszy zaległości w kancelariach - wyjaśnia poseł Adam Rogacki z PiS.

Innego zdania są sami komornicy, którzy w nowych przepisach nie dostrzegają ułatwień w prowadzeniu egzekucji.

- Do postępowań zostanie wprowadzony bałagan. Nastąpi mnóstwo zbiegów spraw w trakcie ściągania długów - twierdzi Małgorzata Głąb, komornik rewiru V w Gliwicach. Zdaniem Andrzeja Kulągowskiego stracą na tym przede wszystkim drobni wierzyciele, bo komornicy zaczną ścigać się o pieniądze i odsuną na dalszy plan wykonywanie wyroków sądowych.

Upadną małe kancelarie

Zgodnie z nowelizacją w przypadku skierowania do egzekucji wierzytelności z rachunku bankowego lub wynagrodzenia za pracę komornik ma pobierać 8 proc. wyegzekwowanego świadczenia, a nie jak jest obecnie 15 proc.

- To większość spraw prowadzonych przez komorników. Ośmioprocentowa opłata jest w tej chwili na poziomie urzędu skarbowego. Tylko z tą różnicą, że urząd skarbowy jest utrzymywany z budżetu, a komornik będzie musiał utrzymać jeszcze za to kancelarię - mówi Andrzej Kulągowski.

Komornicy podkreślają, że takie zmiany przyczynią się nie do wzrostu, ale zmniejszenia liczby kancelarii.

- Część kancelarii z mniejszymi wpływami nie będzie w stanie się utrzymać. W mojej kancelarii pracuje dziesięć osób, a miesięczne koszty utrzymania to 50-60 tys. zł - tłumaczy Stanisław Kocęba, komornik rewiru II w Elblągu.

Zgodnie z poprawką Senatu, którą zaakceptowali posłowie, z odbywania aplikacji komorniczej zwolnione będą osoby, które po ukończeniu wyższych studiów prawniczych przez okres co najmniej pięć lat, w okresie nie dłuższym niż osiem lat przed złożeniem wniosku o dopuszczenie do egzaminu komorniczego, pracowały w zawodzie prawnika. Chodzi tutaj o kandydatów, którzy pracowali w kancelarii adwokackiej lub radcowskiej, w spółkach z udziałem adwokatów lub radców prawnych lub w kancelarii notarialnej i wykonywali m.in. czynności związane ze świadczeniem pomocy prawnej.

Łatwiej zostać komornikiem

Podstawowym warunkiem dostania się na aplikację komorniczą ma być uzyskanie pozytywnej oceny z egzaminu konkursowego. O dostaniu się na aplikację nie będzie decydowała już Rada Izby Komorniczej, ale wynik egzaminu państwowego. Zdaniem Iwony Karpiuk-Sucheckiej nowe zasady naboru na aplikację idą w dobrym kierunku.

- Pozwolą one na wstępną dodatkową selekcję kandydatów. Słusznym rozwiązaniem jest także przedłużenie asesury komorniczej do dwóch lat - wyjaśnia.

Egzekucja tylko dla komornika

Posłowie zgodzili się również na wprowadzenie senackich zapisów przewidujących monopol komorników na prowadzenie egzekucji na podstawie wyroków orzeczonych przez sądy cywilne.

- W momencie wejścia w życie nowych przepisów żadne biuro windykacyjne nie będzie mogło zajmować się windykacją świadczeń wynikających z wyroków sądowych - mówi Aleksander Bentkowski.

Zdaniem senatora podobne ograniczenia obowiązują już na gruncie dotychczasowych regulacji, jednak nie są wyraźnie wskazane i przez to nagminnie łamią je windykatorzy.

Nowym przepisom w ustawie dziwi się prezes Zarządu Pretorius, Rafał Szcześniak.

- Żadna firma windykacyjna, działająca w zgodzie z prawem, nie prowadzi obecnie samodzielnie egzekucji z majątku dłużnika. Może reprezentować co najwyżej wierzyciela podczas czynności komorniczych - podkreśla Rafał Szcześniak. Dodaje, że wnioski o małym profesjonalizmie firm windykacyjnych i przekraczaniu przez nie uprawnień oparte są prawdopodobnie na stereotypach, nie wynikają one z rzetelnego zbadania realiów rynkowych.

ADAM MAKOSZ

adam.makosz@infor.pl