Ministerstwo Sprawiedliwości, autor projektów ustawy o licencjach prawniczych oraz ustawy o zmianie ustawy o adwokaturze i niektórych innych ustaw, jako ich cel podaje chęć otwarcia dostępu zarówno obywateli do pomocy prawnej, jak i młodych ludzi do możliwości jej świadczenia. Korporacje zawodów prawniczych wskazują natomiast, że nie są przeciwne poradnictwu prawnemu świadczonemu przez magistrów prawa. Mają jednak wiele zastrzeżeń do kształtu projektowanych w tym zakresie regulacji. Samorządy adwokacki, radców prawnych i notarialny przedstawiły swoje argumenty podczas debaty zorganizowanej na Uniwersytecie Warszawskim.
Nierówne traktowanie
Przewidziana w projekcie ustawy o licencjach prawniczych licencja III stopnia, uprawnia do tych samych czynności, jakie wykonuje adwokat. Jedyną różnicą jest brak togi. Nabycie tych samych uprawnień na zupełnie innej drodze przedstawiciele samorządów zawodów prawniczych uważają za niesprawiedliwe. Tego typu porównaniu dwóch projektów sprzeciwia się natomiast Ministerstwo Sprawiedliwości. – Licencjonowani doradcy prawni nie mają stanowić nowego zawodu zaufania publicznego. Mają być zawodem usługowym – powiedział Andrzej Duda, wiceminister sprawiedliwości. Jako zasadniczą różnicę przedstawiciele resortu podają także to, że doradcy nie będą występowali w charakterze obrońców z urzędu. Podkreślali też, że w oparciu o podobny model funkcjonują adwokaci i doradcy prawni w Szwecji i Finlandii.
Pomoc w drobnych sprawach
Przedstawiciele korporacji prawniczych uważają, że magistrzy prawa powinni świadczyć pomoc prawną jedynie w drobnych sprawach. Zdecydowanie sprzeciwiają się natomiast zrównaniu kompetencji licencjata III stopnia z uprawnieniami adwokackimi. – Licencjatów nadzorować ma Komisja Państwowa. Będą więc oni zależni od rządu. Kto zechce powierzać swoje sprawy osobom, których nie obowiązuje tajemnica adwokacka – pyta Joanna Agacka-Indecka z Naczelnej Rady Adwokackiej.
PROJEKTY TRAFIŁY DO RZĄDU

Nowelizacja ustaw korporacyjnych – przyjęta przez Komitet Stały Rady Ministrów, będzie przedmiotem prac na jednym z najbliższych posiedzeń rządu.
Nierówne traktowanie zarzucają także radcowie prawni. – Jeśli ustawa o licencjach prawniczych wejdzie w życie, to obecni radcy prawni będą mieli mniej kompetencji niż licencjaci III stopnia. Nie mogą oni bowiem występować w sprawach karnych – wskazuje Zenon Klatka, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych. Samorząd notarialny podnosi, że projekt ustawy o licencjach prawniczych w zasadzie nie dotyczy notariatu, poza jedną bardzo ważną kwestią. Mianowicie przechodzenia od zawodu notariusza do zawodu licencjonowanego. Według projektu ustawy o licencjach, notariusz został usytuowany w sytuacji gorszej niż asesor prokuratorski czy też sądowy. – Wspomniani asesorzy, nawet nie będąc przez jeden dzień sędzią, mogą uzyskać III stopień licencji, natomiast notariusz musi zdawać trudny egzamin licencyjny – zauważa Jacek Wojdyło, prezes Krajowej Rady Notarialnej. Podkreśla, że niekonsekwencja obu projektów przejawia się też w tym, że notariusz, rezygnując z wykonywania swego zawodu, może następnego dnia swobodnie wpisać się do palestry czy też zostać radcą prawnym.
Zakres wiedzy na egzaminach
Zastanawiająca dla korporacji jest też znaczna dysproporcja pomiędzy zakresem wiedzy obowiązującej na egzaminie wstępnym na aplikację adwokacką, radcowską i notarialną czy też egzaminami zawodowymi kończącymi te aplikacje a zakresem wiedzy sprawdzanej podczas egzaminu prawniczego dla licencjatów III stopnia. Aplikant musi wykazać się znajomością kilkunastu dziedzin prawa. Egzamin na licencjata III stopnia testować będzie wiedzę jedynie z zakresu prawa i postępowania karnego, karnego skarbowego, w sprawach nieletnich, rodzinnego i opiekuńczego.