■ Postępowania upadłościowe ciągną się latami. Czy zmiany przewidziane w projekcie nowelizacji prawa upadłościowego i naprawczego przyspieszą ich zakończenie?
– Zmiany w ustawie mają usprawnić postępowanie upadłościowe, ale usprawnienia nie można mylić z przyspieszeniem. Moim zdaniem szybkość postępowania nie jest czynnikiem nadrzędnym. Usprawnienie postępowania polega na nadaniu takiego kształtu instytucjom prawa upadłościowego, aby zapewniały jak najlepszą ochronę wierzycieli.
■ Czy zmienią się przesłanki ogłaszania upadłości?
– Projekt przewiduje, że upadłość ogłaszana jest wówczas, gdy dłużnik nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Teraz przepis jest tak sformułowany, że upadłość mogłaby być ogłoszona nawet wówczas, gdyby przedsiębiorca nie wykonywał zobowiązań niepieniężnych. Bez zmian pozostaje natomiast druga przesłanka ogłoszenia upadłości: stan, w którym suma długów przewyższa wartość majątku dłużnika. Wprawdzie podczas prac nad projektem nowelizacji zamierzano zrezygnować z tej podstawy, ale już w toku uzgodnień międzyresortowych postanowiono jednak tę regulację pozostawić.
■ Jakie zmiany zaproponowane w projekcie uważa pan za najważniejsze?
– Istotna zmiana dotyczy postępowania zabezpieczającego. Teraz w razie złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości wszczyna się obligatoryjne postępowanie zabezpieczające. Zostaje ustanowiony tymczasowy nadzorca sądowy, z czym łączą się koszty. Często jednak do ogłoszenia upadłości nie dochodzi, bo stan masy upadłości jest tak mały, że nie wystarczy na pokrycie kosztów postępowania. Wniosek o ogłoszenie upadłości zostaje wówczas oddalony. Dlatego projekt proponuje, by ustanowienie nadzorcy sądowego było fakultatywne. Sąd oceniałby, czy w konkretnej sprawie ustanowienie go byłoby uzasadnione, także ze względów finansowych.
■ Czy zmiany dotyczą także zabezpieczenia wierzytelności?
– Ważne zmiany dotyczą przewłaszczenia na zabezpieczenie. Wbrew dotychczasowej praktyce, która stosowała zasadę, że zaspokojenie następuje przez wyłączenie przedmiotów z masy upadłości, projekt przewiduje, że przedmiot przewłaszczony na rzecz wierzyciela pozostaje w masie upadłości, natomiast wierzyciel mający to zabezpieczenie traktowany jest tak jak wierzyciel korzystający z prawa zastawu. Moim zdaniem jest to rozwiązanie korzystne dla wszystkich: dla masy upadłości i dla zabezpieczonego wierzyciela. Z nowej regulacji wynika, że wprawdzie rzecz przewłaszczoną będzie zbywał syndyk, ale uzyskane pieniądze przeznaczy dla zabezpieczonego przewłaszczeniem wierzyciela. Korekcie musiały ulec przepisy określające status zabezpieczonego w ten sposób wierzyciela w postępowaniu upadłościowym z możliwością zawarcia układu. Wierzytelność zabezpieczona przewłaszczeniem za zabezpieczenie, podobnie jak zabezpieczona zastawem, nie jest objęta układem.
■ Czy zmieni się podział funduszów masy upadłości?
– Zasadnicza zmiana dotyczy wierzytelności objętych kategorią pierwszą, którą syndyk zaspokaja na bieżąco, nawet bez sporządzenia planu podziału. Autorzy nowelizacji zaproponowali, aby w tej kategorii znalazły się tylko koszty postępowania i należności wynikające z czynności postępowania upadłościowego, np. umów zawartych przez syndyka. W pojęciu kosztów mieszczą się na przykład należności rolników za sprzedaż produktów już po ogłoszeniu upadłości oraz należności pracownicze. Natomiast należności pochodzące z okresu przed ogłoszeniem upadłości będą zaspokajane w uprzywilejowanej kategorii drugiej. W ten sposób powstanie logiczny system, umożliwiający syndykowi sprawne wypłacanie pieniędzy. Obecnie syndyk musi sporządzić częściowy plan podziału funduszu, którego w praktyce często zrobić nie może, bo w kategorii pierwszej znajdują się też wierzytelności powstałe w okresie przed ogłoszeniem upadłości. Zaległości te powinny zostać najpierw ustalone, co wymaga czasu.
■ Jakie nowe uprawnienia uzyskają syndycy?
– Projekt proponuje, aby w razie uchylenia postanowienia o ogłoszeniu upadłości przez sąd II instancji, na skutek zaskarżenia tego postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, syndyk ustanowiony w postępowaniu upadłościowym zachował swoje uprawnienia aż do uchylenia postępowania. W ten sposób uniknie się problemów związanych z rozstrzygnięciem, kto w takim przypadku sprawuje zarząd: upadły czy syndyk.
■ Czy nowe przepisy zapewnią lepszą ochronę wierzycieli?
– Projekt przewiduje, aby w firmie przy nazwie przedsiębiorcy ujawniać fakt ogłoszenia upadłości z dodatkiem określającym czy chodzi o upadłość likwidacyjną, czy o upadłość z możliwością zawarcia układu. Brak tego unormowania odstraszał kontrahentów, ponieważ najczęściej upadłego kojarzyli z podmiotem, który kończy byt prawny, a tzw. upadłość układowa przewiduje dalsze funkcjonowanie firmy. Przedsiębiorstwa w upadłości obejmującej likwidację majątku najczęściej nie podejmują nowych przedsięwzięć gospodarczych i dlatego – moim zdaniem – obawa przed odstraszeniem kontrahentów tym dodatkiem do nazwy firmy nie ma specjalnego znaczenia. Chodzi również o to, aby kontrahenta nie wprowadzać w błąd.