Przyjęty przez Sejm projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa zobowiązuje ten organ do przedstawiania Sejmowi corocznej informacji o swojej działalności oraz postulatów dotyczących aktualnych problemów i potrzeb wymiaru sprawiedliwości. Projekt nakłada także na KRS dodatkowe zadania. Autorzy projektu uznali, że dotychczasowa działalność KRS skupiła, na zagadnieniach kadrowych, a w niewielkim stopniu na funkcjonowaniu sądów, w których dochodzi do rażących nieprawidłowości.
Ujednolicanie orzecznictwa
Do zadań KRS będzie należało inspirowanie i wspieranie działań zmierzających do ujednolicania orzecznictwa sądów. Konstytucja RP stanowi, że nadzór nad działalnością sądów w zakresie orzekania sprawuje Sąd Najwyższy. Zdaniem posła Cezarego Grabarczyka, nowe zadania nałożone na Krajową Radę Sądownictwa stanowią naruszenia ustawy zasadniczej. – Do podkomisji wpłynęły opinie prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, które zawierają istotne uwagi o niezgodności projektu z konstytucją – mówił Cezary Grabarczyk.
Wątpliwości konstytucyjne
O niekonstytucyjności nowelizacji przekonany jest także Stanisław Dąbrowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa. – Poza zastrzeżeniami co do inspirowania Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego w jednolitym orzekaniu, za niezgodne z ustawą zasadniczą uważam prawo ministra sprawiedliwości i prezesów do wnioskowania o wizytację i lustrację sądów. Uważam to za zbyt daleko idące wkraczanie w sferę orzecznictwa – mówi Stanisław Dąbrowski. Odmienne zdanie prezentuje dr Marek Dobrowolski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autor opinii prawnej przygotowanej dla Biura analiz Sejmowych. – Projekt ustawy wprowadza rozwiązania, które mieszczą się w ramach wyznaczanych przez Konstytucję RP – uważa Marek Dobrowolski.
Prezesi nie będą w KRS
Projekt ustanawia zakaz łączenia funkcji członka Krajowej Rady Sądownictwa z funkcją prezesa czy też wiceprezesa sądu. Zdaniem Stanisława Dąbrowskiego, jest to jawne pogwałcenie zasad demokratycznego państwa prawnego. – Wśród siedemnastu członków Rady będących sędziami, znajduje się bowiem trzynastu prezesów i wiceprezesów, którzy stanęli przed wyborem pomiędzy funkcją prezesa czy członka Rady. Taka wymiana kadry prawdopodobnie była celem autorów projektu – uważa Stanisław Dąbrowski.