Urzędy oraz instytucje finansowe będą miały obowiązek udzielenia komornikowi wszelkich dostępnych informacji, w szczególności związanych ze stanem majątkowym dłużnika Dziś Sejm rozpatrzy w drugim czytaniu projekt nowelizacji ustawy o komornikach sądowych, która zakłada gruntowaną reformę tego zawodu. – Nowe przepisy pozwolą na zwiększenie liczby komorników, co powinno poprawić egzekucje wierzytelności – uważa Krzysztof Józefowicz, wiceminister sprawiedliwości. Jego zdaniem problem braku komorników widoczny jest zwłaszcza w dużych miastach, gdzie kancelarie obciążone są zbyt dużą liczbą spraw, co jest jedną z przyczyn przewlekłości postępowań egzekucyjnych. – Chcemy, aby wierzyciel miał prawo wyboru komornika na całym terytorium Polski. Teraz jego wybór ograniczony jest do obrębu tylko jednej apelacji. Dodatkowo zostanie złamana zasada, zgodnie z którą w jednym rewirze może pracować tylko jeden komornik. Po zmianach będzie mogło działać ich więcej, co spowoduje zmniejszenie obciążenia liczbą spraw przypadających na jednego komornika oraz wprowadzi efekt konkurencji – tłumaczy Adam Rogacki, poseł PiS. Zmianie ulegną również zasady naboru do tego zawodu. Komornikami będą mogły zostać wyłącznie osoby posiadające wykształcenie prawnicze, a nie jak dotychczas – również po studiach administracyjnych.
Szybsza informacja o dłużniku
Komornicy otrzymają też nowe instrumenty prawne przyspieszające postępowania egzekucyjne. Urzędy oraz instytucje finansowe będą miały obowiązek udzielenia komornikowi wszelkich dostępnych informacji, w szczególności związanych ze stanem majątkowym dłużnika i możliwością identyfikacji składników majątku. – Poszerzyliśmy katalog instytucji, które będą zobowiązane do udzielania takich informacji, oraz wprowadziliśmy przepis, umożliwiający domagania się takich informacji, jeżeli zajdzie taka potrzeba od urzędów nieujętych w tym katalogu – mówi Adam Rogacki. W efekcie, jeżeli komornik złoży odpowiedni wniosek np. do urzędu skarbowego z prośbą o informacje o dłużniku, urząd będzie to musiał zrobić w ciągu siedmiu dni, praktycznie bez możliwości odmowy.
Łatwiej odwołać komornika
Zmienią się też zasady nadzoru nad pracą kancelarii komorniczych. W obecnym stanie prawnym prezes sądu rejonowego może zarządzić kontrolę pracy kancelarii jedynie raz w roku. Ministerstwo proponuje, aby taka kontrola była możliwa w każdej chwili i nawet wielokrotnie w ciągu roku, o ile zajdzie taka potrzeba. – Dzięki nowym regulacjom znacznie łatwiej będzie można zawiesić komornika w czynnościach i odwołać go ze stanowiska. Teraz o takie zawieszenie jest bardzo trudno, nawet w sytuacji kiedy w sposób ewidentny naruszy reguły tego zawodu – dodaje K. Józefowicz.
Zamiast poprawy – chaos
Projekt jest krytykowany przez środowisko komornicze. – Wprowadzenie całkowitej konkurencji, gdzie na jednym obszarze będzie działać kilku komorników, wcale nie spowoduje poprawy egzekucji. Efektem będzie duże zamieszanie – mówi Andrzej Kulągowski, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej (KRK), dodając że bardzo często zdarzają się przypadki, że dłużnik ma wielu wierzycieli. Łatwo sobie wyobrazić sytuację, że każdy z nich złożył tytuł wykonawczy egzekucyjny do innego komornika. Następują zbiegi egzekucji. W takim przypadku tylko sąd będzie mógł rozstrzygnąć, kto był pierwszy. KRK uważa również, że jeżeli proponowane rozwiązanie zostanie przyjęte, komornicy będą ubiegać się o sprawy dające szanse na najwyższe przychody, a będą unikali spraw alimentacyjnych, spraw o należności ze stosunku pracy i o należności sądowe, bo są one z zasady nieopłacalne. Krytycznie o likwidacji obecnego systemu rewirów wypowiadają się też niektórzy eksperci od egzekucji. Jak ocenił prof. Andrzej Marciniak z Uniwersytetu Łódzkiego, przepisy pozwalające na działalność wielu komorników w jednym rewirze to niebezpieczny eksperyment. Podkreślił, że podobne rozwiązania wprowadzono w Niemczech i Wielkiej Brytanii, co doprowadziło do wzrostu korupcji.
NIK oskarża komorników
Wątpliwości co do konieczności zwiększenia liczby komorników na rynku nie ma natomiast Najwyższa Izba Kontroli, która już w kolejnym raporcie źle ocenia obowiązujący system egzekucji. NIK zwraca uwagę, m.in. na katastrofalną sytuację, jeżeli chodzi o ściągalność zaliczek alimentacyjnych, która wynosi obecnie niespełna 0,5 proc. Jak wskazuje raport Izby, w kontrolowanych gminach z 25 mln zł należności komornicy odzyskali niecałe 123 tys. zł. – To się wkrótce zmieni – mówi poseł Adam Rogacki, zapowiadając, że ustawa ma zostać uchwalona w ciągu dwóch miesięcy i po sześciomiesięcznej vacatio legis powinna jeszcze w tym roku wejść w życie.