Dzisiaj w Sejmie odbędzie się głosowanie nad zmianami w ustawie o Krajowym Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury. Zgodnie z projektem od 1 stycznia 2008 r. młodzi adepci prawa ubiegający się o aplikacje sędziowskie lub prokuratorskie będą mogli uzyskać je w czterech ośrodkach Krajowego Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury. Będą to ośrodki w Krakowie, Gdańsku, Warszawie i Poznaniu. Obecnie aplikacje sędziowskie można odbywać w 21 miejscach. Natomiast prokuratorskie można uzyskać w 13 ośrodkach.
5,5 tys. przyszłych sędziów i prokuratorów kształci się na aplikacjach
Projekt rozszerza także dotychczasowe zadania Krajowego Centrum o przeprowadzanie naboru na aplikację sądowo-prokuratorską, jej przeprowadzenie, w szczególności przez przygotowywanie i realizowanie szczegółowych programów aplikacji, w tym zajęć seminaryjnych oraz praktyk, które aplikanci będą odbywać w sądach, prokuraturach i innych instytucjach związanych z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości. Centrum przygotuje także organizację egzaminów: sędziowskiego i prokuratorskiego. Zdaniem Krzysztofa Maciejewskiego, posła PiS, a zarazem sprawozdawcy projektu nowelizacji, zmiany są potrzebne i sprawdziły się na Zachodzie. – Podobne rozwiązania są stosowane we Francji, Portugalii i Hiszpanii. Dzięki temu, że najlepsi eksperci, sędziowie i profesorowie będą kształcić w czterech ośrodkach, poziom wykształcenia i kwalifikacji będzie wyższy niż dotychczas i dodatkowo ujednolici się – wyjaśnia Maciejewski. Aplikacja podobnie jak teraz będzie trwała trzy lata. Jednak w odróżnieniu od obecnego systemu kształcenia przyszły sędzia czy prokurator dopiero w jej trakcie wybierze zawód, który będzie wykonywał. Przed naborem każdy kandydat przejdzie testy psychologiczne, które będą składały się na łączną ocenę kandydata. Z projektu zadowolony jest Krzysztof Parulski, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP. Jego zdaniem znikną patologie, jakie funkcjonowały przez ostatnie lata. – Dzięki Centrum Kształcenia Kadr sędziami i prokuraturami zostaną najlepsi prawnicy. Będą mieli gwarancję zatrudnienia. Nastąpi ujednolicenie linii orzeczniczej już na poziomie edukacyjnym. Dzięki temu sędziowie w podobnych sprawach będą orzekali podobnie. – podsumowuje Parulski.