Wniosek o areszt dla Stokłosy złożyła w ubiegłym tygodniu Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga. Zgodnie z rozporządzeniem ministra sprawiedliwości, do listu gończego dołącza się bowiem odpis postanowienia o tymczasowym aresztowaniu oraz nakaz przyjęcia podejrzanego do najbliższego – według miejsca jego ujęcia – aresztu śledczego. Zdaniem JANUSZ KACZMARKA, prokuratora krajowego, list gończy za Stokłosą otworzy nam w razie potrzeby możliwości działania poza granicami kraju – Nie mamy stuprocentowej pewności, czy Stokłosa przebywa za granicą, ale nie mogąc ustalić jego miejsca pobytu na terytorium Polski, zdecydowaliśmy się na list gończy, który w razie potrzeby otworzy nam możliwości działania poza granicami kraju – uzasadnia prokurator krajowy. Tymczasem media prześcigają się w informacjach na temat domniemanych miejsc, w których może przebywać były senator. Najczęściej wymienianym kierunkiem jest Ameryka Południowa. Jeżeli te informacje potwierdzą się, były senator może znaleźć się poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości, gdyż Polska nie ma podpisanych stosownych umów ekstradycyjnych z państwami z tej części świata. Potwierdza to Janusz Kaczmarek, którego zdaniem ściągnięcie Stokłosy do kraju w takiej sytuacji będzie trudne, jednak takie próby trzeba będzie podjąć. – Jeszcze niedawno mówiło się, że nic nie da się zrobić, jeśli chodzi o współpracę prawną z krajami uchodzącymi za tzw. raje podatkowe. Teraz okazuje się, że podpisanie umów z tymi krajami jest jednak możliwe – tłumaczy prokurator, dodając, że nad kształtem stosownych porozumień pracuje już Departament Legislacyjno-Prawny Prokuratury Krajowej. – Mamy również pierwsze informacje od rządów tych państw, które nie wykluczają, że takie umowy zdecydują się z nami zawrzeć. Przy okazji sprawy domniemanego pobytu Stokłosy w jednym z państw Ameryki Południowej wychodzą wieloletnie zaniedbania, jakie ma Polska w dziedzinie międzynarodowych i dwustronnych porozumień dotyczących ścigania przestępczości poza granicami kraju. Brak umów ekstradycyjnych oraz o wzajemnej pomocy prawnej spowodował, że wiele śledztw, których tropy prowadziły, poza granice RP, zatrzymało się w miejscu. Być może już niedługo sytuacja poprawi się. – Mocno wchodzimy w sferę międzynarodową, aby zmienić ten stan – mówi Kaczmarek. Pierwsze efekty są już widoczne. W ubiegłym roku podpisaliśmy umowę o wzajemnej pomocy z Litwą, dzięki której udało się zatrzymać białoruskiego szpiega, który działał przeciwko Polsce. Obecnie prowadzone są rozmowy z prokuraturą rosyjską. – Jesteśmy na etapie ustalania treści umowy o wzajemnej pomocy między prokuratorami z obu krajów. Jest wysoce prawdopodobne, że zostanie ona podpisana jeszcze w tym roku – dodaje prokurator. Dwustronne porozumienie na temat powołania wspólnych zespołów śledczych niemal na pewno zostanie podpisane z Włochami.