Sąd Najwyższy w sprawie Krystyny D. i Mariusza W., oskarżonych z art. 296 par. 1 i 3 kodeksu karnego rozpoznał wniosek Sądu Okręgowego w W. o przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w S. Sąd jako podstawę wniosku wskazał dobro wymiaru sprawiedliwośc – art. 37 kodeksu postępowania karnego. Jako przesłankę Sąd w W. podniósł stan zdrowia oskarżonego Mariusza W., który poważnie utrudnia stawiennictwo w sądzie w W. Oskarżony miał bowiem miejsce zamieszkania na terenie S. SN nie wykluczył wprawdzie możliwości skorzystania z właściwości delegacyjnej z art. 37 k.p.k., jednak stwierdził, że w żadnym razie przepis ten nie może być interpretowany rozszerzająco. Zmiana właściwości miejscowej nie może być bowiem nadużywana w sytuacjach nieuzasadnionych w pełni dobrem wymiaru sprawiedliwości.
Choroba nie jest przeszkodą
Sąd Okręgowy w W. wystąpił z przedmiotowym wnioskiem, ponieważ mimo wyznaczania kolejnych terminów rozpraw nie doszło do otwarcia przewodu sądowego z uwagi na niestawiennictwo Mariusza W. Oskarżony nie stawiał się na kolejne terminy, przedkładając zaświadczenia lekarskie. Zdaniem Sądu w W. – dobro wymiaru sprawiedliwości wymaga w tej sytuacji odstąpienia od zasadniczej właściwości sądu. W sprawie nie może bowiem dojść do wydania orzeczenia kończącego postępowanie, a uczestnictwo oskarżonego w rozprawie jest obowiązkowe. Zdaniem Sądu w W. brak też podstaw do zawieszenia procesu na okres choroby, gdyż nie można przewidzieć czasu jej trwania. SN uznał jednak, że w tym stanie sprawy inicjatywa Sądu w W. jest nieuzasadniona. Słusznie Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłych lekarzy na okoliczność stanu zdrowia oskarżonego i możliwości jego uczestniczenia w rozprawie. Jednak opinia ta nie dała ewidentnej podstawy do takiego wystąpienia. Biegli stwierdzili bowiem, że oskarżony cierpi na nadciśnienie tętnicze oraz hypertrójglicerydemię. Te schorzenia mogą być jednak kontrolowane farmakologicznie i nie stanowią bezwzględnych medycznych przeciwwskazań do uczestniczenia oskarżonego w rozprawie przed Sądem Okręgowym w W. Jak podkreslił SN – kryterium „dobra wymiaru sprawiedliwości”, jako podstawa właściwości delegacyjnej, przejawia się albo w realnym zagrożeniu obiektywizmu w orzekaniu o odpowiedzialności karnej, albo w równie realnym zagrożeniu sprawnego i szybkiego przeprowadzenia postępowania sądowego w rozsądnym terminie. W interesie dobra wymiaru sprawiedliwości leży odstępstwo od właściwości sądu m.in. wówczas, gdy doprowadzi to do usunięcia niepożądanej sytuacji, która stanowi przeszkodę do wydania w sprawie orzeczenia kończącego. Taką przeszkodą może być stan zdrowia oskarżonego, który ma obowiązek stawić się na rozprawę. Zdaniem SN – nie może to jednak zmienić ugruntowanego stanowiska, że przepis art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątkowy.
To nie jedyny oskarżony
Przede wszystkim jednak – zdaniem SN – należy wskazać, że Mariusz W. nie jest jedyną osobą oskarżoną. W sprawie występuje jeszcze dwoje oskarżonych, zamieszkałych, podobnie jak ich obrońcy, na terenie W. Prokurator zawnioskował ponadto o przesłuchanie 3 biegłych oraz 184 świadków. Obrona również złożyła wnioski o przesłuchanie osób zamieszkałych na terenie właściwości Sądu w W. W tym świetle argument Sądu w W. że w sprawie należy unikać mnożenia kosztów, nabiera – zdaniem SN – wprost przeciwnego znaczenia. Wobec faktu, że stan sprawy nie daje podstaw do stwierdzenia, czy zachodzi sytuacja z art. 37 k.p.k., SN oddalił wniosek. Sygn. akt V KO 55/06