9 listopada 2010 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania karnego nadająca rzecznikowi praw dziecka (RPD) nowe kompetencje. Od tego dnia może wnosić kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie, jeżeli tylko przez wydanie orzeczenia doszło do naruszenia praw dziecka. Chodzi m.in. o sprawy z rozdziału XXVI kodeksu karnego (znęcanie się, uprowadzenie czy rozpijanie małoletniego).

Jak się jednak okazuje, Marek Michalak, RPD, ze swojego prawa korzysta sporadycznie.

– Z nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jakim jest kasacja w trybie art. 521 par. 2 k.p.k., rzecznik skorzystał jeden raz – wskazuje Marco Ramirez z działu komunikacji społecznej w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.

Dodaje, że spośród ok. 30 tys. spraw, które podejmuje Marek Michalak każdego roku, od większości nie jest możliwe złożenie skargi kasacyjnej. Dotyczą one bowiem m.in. postępowań o rozwód, separację czy alimenty.

Powód braku działań

Tłumaczenie, że spraw, co do których kasacji wnieść nie można, jest niewiele, nie przekonuje jednak prawników. Ich zdaniem jednorazowe sporządzenie kasacji przez RPD można zinterpretować na kilka sposobów.

– Po pierwsze tak, że właściwie wszystkie prawomocne wyroki w pełni zabezpieczają prawa dziecka, co jest wielce wątpliwe. Po drugie tak, że rzecznik nie posiada wiedzy bądź pełnej wiedzy o zakończonych procesach karnych (nie może bowiem brać udziału w procesie karnym), w których przedmiotem był lub między innymi był interes dziecka – wylicza adwokat Marcin Muśnicki, ekspert prawa karnego i rodzinnego.

I dodaje, że może być to też wynikiem tego, że RPD nie dysponuje fachowym zapleczem eksperckim w dziedzinie prawa karnego materialnego i procedury karnej, niezbędnej do sporządzenia i popierania kasacji w Sądzie Najwyższym.

Na możliwe problemy organizacyjne w Biurze RPD zwraca uwagę również adwokat Katarzyna Bialuk-Pietrzak, podnosząc, że obecnie sprawami związanymi z ochroną praw dziecka w procesach karnych zajmuje się zespół spraw rodzinnych i nieletnich, do którego należy wiele innych spraw. Ekspertka zwraca również uwagę na nieprecyzyjne sformułowanie przepisu nadającego opisywaną kompetencję rzecznikowi.

– Znikome wykorzystywanie tej instytucji może mieć swoje podłoże między innymi w trudności zdefiniowania pojęcia naruszenia praw dziecka – twierdzi Katarzyna Bialuk-Pietrzak.

Prawo, a nie obowiązek

I przypomina, że w tego typu sprawach trzeba mieć na uwadze przede wszystkim charakter, w jakim dziecko uczestniczy w postępowaniu.

– Wniesienie kasacji nadzwyczajnej jest dopuszczalne tylko w takiej sprawie, w której dziecko jest stroną i doszło do naruszenia jego praw. W doktrynie podaje się, że nie jest dopuszczalne wniesienie kasacji, gdy dobro dziecka zostało naruszone w sposób pośredni, a wadliwe orzeczenie dotyczy bezpośrednio dorosłego. Podobnie nie jest dopuszczalne wniesienie kasacji nadzwyczajnej w sytuacji, kiedy prawa dziecka zostały naruszone w trakcie danego postępowania, a nie wskutek wydania orzeczenia – wyjaśnia mecenas Bialuk-Pietrzak.

Jej zdaniem takie ujęcie naruszenia praw dziecka zawęża katalog spraw, w których RPD może wnieść kasację.

Prawniczka przypomina również, że nawet jeśli do RPD wpłynęły prośby o sporządzenie i wniesienie kasacji, to do zajęcia się sprawą nikt zmusić go nie może.

– Żaden organ, w tym również Sejm, przed którym odpowiada RPD, nie może mu tego nakazać. Ponadto odmowa rzecznika wniesienia kasacji nadzwyczajnej w trybie kodeksu postępowania karnego nie jest w żaden sposób zaskarżalna – podnosi mecenas Bialuk-Pietrzak.

Przez co, jak podkreśla, niemożliwe jest nawet zweryfikowanie zasadności odmowy złożenia skargi przez RPD.