Poprawność wnioskowania, umiejętność ustalania priorytetów, szybkość podejmowania działań czy kultura osobista – to tylko przykłady wymogów, które będą brane pod uwagę przy sporządzaniu okresowej oceny prokuratora. Za każde z nich śledczy będzie otrzymywał od 1 do 4 punktów, przy czym 1 będzie oznaczało ocenę bardzo słabą, a 4 – bardzo dobrą. Takie rozwiązania znalazły się w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości w sprawie okresowej oceny pracy i opracowania indywidualnego planu rozwoju zawodowego prokuratora (Dz.U. z 2013 r. poz. 1011), które dziś wchodzi w życie.

Jak oceniani są  prokuratorzy w innych krajach UE

Jak oceniani są  prokuratorzy w innych krajach UE

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Prokurator czy uczeń

Śledczym nie podoba się, że rozporządzenie, a właściwie załączniki do niego przybrały formę cenzurkową.

– Złamaniem wypracowanego w poprzedniej kadencji kompromisu jest odejście od oceny opisowej na rzecz stopni szkolnych. Stopnie te zostały wyeliminowane z ustawy, ale wróciły tylnymi drzwiami do rozporządzenia – ocenia Jacek Skała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Tłumaczy, że sąd i prokuratura to nie szkoła, gdzie uczniowie pracują według jednego programu na zunifikowanym podręczniku.

Na ten problem zwraca także uwagę Karolina Kremens, karnistka z Uniwersytetu Wrocławskiego, która choć jest zwolenniczką ocen pracy śledczych, zaznacza, że rozporządzenie jej się nie podoba.

– Trzeba oceniać nie tylko, jak szybko były kończone postępowania i czy była przewlekłość, ale także ile takich postępowań dany prokurator miał miesięcznie. Inaczej będzie to wyglądać w przypadku prokuratora, który ma po 30 spraw miesięcznie, a inaczej jak ma się trzy sprawy. A niestety to nie zostało uwzględnione – ocenia Karolina Kremens.

Ręczne sterowanie

Są i mocniejsze zarzuty – umożliwienie ręcznego sterowania pracą prokuratorów. Zgłaszał je jeszcze na etapie konsultacji projektu rozporządzenia m.in. Cezary Pelczarski, prokurator okręgowy z Krosna. Obawy wzięły się stąd, że zgodnie z rozporządzeniem oceny będzie dokonywał, oprócz zespołu wizytacyjnego, również zwierzchnik służbowy.

– Zważywszy na bardzo ogólne kryteria ocen i ich dowolność, może to umożliwić bezpośredniemu przełożonemu wywieranie presji na podległych prokuratorów i narzucanie im sposobu rozstrzygania spraw – zauważa prokurator Pelczarski.

Jego zdaniem przyznanie prokuratorom tych uprawnień to nic innego, jak wyposażanie ich w narzędzia do ręcznego sterowania i – innego niż służbowe – podporządkowania sobie podległych prokuratorów.

Ranking sympatii

Z kolei zdaniem dr Kremens problem tkwi w tym, kto będzie dokonywał tej oceny.

– Jeśli prokurator będzie oceniany w ramach własnego okręgu, to siłą rzeczy ta ocena nie będzie obiektywna. Prokurator lubiany i popularny będzie mógł liczyć na bardziej przychylne podejście oceniających. Z kolei ten, który mówi to, co myśli, i się naraża, dostanie niepochlebną ocenę. W jego przypadku ocena będzie wykorzystywana jako metoda nacisku – mówi karnistka.

Jej zdaniem ocen powinni więc dokonywać prokuratorzy z apelacji, i to najlepiej z innej niż ta, z której pochodzi oceniany. – Czyli optymalny model byłby taki, że oceny prokuratura rejonowego z Wrocławia dokonuje prokuratura apelacyjna np. w Białymstoku. To gwarantowałoby niezależność uzyskanych not – proponuje Karolina Kremens.

Jeden worek

Kolejny zarzut, jaki rozporządzeniu stawia środowisko prokuratorskie, to wrzucenie wszystkich prokuratorów do jednego worka, niezależnie od tego, jaki szczebel zajmują. Wszyscy oni będą bowiem oceniani pod takim samym kątem i na podstawie tych samych danych. A to błąd.

Zwróciła na to uwagę m.in. Krajowa Rada Prokuratorów (KRP), która skrytykowała podstawy, na jakich zespół wizytacyjny miałby przeprowadzać okresową ocenę prokuratora. W jej opinii przepis ten nie uwzględnia specyfiki pracy śledczego i zakłada, że każdy prokurator prowadzi lub nadzoruje postępowania przygotowawcze, uczestniczy w postępowaniach przed sądem oraz sporządza środki zaskarżenia.

Tymczasem, jak wskazuje Mariusz Chudzik, wiceprzewodniczący KRP, kierownictwo wszystkich jednostek organizacyjnych prokuratur z reguły nie prowadzi i nie nadzoruje postępowań przygotowawczych, nie uczestniczy w postępowaniu przed sądem i nie sporządza środków zaskarżenia. Dla tych prokuratorów niemożliwe więc będzie zebranie danych, które mają stanowić bazę dla ustaleń będących podstawą oceny okresowej. Podobnie będzie z prokuratorami wchodzącymi w skład komórek, które zajmują się sprawowaniem zwierzchniego nadzoru służbowego.

Podobne wątpliwości do tego rozwiązania ma Małgorzata Bednarek, prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów „Ad Vocem”. Ona z kolei ma zastrzeżenia do liczby badanych spraw przy ocenie okresowej (od 10 do 15).

– Ocena może być w niektórych przypadkach niemożliwa do przeprowadzenia wobec prokuratorów nienadzorujących lub też nieprowadzących postępowań przygotowawczych – wskazuje prokurator Bednarek.

Przejściowe rozwiązanie

Resort sprawiedliwości studzi jednak emocje.

– Ten system ocen prokuratorów nie jest docelowym. Ten znalazł się w projekcie prawa o prokuraturze, który wprowadza oceny jako instrument wewnętrzny zarządzania jednostką – przypomina Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości.

Projekt ustawy przewiduje, że ocenę będzie wystawiał kierownik jednostki i zapoznawał z nią prokuratora, a ten, jeżeli się z nią nie zgodzi, będzie mógł wnieść odwołanie do jednostki wyższego szczebla. Dopiero wtedy wizytator uzyska wgląd w jego akta w celu sprawdzenia oceny.

Resort przyznaje, że wchodzące dziś w życie rozporządzenie jest obarczone wadami.

– Wynika to z konstrukcji zawartej w prawie o ustroju sądów powszechnych – tłumaczy wiceminister Królikowski.

Jego zdaniem ustawa ta uniemożliwia przeprowadzenie w czasie wizytacji rzetelnych ocen pracy prokuratorów.

– Na takie bowiem nie będzie ani czasu, ani zasobów ludzkich – przyznaje Michał Królikowski.

Rozporządzenie jednak musiało zostać wydane, bo przepisy o ocenach okresowych pracy śledczych obowiązują od 1 lipca 2013 r.

Etap legislacyjny

Wchodzi w życie 17 września 2013 r.