Odpowiadasz za zwierzę

Obowiązujący kodeks cywilny przewiduje odpowiedzialność za szkody dokonane przez zwierzęta domowe. Art. 431 § 1 k.c., stanowi, że „Kto chowa zwierzę albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy”.

Osoba chowająca zwierzę lub posługująca się nim nie musi być jego właścicielem bądź posiadać do niego jakiekolwiek prawo. Można zatem ponieść odpowiedzialność za zwierzę, które się przybłąkało. Zasadę tę potwierdza wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie (sygn. XII GA 292/2007), na podstawie którego firma ochroniarska będzie ponosić odpowiedzialność za korzystanie z psa, którego nie jest właścicielem.

Odpowiedzialność za zwierzę oparta jest zatem na zasadzie winy (wina w nadzorze). Od odpowiedzialności tej można zwolnić się, udowadniając, że dochowaliśmy obowiązku starannego nadzoru nad zwierzęciem – następuje wtedy wyłączenie winy. Zgodnie jednak z art. 415 k.c., jeśli zwierzę występuje jako narzędzie w ręku człowieka (np. szczucie psem) odpowiada on za szkodę tak, jakby wyrządził ją swoim własnym działaniem bądź zaniechaniem.

Jeśli zatem nasze zwierzę domowe spowoduje szkodę osobową (np. pogryzienie) bądź majątkową będzie na nas ciążył obowiązek jej naprawienia. Zakres odpowiedzialności został określony w przepisach ogólnych kodeksu cywilnego. Są to w szczególności art. 361, 362, 363, 444 – 447 k.c. Istotną kwestią jest możliwość wykupienia dobrowolnego ubezpieczenia OC. Po zawarciu umowy z ubezpieczycielem odpowiedzialność majątkowa przekazana zostaje na jego ręce.

Jeżeli szkoda majątkowa nie przekracza kwoty 250 zł, posiadacza spotka odpowiedzialność za wykroczenie z art. 124 kodeksu wykroczeń.

W przypadku wystąpienia szkody na osobie możliwe jest również pociągnięcie nas do odpowiedzialności karnej. Wymiar kary będzie zależny od zaistniałego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego. Odpowiedzialność za te czyny określają przepisy ogólne kodeksu karnego (art. 156, art. 157).

Odpowiedzialność istnieje niezależnie od tego, czy zwierzę było pod nadzorem faktycznym człowieka, czy też zbłąkało się bądź uciekło. Ponosi ją osoba (niekoniecznie właściciel), która w danym momencie sprawowała nad nim opiekę.

Zapewnij odpowiednie lokum

Ustawa o ochronie zwierząt nakłada na każdego opiekuna zwierzęcia szereg obowiązków. Podstawowym z nich jest zapewnienie swojemu pupilowi właściwych warunków bytowania. Przepis ten określa odpowiednie dostosowanie pomieszczenia. Ma chronić ono przed zimnem, upałem oraz opadami atmosferycznymi. Zapewnić należy dostęp do światła dziennego oraz swobodę. Wymagane jest karmienie oraz pojenie zwierzęcia.

Niedozwolone jest trzymanie zwierząt domowych na uwięzi dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała bądź cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m.

Konieczne szczepienia

Każdy właściciel psa powinien również pamiętać o obowiązkowych szczepieniach ochronnych. Prawo nakłada konieczność szczepień przeciwko wściekliźnie. Powinno ono nastąpić najpóźniej 30 dni po ukończeniu przez psa 3 miesiąca życia i powinno być powtarzane każdego roku. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi kara grzywny (od 20 – 500 zł), kara aresztu bądź pozbawienia wolności do lat 3.

Smycz i kaganiec zawsze obowiązkowe?

Przypomnieć należy, że ponosimy pełną odpowiedzialność za zachowanie naszego psa. Dopilnować zatem należy, by było ono jak najmniej uciążliwe dla otoczenia. Obowiązek zakładania psu kagańca oraz smyczy nie jest jednak dokładnie uregulowany. Art. 10 a ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt głosi, że zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. Zakaz ten jednak nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli jest on ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście.

Żadna ustawa jednak nie określa szczegółowo, w jakim stopniu należy kontrolować psa, będąc z nim w miejscach publicznie dostępnych. Nie istnieje jednoznaczny przepis nakładający na właściciela psa obowiązek wyprowadzania go na smyczy bądź w kagańcu. Nie jest możliwe jednak całkiem swobodne wypuszczanie czworonoga. Reguluje to kodeks wykroczeń. W art. 77 czytamy, że kto nie zachowuje zwykłych bądź nakazanych środków przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany. Stołeczna Straż Miejska na podstawie przytaczanego artykułu wystawiła od początku 2013 r. 98 mandatów.

Niniejszej odpowiedzialności podlega każdy, kto trzyma (oznacza zarówno chów jak i zwykły spacer) psa, więc nie jest to jedynie właściciel. Zwykłą ostrożność należy interpretować jako przeciętne środki ostrożności związane z trzymaniem danego zwierzęcia. Będą one jednak zróżnicowane w zależności od gatunku zwierzęcia i stopnia niebezpieczeństwa, jakie może ono stwarzać.

Sprecyzowany obowiązek wyprowadzania psa na smyczy lub w kagańcu zawarty może zostać w uchwale rady gminy.

Nakaz trzymania psa na smyczy bądź kagańcu wynikać może również z regulaminów wewnętrznych przewoźników, centrów handlowych czy obiektów sportowych. Przewidywać może on osobne sankcje za nieprzestrzeganie zawartych w nim postanowień. Nie jest jednak możliwe otrzymanie mandatu na podstawie regulaminu.

Nie drażnij psa

Kolejnym z obowiązków jest odpowiednio łagodne traktowanie czworonoga. Kto bowiem przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 100 zł albo karze nagany.

Usuwaj odchody

Ustawa o utrzymaniu czystości w gminach wymusza na trzymających psy usuwanie odchodów za zwierzętami. Niedopełnienie tego obowiązku grozi mandatem w wysokości nawet 500 zł. Z tego powodu najwięcej posiadaczy zwierząt w Warszawie najczęściej jest karana. Straż miejska od początku 2013 roku wręczyła na postawie tego przepisu 140 mandatów.

Odpowiedni transport

Nasze zwierzę wymaga odpowiedniego traktowania również w podróży. Zapewnione mu zostać musi miejsce umożliwiające swobodne leżenie oraz wstawanie. Należy pamiętać o wodzie, pokarmie oraz odpoczynku dla zwierzęcia.

W lesie tylko na smyczy

Kodeks wykroczeń reguluje również kwestię puszczania wolno psa na terenie lasu. Art. 166 głosi, że kto puszcza w lesie luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo nagany.

Głośne szczekanie

Nagminne zakłócanie spokoju sąsiadów przez szczekającego psa może zakończyć się nieprzyjemnościami dla jego posiadacza. Kwestię te reguluje kodeks wykroczeń, jak i prawo cywilne.

W grę może wchodzić odpowiedzialność na podstawie art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Długotrwałe szczekanie w trakcie dnia może rodzić problemy w postaci zainteresowania się losem psa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Agresywne psy tylko z zezwoleniem

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji dnia 28 kwietnia 2003 r. wydał rozporządzenie w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne (Dz. U. z dnia 8 maja 2003r.). Utrzymanie psa, który należy do jednej z wymienionych ras wymaga zezwolenia właściwego organu gminy. W tym przypadku będzie nim wydział ochrony środowiska.

Rasy uznane za agresywne:
amerykański pit bull terrier,
pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin),
buldog amerykański,
dog argentyński,
pies kanaryjski (Perro de Presa Canario),
tosa inu,
rottweiler,
akbash dog,
anatolian karabash,
aoskiewski stróżujący,
owczarek kaukaski.

Stołeczna straż miejska od początku 2013 roku wystawiła 350 mandatów związanych z trzymaniem zwierząt.