To kolejny krytyczny głos w dyskusji nad projektem sygnowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości, który ma wprowadzić mechanizmy umożliwiające umieszczanie odpornych na resocjalizację przestępców (już po odbyciu kary) w ośrodkach terapii zaburzeń. Przypomnijmy, że projekt powstał w reakcji na specyficzną sytuację, z jaką będziemy mieć do czynienia już w przyszłym roku. Wtedy więzienia zaczną opuszczać niebezpieczni przestępcy skazani w PRL na karę śmierci, którym w wyniku amnestii wyroki zmieniono na 25 lat więzienia.

„ W ocenie Komisji Praw Człowieka przy NRA, zaproponowane rozwiązanie polegające na trwałej i nieograniczonej w czasie izolacji sprawców poważnych przestępstw już po odbyciu przez nich kary pozbawienia wolności nie spełnia testu proporcjonalności, a więc nie wykazuje, z jakich przyczyn to jedynie trwała izolacja sprawców przestępstw, który zakończyli już odbywanie wymierzonej im przez sąd kary pozbawienia wolności, jest uzasadniona i konieczna w demokratycznym państwie prawnym” – czytamy w stanowisku adwokatury.

Wskazuje się w nim również na wady wprowadzenia do projektu kryterium wysokiego prawdopodobieństwa powrotu do zbrodniczego życia jako przesłanki koniecznej do orzeczenia wobec danej osoby umieszczenia w Krajowym Ośrodku Terapii Zaburzeń Psychicznych.

– To może skutkować ryzykiem podejmowania decyzji o umieszczeniu w ośrodku w sposób arbitralny – zauważa adwokat Mikołaj Pietrzak, przewodniczący Komisji Praw Człowieka przy NRA.

Problem będzie przedmiotem dzisiejszego seminarium organizowanego przez Helsińską Fundację Praw Człowieka pt. „ Groźni więźniowie po wyrokach. Wypuszczać? Leczyć? Izolować?”.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy w konsultacjach