„Kryminalistyka w świecie wirtualnej zbrodni” – tym na IX Seminarium Kryminalistycznym zajmowali się m.in. sędziowie i prokuratorzy. Skąd pomysł na taki temat spotkania?

Tegoroczne wydarzenie, tak jak i poprzednie zielonogórskie seminaria kryminalistyczne zawsze podejmowały zagadnienia problemowe wynikające z bieżącej pracy śledczej. Tak było, gdy mówiliśmy o jakości czynności kryminalistycznych, szarej strefie gospodarczej jako wyzwaniu dla nauk sądowych czy o diagnostyce maskowanego zabójstwa i przestrzeni zbrodni wielokrotnej.

Wirtualny świat często utożsamiany jest z nierzeczywistym, a więc nierealnym. Rzeczywistość wirtualna jednak ma swój materialny wymiar. Przestępczość jako zjawisko społeczne, siłą rzeczy, wkracza w wirtualny świat ludzkiej aktywności. Nie chodzi przy tym tylko o przestępstwa popełnione przy użyciu komputera. Coraz częściej słyszymy bowiem o kradzieży wirtualnych postaci czy wirtualnych, ale całkiem realnych i namacalnych pieniędzy. Znane są już kryminalistyce przypadki nakłaniania przez internet do samobójstwa, tutaj funkcjonuje też cała sfera pornografii, także tej dziecięcej, nie mówiąc już o szpiegostwie czy nawet terroryzmie internetowym.

Zagrożenia te jeszcze w Polsce nie są znaczące. Chcieliśmy jednak je wyprzedzić. Być do nich przygotowani i nie pozostawać krok za przestępczością.

Jakie największe problemy mają polscy śledczy, prowadząc postępowania z elementem wirtualnej rzeczywistości w tle? Jakie najczęstsze przestępstwa popełniane są za pomocą internetu?

Nadal najczęstszym internetowym przestępstwem są oszustwa. Postęp techniki śledczej sprawił jednak, że te sprawy dotyczące portali aukcyjnych są czasochłonne, ale banalnie proste do wyjaśnienia. Można je porównać do przestępstw wulgarnych – np. bójek, gdzie wszyscy uczestnicy zdarzenia się znają. Są uciążliwe, ale nieskomplikowane pod względem prawnym i faktycznym. Zdarzają się jednak przestępstwa internetowe jakościowo inne. Na przykład oszustwa nigeryjskie, kradzieże postaci, tożsamości użytkowników internetu i internetowych pieniędzy. Dzisiaj przez sieć można przeprowadzić atak na systemy informatyczne przedsiębiorstwa czy nawet całego państwa. Mówi się wówczas o cybernetycznych atakach, które mają charakter terrorystyczny.

Na których oparcie jesteśmy przygotowani?

Nawet jeżeli instytucje państwowe są przygotowane, to i tak warto wyszkolić kadrę prokuratorską do skutecznego ścigania sprawców takich ataków. Sędziowie zaś muszą mieć niezbędną wiedzę nie tylko prawniczą, ale także informatyczną, do osądzenia takich przestępców.

Obecnie trudno jest w takich sprawach o sprawiedliwy wyrok, jeżeli w prokuraturach i sądach użytkowanie komputera ogranicza się do edytora tekstu.

Seminarium i omawiane w jego trakcie tematy pozwalają uczestniczącym w nim sędziom i prokuratorom na przekroczenie granicy wyznaczonej przez edytor tekstu. Mają przybliżyć możliwości wspierania działań organów ścigania poprzez zwiększenie wykorzystania dostępnych systemów informatycznych.

Czy polscy śledczy mają zatem wystarczające instrumenty i doświadczenie, by takim przestępstwom przeciwdziałać? Czy może jak to często bywa, przestępcy, jak już pan wspominał, są o krok przed nimi...

Internet to powszechna, ale stosunkowo młoda przestrzeń ludzkiej aktywności. Początkowo służył do przekazywania informacji i szerzenia wiedzy. Dopiero po latach pojawiła się w nim przestępczość, ale jest ona nadal stosunkowo nieskomplikowana. Będzie na takim poziomie, jak długo poziom wiedzy użytkowników będzie ograniczony. Dziś dojrzewa jednak nowe pokolenie ludzi, których można nazwać homo cyberneticus, dla których komputer i internet są codziennością. Moja córka jeszcze nie umie czytać, ale z klawiaturą komputerową i grami internetowymi już sprawnie sobie radzi.

Policja i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego dysponują możliwościami śledczymi do zwalczania przestępczości internetowej. Prokuratura do ścigania przestępczości cybernetycznej, dzięki seminarium, się sposobi. Jest szansa na przygotowanie się do jej zwalczania. I jest jeszcze czas, abyśmy nie byli o krok za przestępcami. To jest ostatni moment, aby wiedzą i możliwościami co najmniej im dorównać.

W bloku zagadnień związanych z psychologią i psychiatrią sądową paneliści dyskutowali na temat fenomenu funkcjonowania internetowych portali społecznościowych.

To prawda, funkcjonowanie portali społecznościowych to kolejny problem dla nauk sądowych. Okazuje się, że nie znamy swoich sąsiadów, nie kłaniamy się im, a podchodząc do komputera natychmiast uruchamiamy taki portal, aby rozmawiać z nieznajomymi. W internecie szukamy drugiego człowieka! Przy tym często zapominamy, że osoba przed drugim komputerem nie zawsze ma dobre intencje. Znane są w medycynie sądowej przypadki paktów samobójczych, zbiorowych samobójstw popełnianych na różnych kontynentach w tym samym czasie. Dzisiaj, na co wskazał jeden z wykładowców, świat nie ma granic – ma kanały przekazu informacji. I to kanały przekazu dzielą świat, a nie granice państwowe.

Dla psychiatry sądowego i dla medyka sądowego nowy sposób komunikacji międzyludzkiej stanowi zatem nowe wyzwania przy opiniowaniu. Psychiatra musi uwzględnić w sprawie o zabójstwo to, że sprawca realnej zbrodni już wielokrotnie wcześniej się jej dopuścił w trakcie gry komputerowej. Tam on, ale również jego ofiara mieli jednak wiele żyć, a faktycznie życie mamy tylko jedno.