Sprawa dotyczyła wypadku, do jakiego doszło w wejściu do budynku poczty w Legnicy. Nieustalona kobieta z takim rozmachem otworzyła drzwi wahadłowe, że te wracając uderzyły 84-letnią petentkę, która doznała urazu głowy i złamania kości udowej. Zażądała od Poczty Polskiej 50 tys. zł zadośćuczynienia i 600 zł miesięcznie dożywotniej renty. Jej zdaniem to ta spółka odpowiadała za funkcjonowanie drzwi i nie powinna była dopuścić, by zamykały się z taką siłą.

Sąd Rejonowy w Legnicy oddalił pozew. Uznał bowiem, że powódka nie udowodniła, by Poczta Polska była winna wyrządzonej szkody. Drzwi zamontowano zgodnie z projektem budowlanym, do którego dołączono oświadczenie architekta o zgodności z przepisami prawa budowlanego i zasadami wiedzy technicznej.

Poszkodowana w apelacji powołała się na art. 345 kodeksu cywilnego, który mówi o tym, że przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody ponoszą odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez ten ruch. Sąd II instancji, oddalając apelację, zwrócił uwagę, że przywołany przepis odnosi się do przedsiębiorstw, których działalność opiera się na funkcjonowaniu maszyn wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody (np. kopalnie, spółki transportowe). Poczty Polskiej nie można do nich zaliczyć.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy, sygn. akt II Ca 98/13.