Nakładanie dodatkowych warunków uniemożliwiłoby bowiem osiągnięcie podstawowego celu, jaki przyświecał ustanowieniu jednolitego instrumentu dochodzenia bezspornych, transgranicznych roszczeń w UE. Jednocześnie powód domagający się wydania europejskiego nakazu zapłaty może żądać odsetek od daty ich wymagalności do zapłaty roszczenia głównego.

Tak orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości, odpowiadając na pytanie Sądu Okręgowego we Wrocławiu, który musiał pojąć decyzję dotyczącą relacji między unijnym rozporządzeniem a polskim kodeksem postępowania cywilnego.

Wrocławskie powództwo

Iwona Szyrocka wniosła do wrocławskiego sądu pozew o wydanie europejskiego nakazu zapłaty przeciwko niemieckiej spółce z ograniczona odpowiedzialnością SiGer Technologie. Pismo wszczynające proces odpowiadało wymaganiom rozporządzenia 1896/2006, ale polski sąd stwierdził braki formalne wynikające z krajowych regulacji. Domagał się przede wszystkim wskazania wartości przedmiotu sporu nie tylko w euro, lecz również w złotych.

Chodziło o możliwość dokładnego obliczenia opłaty od pozwu. Wrocławski sąd miał także wątpliwości, czy oznaczona wysokość i wymagalność roszczenia w chwili wniesienia pozwu odnosi się tylko do kwoty głównej, czy również do odsetek za opóźnienie w płatności. Chodziło więc o rozstrzygnięcie, czy powód musi od razu podać kwotę żądanych odsetek.

Wystarczy rozporządzenie

Trybunał stwierdził we wczorajszym wyroku, że rozporządzenie dotyczące europejskiego nakazu zapłaty stawia liczne wymagania dotyczące formy i treści pozwu. Reguluje w szczególności konieczność złożenia go na standardowym formularzu. Powód musi przy tym oświadczyć, że podaje prawdziwe dane.

Ma również możliwość sprzeciwienia się skierowaniu sprawy do postępowania zwykłego. Rozporządzenie określa nawet sposoby podpisania pozwu. Dlatego – zdaniem TS – państwa członkowskie nie mają swobody nakładania dodatkowych wymagań na stronę składającą formularz wszczynający postępowanie o wydanie europejskiego nakazu zapłaty.

Chociaż prawo Unii nie zastępuje ani nie harmonizuje krajowych mechanizmów dochodzenia bezspornych roszczeń, to jednak dąży ono do ustanowienia jednolitego europejskiego instrumentu dla takich sytuacji. Państwa członkowskie nie powinny więc komplikować ani wydłużać procedur, a także nie wolno im podnosić kosztów postępowania.

Niemniej – jak przyznał TS – zasadą jest, że sądy krajowe zachowują możliwość uzyskiwania informacji o wartości przedmiotu sporu według przepisów krajowych. Warunkiem tego jest jednak, by określanie opłat sądowych nie powodowało ani nadmiernego przedłużenia postępowania, ani odrzucenia pozwu.

Tym samym krajowe zasady powinny być stosowane tylko wtedy, kiedy nie są mniej korzystne niż reguły europejskie, i jeśli nie utrudniają wykonywania uprawnień przyznanych przez regulacje Unii.

Odsetki od całości

Co się tyczy odsetek w europejskim nakazie zapłaty, to wierzyciel powinien móc żądać ich w całości, czyli od chwili, kiedy roszczenie stało się wymagalne i do momentu zapłaty wierzytelności głównej. Odmienna wykładnia mogłaby bowiem zniechęcać obywateli Unii do wytaczania procesów o wydanie europejskiego nakazu zapłaty i skłaniać ich do korzystania z procedur krajowych, które umożliwiają uzyskanie całych odsetek.

Wyrok w sprawie C-215/11.k