To, że były właściciel nie wyraża zgody na przepisanie własności nieruchomości u notariusza, nie oznacza, że nie można w inny sposób nabyć własność ziemi. Do tego jednak niezbędny jest upływ czasu.

Zgodnie bowiem z art. 172 kodeksu cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.) posiadacz nieruchomości niebędący jej właścicielem nabywa prawo własności, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (wtedy okres zasiedzenia wynosi 30 lat). Nasz czytelnik zgodnie z orzecznictwem wypracowanym przez Sąd Najwyższy jest posiadaczem w złej wierze - tak bowiem traktowane są osoby, które weszły w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy mającej na celu przeniesienie własności, zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego.

Tym samym dopiero po pięciu latach będzie mógł się on starać o zasiedzenie nieruchomości.

– Czytelnik powinien wtedy złożyć więc wniosek o zasiedzenie nieruchomości w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca położenia nieruchomości. Do wniosku o zasiedzenie dołączyć powinien zaś sporządzoną przed laty umowę nabycia działki – wyjaśnia radca prawny Joanna Chruściel, prowadząca własną kancelarię.

Prawnik przypomina jednak, że wniosek o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie podlega stałej opłacie w wysokości 2 tys. zł. Czytelnik może starać się co najwyżej o zwolnienie od kosztów. W tym celu powinien złożyć stosowny wniosek wraz z oświadczeniem o swoim stanie majątkowym i rodzinnym.

Zgodnie bowiem z art. 102 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2010 r . nr 90, poz. 594 z późn. zm.) zwolnienia od kosztów sądowych może się domagać ten, kto nie jest w stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.