Według pomysłów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wypracowanych wspólnie ze środowiskiem naukowym, instytucje badawcze nadal będą musiały uzyskać zgodę na przeprowadzenie takich eksperymentów od lokalnych komisji etycznych (złożonych z naukowców i przedstawicieli organizacji chroniących prawa zwierząt), ale teraz te będą musiały wydać decyzję w ciągu 40 dni. Obecnie nie ma takiego ograniczenia.

By możliwe było dotrzymanie tego terminu, komisji ma być mniej – 10 zamiast obecnych 18 – ale za to z większą liczbą członków. Procedury wydawania pozwoleń mają być za to uproszczone. Obecnie każdy wniosek o zgodę na przeprowadzenie badań rozpatrywany jest indywidualnie. Projekt dopuszcza jednakże wprowadzenie dla części doświadczeń uproszczonych procedur oraz zezwolenia grupowego. Pozwoli to uniknąć wielokrotnego występowania o zgodę na podobne doświadczenia.

Nowy organ

Nadzór nad lokalnymi komisjami prowadzić będzie Krajowa Komisja Etyczna, której zostaną powierzone też zadania Krajowego Komitetu ds ochrony zwierząt do celów naukowych. Planuje się też powołanie naczelnego inspektora doświadczeń na zwierzętach.

– To nowa instytucja, które według projektu ma pełnić m.in. funkcję kontrolną. Zgodnie z nową dyrektywą nr 2010/63/EU w sprawie wykorzystywania zwierząt do celów naukowych, której transpozycją jest projekt założeń do nowej ustawy, sprawdzanych ma być 30 proc. podmiotów – instytucji badawczych, dostawców i hodowców – rocznie – mówi Monika Rzepecka z MNiSW.

– Implementacja unijnych przepisów sprawia, że znacznie wzrosną obowiązki sprawozdawcze w tym zakresie wobec Komisji Europejskiej. To też będzie zadanie naczelnego inspektora, który będzie działał w strukturach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – dodaje Rzepecka.

Prostsze opisy

Rocznie w Polsce przeprowadza się ok 1300 doświadczeń z udziałem zwierząt. To bardzo wrażliwy i kontrowersyjny temat, dlatego ma zostać wprowadzona większa kontrola. Zgodnie z wymaganiami dyrektywy zakłada się wprowadzenie obowiązku sporządzania i publikowania nietechnicznych streszczeń projektów.

– Ideą jest to, by dokumenty, które są pisane zwykle w hermetycznym naukowym języku, mogły być zrozumiałe dla każdego – tłumaczy Monika Rzepecka i dodaje, że projekt założeń do nowej ustawy powstawał z udziałem przedstawicieli różnych środowisk: od naukowców, przez przedstawicieli ochrony praw zwierząt, przemysłu po Ministerstwo Rolnictwa.

Etap legislacyjny
Projekt założeń