Państwo miało wyrównać właścicielom nieruchomości straty, jakie ponieśli w związku z zakazem podnoszenia czynszów w lokalach mieszkalnych. Obowiązywał on prawie 11 lat. I wywiązało się z tej obietnicy, ale tylko na papierze. Procedura jest bowiem tak skomplikowana, że nie zachęca poszkodowanych do składania wniosków. A na rozdanie w tym roku czeka 10 mln zł.

Wyrównanie strat

Instytucja, która miała pomóc w wyrównaniu szkód, to premia kompensacyjna. Termin ten został użyty w ustawie z 21 listopada 2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów (Dz.U. z 2008 r. nr 223, poz. 1459 z późn. zm.), ustalającej zasady finansowania części kosztów przedsięwzięć termomodernizacyjnych i remontowych.

– Istotą tejże instytucji jest potrzeba zadośćuczynienia właścicielom nieruchomości, którzy w latach 1994 – 2005 byli pozbawieni możliwości podnoszenia czynszów w wynajmowanych lokalach. We wspomnianych latach funkcjonowały tzw. czynsze regulowane, de facto pozbawiające właścicieli nieruchomości możliwości utrzymywania swoich nieruchomości poprzez pobieranie od najemców czynszów na poziomie rynkowym – wyjaśnia Szymon Syp, prawnik w kancelarii Yingke Varnai BWHS, współautor portalu Business & Law.

Ale to nie koniec absurdalnych regulacji obowiązujących w tamtym okresie.

– Poza zakazem podnoszenia czynszów ówczesne regulacje nakazywały właścicielom budynków mieszkalnych m.in. utrzymywanie nieruchomości ze środków odrębnych od kwot wpłacanych przez lokatorów z tytułu najmu.

W praktyce oznaczało to, że konieczne, bieżące remonty właściciele budynków musieli finansować z innych źródeł lub byli zmuszeni w ogóle z nich rezygnować – dodaje Maciej Sobieraj, prawnik z kancelarii Robaszewska & Płoszka. Radcowie Prawni.

Taki stan rzeczy wzbudził u wynajmujących sprzeciw, czego konsekwencją była skarga Marii Hutten-Czapskiej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

– Jej przedmiotem było zażalenie na wadliwe funkcjonowanie ustawodawstwa krajowego, które limitowało prawa właścicieli budynków do swobodnego ustalania czynszów wynikających ze stosunków najmu i nie regulowało możliwości pokrycia strat poniesionych w związku z należytym utrzymaniem nieruchomości – wyjaśnia Szymon Syp.

Znikoma pomoc

Choć do rozstrzygnięcia sprawy przed ETPCz nie doszło (została zawarta ugoda), do polskiego porządku prawnego zostały wdrożone rozwiązania regulujące możliwość uzyskania premii kompensacyjnej właśnie. Pomimo jednak tego, że rozwiązanie funkcjonuje, mało kto potrafi z niego skorzystać.

– O premię kompensacyjną ubiegać się może jedynie inwestor będący osobą fizyczną. Otrzymanie premii to jednak skomplikowany proces, który w większości przypadków przeciąga się w czasie, powodując zniechęcenie uprawnionych do jej uzyskania właścicieli lokali mieszkalnych do dalszych starań o fundusze – twierdzi Maciej Sobieraj.

Do podobnego wniosku doszedł również Bank Gospodarstwa Krajowego, który owe premie przyznaje.

– Uwzględniając wielkość zasobu mieszkaniowego (którego ustawa dotyczy – przypis red.), liczba wniosków nie jest duża. Warto jednak zauważyć, iż zainteresowanie premią kompensacyjną rośnie, odnotowujemy również stały wzrost liczby składanych wniosków – wskazuje Przemysława Osucha, naczelnik wydziału obsługi projektów przepływowych departamentu usług agencyjnych BGK.