Opóźnione wyjazdy na wczasy, odwołane delegacje służbowe i tysiące zdenerwowanych osób usiłujących się dowiedzieć, jak odzyskać pieniądze za bilety. Takie są skutki poważnych kłopotów finansowych tanich linii lotniczych OLT, którą rok temu przejęła spółka Amber Gold, oferująca lokaty w złoto.

Zamieszanie zaczęło się już w ubiegły czwartek, gdy Urząd Lotnictwa Cywilnego zawiesił przewoźnikowi licencję na przewozy krajowe. Następnego dnia OTL Express Regional złożył wniosek o upadłość, a w nocy z poniedziałku na wtorek wiadomo już było, że samoloty OLT nie polecą również za granicę.

Ze wstępnych szacunków wynika, że poszkodowanych może być ponad 130 tys. osób, które kupiły bilet na samolot grupy OLT.

I choć firma w obwieszczeniu na stronie internetowej zapewnia, że wszyscy dostaną zwrot pieniędzy, to Urząd Lotnictwa Cywilnego, który właśnie przeprowadza kontrolę w spółce, nie wyklucza, że może to potrwać kilka miesięcy i nie wiadomo, czy wszyscy klienci dostaną 100 proc. poniesionych kosztów.

Pracownicy call center, którzy obsługują klientów spółki, zapewniają jednak, że wypłaty będą. W celu otrzymania od OLT Express Regional zwrotu kosztów zakupu biletów na anulowane regularne rejsy krajowe proszą o kontakt pod numerem telefonu: +48 58 735 5555 lub drogą elektroniczną: rezerwacja@oltexpress.com, reklamacje@oltexpress.com.

Wystarczy wypełnić formularz reklamacji, który znajduje się na stronie OLT , podać numer rezerwacji i czekać. Pracownicy call center pokierują, jak przejść tę procedurę.

Niestety, linie lotnicze nie mają ustawowego terminu rozparzenia reklamacji. Nie istnieje także sztywno określony termin zwrotu pieniędzy.

Jeżeli okaże się, że nasza reklamacja nie została rozpatrzona lub nie będziemy zadowoleni z jej efektów, to możemy złożyć skargę do komisji Ochrony Praw Pasażera działającej przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.

Urząd występuje wówczas do spółki z nakazem wypłaty, a gdy przewoźnik jest w stanie upadłości, obowiązek wypłaty spada na syndyka. Tego jednak obowiązuje kolejność zaspokajania roszczeń wierzycieli. – Nie wiadomo, czy dla wszystkich wystarczy pieniędzy – mówi Katarzyna Krasnodębska z ULC.

Klienci, którzy wykupili bilety, mają również prawo do odszkodowania w wysokości 250 euro, jeżeli przewoźnik nie poinformował go o odwołaniu lotu 14 dni wcześniej i nie zaproponował innego, korzystnego dla nich terminu.

W lepszej sytuacji są turyści podróżujący z biurami podróży. Choć prawie 1000 osób, które wykupiły wycieczki do Egiptu czy Turcji, przeżyło wczoraj kilka godzin nerwówki, bo nikt nie był im w stanie powiedzieć czy wylecą i kiedy.

Na szczęście touroperatorom udało się szybko znaleźć innych przewoźników. 300 klientów Itaki np. poleciało wieczorem czeskimi liniami lotniczymi.

– Dziś nie ma problemów z wynajęciem samolotu czarterowego, bo zarówno polskich, jak i zagranicznych linii oferujących swoje usługi jest znacznie więcej niż 3 – 4 lata temu – uspokaja Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Zastępcze rejsy zapewniły swoim klientom również Rainbow Tours, Alfa Star, Sun&Fun i Globe Ravel Services.