Posłowie Platformy Obywatelskiej przygotowali projekt zmian w ustawie Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. z 2003 r. nr 60, poz. 535 ze zm.) pozwalający osobom, które popadły w tarapaty finansowe, na ogłoszenie upadłości. Po jej ogłoszeniu m.in. banki jak również pozostali wierzyciele nie mogliby naliczać kolejnych rat i odsetek, a komornicy prowadzić egzekucji.

Upadłość osób fizycznych polegać będzie na całkowitym lub częściowym darowaniu długów. W pierwszej kolejności to z dotychczasowego majątku (z wyjątkiem jednego mieszkania wraz z niezbędnym wyposażeniem) upadłego zostaną zaspokojone jego długi.

Zdaniem prof. Feliksa Zedlera z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu wprowadzenie upadłości konsumenckiej jest konieczne. Z projektu zadowoleni są również przedsiębiorcy.

Autorzy projektu określili precyzyjnie przesłanki ogłoszenia samej upadłości, jak również ograniczenia w korzystaniu z prawa do oddłużania.

- W projekcie tym upatrujemy rozwiązania problemu niewypłacalności, z którym konsumenci nie mogą sobie poradzić, jak również znacznego ułatwienia w prowadzeniu egzekucji zobowiązań od osób fizycznych - uważa Patrycja Rogowska z Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Upadłość na wniosek

Zgodnie z projektem konsument mógłby ogłosić upadłość tylko raz w życiu. Z wnioskiem o ogłoszenie upadłości będą mogli wystąpić zarówno wierzyciel, jak i dłużnik. Nowe przepisy przewidują, że z tej formy oddłużenia będą mogły skorzystać jedynie osoby, które nie z własnej winy stały się niewypłacalne. Typowe sytuacje to długotrwała choroba dłużnika lub członka rodziny, utrata zdolności do pracy, trwałe, niezawinione bezrobocie lub utrata części majątku na skutek zdarzeń losowych.

- Chodzi o znalezienie konsensusu pomiędzy wierzycielami a konsumentami, którzy nie mogą spłacić długów na skutek niezawinionych przez siebie okoliczności - tłumaczy Tadeusz Aziewicz, poseł PO.

W opinii Bartosza Frączyka radcy prawnego z kancelarii Frączyk & Frączyk w Krakowie, dobrym rozwiązaniem jest ograniczenie, że upadłość konsumencka będzie mogła być ogłoszona tylko raz.

Jest to o tyle ważne, że postępowań takich będzie zdecydowanie więcej niż zwykłych upadłości przedsiębiorców.

Ograniczone możliwości

Doświadczenie państw, które wprowadziły tzw. upadłość konsumencką, wskazuje, że liczba tych spraw jest z reguły kilkadziesiąt razy większa od upadłości przedsiębiorców.

- Należy ograniczyć możliwość ogłaszania upadłości konsumenckiej jedynie do wypadków niewypłacalności niezawinionej przez dłużnika - podsumowuje Bartosz Frączyk. - Obecny projekt natomiast kwestię winy odnosi jedynie do rodzaju upadłości ogłaszanej przez sąd. Badanie kwestii winy już na etapie wstępnym (wykazanie braku zawinienia jako elementu formalnego wniosku o ogłoszenie upadłości) ograniczyłoby tendencję do bezkrytycznego zadłużania się.

Z możliwością ogłaszania upadłości tylko raz w życiu nie zgadza się prof. Feliks Zedler.

- Projekt, który zakłada, że konsumenta można oddłużyć tylko raz w życiu, jest nieporozumieniem.

Nieważne jest, ile razy osoba fizyczna będzie korzystała z dobrodziejstwa ogłoszenia upadłości. Ważne jest, kiedy i na jakich podstawach można taką osobę oddłużyć - uważa Feliks Zedler. Profesor zwraca również uwagę, że największe koszty oddłużenia osób fizycznych będą ponosić członkowie spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.

- Banki i większe instytucje finansowe zrekompensują straty w wyniku ogłoszenia upadłości podniesieniem stóp procentowych. Dlatego cała procedura musi być tak uregulowana, żeby sito wyeliminowało wszystkich oszustów i ludzi nierozważnych - wyjaśnia prof. Feliks Zedler.

Dwa modele upadłości

Projekt wprowadza dwa modele upadłości. Najbardziej korzystny dla stron to upadłość z możliwością zawarcia ugody. Gdyby jednak jej zawarcie nie było możliwe, projekt przewiduje dwa warianty upadłości w celu likwidacji majątku: z lub bez możliwości ustalenia sądowych warunków spłaty. Na sądowe spłaty nie mogłyby liczyć osoby skazane za niektóre przestępstwa finansowe, zaciągające zobowiązania w celach spekulacyjnych ani konsumenci, którzy celowo wprowadzili w błąd wierzycieli.

- Dłużnik będzie musiał wykazać, iż popadł w stan niewypłacalności nie z własnej winy. Ponadto, zanim wystąpi z wnioskiem do sądu, powinien podjąć próbę zawarcia ugody z wierzycielami w drodze negocjacji i wykazać to przed sądem - tłumaczy Borys Budka, radca prawny i asystent w Katedrze Prawa Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

Dodaje, że jako docelowy rodzaj postępowania, podobnie jak przy upadłości przedsiębiorców, wskazuje się na upadłość z możliwością zawarcia układu z wierzycielami. Zdaniem Borysa Budki oznacza to, że tylko w wyjątkowych przypadkach będzie można orzec upadłość obejmującą likwidację majątku dłużnika.

Po ogłoszeniu upadłości dłużnik pozostanie pod nadzorem odpowiednich organów, które będą czuwały nad tym, by wypełniał postanowienia układu lub sądowych warunków spłat. Osoba taka będzie co sześć miesięcy składała sprawozdanie do akt sądowych z realizacji planu spłat wierzytelności.

1,19 mln osób w Polsce zalega z płatnościami zobowiązań powyżej 60 dni

50-300 tys. wniosków o upadłość mogą składać konsumenci - wynika z szacunków UOKiK

SZERSZA PERSPEKTYWA

USA. Upadłością konsumencką zajmują się sądy. Sąd albo umarza powstałe zadłużenie, albo zobowiązuje do jego spłaty przez określony, korzystniejszy niż dotychczas ustalony, czas. Spłata ta nie może powodować uszczerbku w standardzie życia zadłużonego i jego rodziny. W USA umorzeniu nie podlegają długi z tytułu alimentów, kredytów edukacyjnych, jak i odszkodowania za spowodowanie wypadku, m.in. pod wpływem alkoholu.

Francja. Według drugiego modelu, który obowiązuje we Francji, upadłość konsumencka ma charakter dwuetapowy. W pierwszej fazie rozpatrują ją organy administracyjne, w drugiej - na skutek wniesienia odwołania - sprawa trafia do sądu. We francuskim modelu upadłość może być ogłoszona w stosunku do osoby fizycznej, która nie zalega ze świadczeniami publicznoprawnymi, działa w dobrej wierze i występuje u niej wyraźna niemożność spłacenia długów. Upadłość orzeka się tylko i wyłącznie na wniosek dłużnika.