Karty podarunkowe zabraniają w jakikolwiek sposób zachęcać firmy, pacjentów czy lekarzy do działań mających na celu zwiększenie sprzedaży produktów refundowanych. I pojawił się problem – jakie działania przedsiębiorców mieszczą się jeszcze w granicach prawa, a jakie już nie.

Zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej wspomniane karty podarunkowe są nielegalne i łamią określony w ustawie refundacyjnej zakaz reklamy aptek. Izba wystosowała nawet w tej sprawie list do ministra zdrowia, o czym DGP informował już 28 marca.

Interpretacja prawników

Jednak zdaniem prawników ocena honorowania kart podarunkowych przez apteki nie jest tak jednoznaczna. Całe zamieszanie wynika z nowych przepisów, które zabraniają stosowania jakichkolwiek form zachęty kierowanych do przedsiębiorców czy pacjentów odnoszących się do produktów refundowanych. Chodzi tu o zakaz stosowania upustów, rabatów czy bonifikat.

Przepisy zabraniają także uczestnictwa w programach lojalnościowych odnoszących się do leków refundowanych oraz stosowania zachęt w formie np. prezentów czy wręczania bonów.

To oznacza, że jeżeli karta podarunkowa uprawnia do rabatu na leki refundowane, to rzeczywiście korzystanie z niej jest naruszeniem tych przepisów. Z tym że na rynku są też karty, które nie uprawniają do rabatów.

Działają jak zwykła karta płatnicza, na której dokonuje się przedpłaty i można nią zapłacić tylko za produkty dostępne w aptekach. Są to karty podarunkowe, gdzie darczyńca wpłaca np. 200 zł, a obdarowany może za to kupić sobie leki czy suplementy diety.

Zdaniem prawników taka kata nie narusza prawa, o ile spełni kilka warunków. Michał Czarnuch z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka wskazuje, że spółka oferująca kartę musi współpracować z każdą apteką, która wyrazi taką chęć.

Nie można więc oferować karty wybranym aptekom. Karta musi uprawniać do nabycia całego asortymentu, a nie tylko produktów refundowanych czy konkretnych producentów.

– W przypadku leków refundowanych z kart podarunkowych musi być potrącana dokładnie taka należność, jaka wynika z odpłatności należnej od danego pacjenta – podkreśla Michał Czarnuch.

Nowe przepisy jak dotąd nie doczekały się orzecznictwa. Dlatego Michał Czarnuch podkreśla, że nie można wykluczyć, iż w przyszłości pojawią się inne niż jego interpretacje.

Zakaz reklamy

Nowa ustawa refundacyjna zabrania także aptekom reklamowania się. I tu także pojawiła się wątpliwość, czy zamieszczanie na stronie internetowej firmy oferującej taki środek płatniczy informacji o tym, w jakich aptekach honorowana jest dana karta, należy traktować jak reklamę. Zdaniem Michała Czarnucha – nie.

– Taka lista powinna być traktowana jako reklama firmy oferującej karty, a nie jako promowanie działalności aptek – uważa prawnik.

Podstawa prawna
Ustawa z 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz.U. nr 122, poz. 696).