statystyki

Projekt o nasiennictwie nie reguluje GMO

autor: Łukasz Kuligowski29.02.2012, 09:20; Aktualizacja: 29.02.2012, 12:22

Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu ustawy o nasiennictwie. Projekt nie odnosi się jednak do organizmów genetycznie modyfikowanych.

Reklama


Reklama


Jak mówi Olgierd Dziekoński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, nowa ustawa zastąpi obecnie obowiązującą, z wyłączeniem istniejących przepisów zakazujących obrotu materiałem siewnym odmian genetycznie zmodyfikowanych (GMO).

Zdaniem organizacji ekologicznych, pomimo utrzymania tych zakazów, Polska nie będzie wolna od GMO.

– Brakuje doprecyzowania definicji obrotu nasionami. Obrót jest traktowany jako sprzedaż i zakup nasion.

Jednak rolnicy mogą za granicą kupić nasiona, a po powrocie zasiać je w kraju na własny użytek – przestrzega Edyta Jaroszewska-Nowak z Koalicji Polska Wolna od GMO.

Tłumaczy, że w efekcie, pomimo zakazu w majestacie prawa, cała Polska może być obsiana np. kukurydzą GMO.

Dodaje, że istotne jest więc utrzymanie zakazów obrotu nasionami GMO, ale przy jednoczesnej zmianie definicji, która wykluczy omijanie prawa.

Projekt ustawy przewiduje wprowadzenie definicji „odmiany amatorskiej” dla odmian roślin warzywnych, które, będąc naturalnie przystosowane do warunków lokalnych, nie mają znaczenia komercyjnego i nie będą wykorzystywane do produkcji towarowej.

Zamiast istniejącej definicji „odmiany miejscowej” zostanie zaś wprowadzona „odmiana regionalna” roślin rolniczych i roślin warzywnych.

Ta zmiana wynika m.in. z terminologii stosowanej w UE.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Stan(2012-02-29 17:17) Odpowiedz 00

    Ustawa musi zawierać wyraźny zapis o zakazie rozpowszechniania GMO na terenie Polski. Jeżeli wejdą prawa patentowe przemycone przez takie dokumenty jak ACTA i przyjdzie do nas GMO to nie dość że GMO zniszczy nasze zdrowie (Zgodnie z obowiązującym w USA i UE prawem organizm GM przed dopuszczeniem do sprzedaży i spożycia nie jest poddawany badaniom sprawdzającym czy dane GMO jest bezpieczne) to jeszcze i gospodarkę. Ponieważ GMO to patenty należące do firmy, która zmodyfikowała roślinę w określony sposób. Rolnik, który chce uprawiać GMO musi co roku uiścić opłatę licencyjną, zwykle musi podpisać umowę. Nie ma prawa zebrać nasion i wysiać ich za rok bez opłaty, która zależy tylko od aktualnej polityki marketingowej firmy. Uprawa, którą prowadzi rolnik jest własnością korporacji biotechnologicznej, a nie tego rolnika. Dla konsumenta nie ma to znaczenia (póki ma co kupić), ale zmienia to całkowicie sytuację rolnictwa i prawa własności, gdzie rolnik przestaje być niezależny i staje się pracownikiem zagranicznej korporacji. tylko że to nie firma płaci rolnikowi ale rolnik tej firmie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama