ORZECZENIE

Trybunał Konstytucyjny odpowiadał wczoraj na pytanie prawne VI Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego w Starogardzie Gdańskim dotyczące zgodności art. 22 ustawy z 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia z konstytucją. Sprawa, jaka zawisła przed sądem, dotyczyła wniosku o ukaranie mężczyzny za to, że będąc w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, zakłócił spokój lokatorom domu wielorodzinnego. Obwiniony wniósł o ustanowienie obrońcy z urzędu, motywując to brakiem majątku, stałej pracy i utrzymywaniem się z prac dorywczych. Zgodnie z kwestionowanym przepisem, wyznaczenie dla obwinionego, który nie ma obrońcy z wyboru obrońcy z urzędu, zależy od spełnienia dwóch przesłanek. Chodzi o wykazanie przez obwinionego, że nie jest w stanie ponieść kosztów obrony bez poważnego uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny oraz - wymagać tego musi dobro wymiaru sprawiedliwości. Pytający sąd, analizując sformułowanie dobro wymiaru sprawiedliwości, nabrał wątpliwości co do zgodności w tym zakresie przepisu z konstytucją. Prawo do obrony jest dla osoby obwinionej jednym z głównych i podstawowych uprawnień gwarantujących rzetelne i sprawiedliwe rozstrzygnięcie sprawy, a jego naruszenie przez nieustanowienie obrońcy z urzędu może stanowić podstawę uchylenia wyroku sądu. Zdaniem pytającego sądu, pojęcie dobra wymiaru sprawiedliwości jest pojęciem nieostrym i niedookreślonym.

- Dobro wymiaru sprawiedliwości to przesłanka zewnętrzna, od której nie powinno uzależniać się przyznania obrony z urzędu - mówił na rozprawie poseł Jerzy Kozdroń.

Trybunał uznał, że badany przepis nie narusza zasady równości dostępu do obrony. TK podkreślił, że w przypadku wykroczeń, które są zagrożone łagodniejszymi karami oraz mniej skomplikowane dowodowo, sąd, decydując o przyznaniu obrońcy z urzędu, może oceniać jego zasadność z punktu widzenia dobra wymiaru sprawiedliwości. Sędziowie podkreślili także, że posługiwanie się klauzulami generalnymi samo w sobie nie narusza konstytucji.

- Ocenność jest wpisana w istotę wyrażenia użytego w zaskarżonym przepisie - mówił, uzasadniając wyrok, sędzia Wojciech Hermeliński.