zaloguj się do e-DGP
statystyki

Studentom prawa brakuje praktyki. Gotowi są pracować w kancelariach nawet za darmo

skomentuj

Głównym zadaniem studenta prawa od dziesięcioleci jest opanowanie na pamięć tysięcy stron kodeksów i ustaw. I choć teoria jest bardzo ważna, to nie wystarczy, by w przyszłości dobrze wykonywać zawód. Studenci i absolwenci prawa, chcąc poznać realia zawodu, za wszelką cenę starają się więc zdobyć staż w kancelariach. Gotowi są pracować za darmo, bo mają świadomość, że uniwersytecka wiedza w tym zawodzie to zdecydowanie zbyt mało.

Publikacja: 7 grudnia 2011, 07:29 Aktualizacja: 7 grudnia 2011, 07:32

Co roku polskie uczelnie opuszczają tysiące absolwentów wydziałów prawa i administracji. Niestety tylko nieliczni chwalą program studiów

źródło: ShutterStock
Co roku polskie uczelnie opuszczają tysiące absolwentów wydziałów prawa i administracji. Niestety tylko nieliczni chwalą program studiów

– Młodym ludziom aspirującym do pracy w kancelarii stawiam kilka bardzo prostych pytań. Czy wiedzą, ile wynosi opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego i gdzie ją się uiszcza. Przeważnie nie są w stanie odpowiedzieć nawet na te dwa proste pytania – mówi Andrzej Springer, radca prawny i wspólnik BWWS, jednej z najprężniej rozwijających się kancelarii prawnych. – To oznacza, że prawidłowe złożenie najprostszego pozwu o zapłatę należności z faktury przekracza ich możliwości. Rzuceni w wir pracy kancelaryjnej szukają pomocy w internecie, korzystając z umieszczonych tam gotowych wzorów dokumentów, a te zwykle nie są najwyższej jakości – dodaje Springer.

Szczątkowa praktyka

O tym, że tok studiów prawniczych oderwany jest od rzeczywistości, przekonani są nie tylko właściciele kancelarii, lecz także absolwenci prawa, a także sędziowie. Na przykład profesor Ewa Łętowska, była sędzia Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, w jednej ze swoich publikacji stwierdziła, że polski system kształcenia sędziów opiera się na tresurze, a nie na nauce.

Wyszkolenie absolwenta studiów prawniczych do takiego poziomu, aby mógł on samodzielnie pracować z klientem, zajmuje kancelariom prawnym nawet trzy lata

Potwierdza to Marek, tegoroczny absolwent prawa na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. – W ciągu pięciu lat nauki miałem trzy godziny zajęć, w czasie których zajmowaliśmy się praktyką zawodową, czyli omawialiśmy, jak rozwiązać konkretny problem prawny – stwierdza Marek. Wtóruje mu Ewa, która w kieszeni ma dyplom prywatnej uczelni. – Jedyne zajęcia, które zapamiętałam, to te prowadzone przez Andrzeja Zolla (byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego – red.). Przynosił na zajęcia konkretne sprawy, które staraliśmy się rozwikłać. Reszta była czystą teorią – stwierdza Ewa.

Studenci krytykują też system praktyk studenckich. – Moje, które odbywałem w prokuraturze, polegały na przenoszeniu akt. Wpis miałem po trzech dniach, choć praktyka powinna trwać trzy tygodnie – wspomina Marek, który po skończeniu studiów szlify postanowił zdobyć w lubelskich kancelariach. Niestety osoba bez odpowiedniej protekcji ma na to małe szanse. Marek postanowił więc opuścić Lublin i kontynuować karierę prawniczą w Warszawie. – I choć jestem absolwentem prawa jednego z największych uniwersytetów w tym kraju i z powodzeniem zdałem egzamin na aplikację prawniczą, to okazało się, że nie jestem w stanie podołać pierwszemu zleceniu mojego pracodawcy, czyli napisać statutu fundacji – mówi.

Co prawda pojawiają się też głosy, że tylko osoby naiwne spodziewają zdobyć na studiach wiedzę i praktykę.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Studentom brakuje praktyki.

Komentarze: 34

  • 1: praktyk niekorporacyjny z IP: 194.50.252.* (2011-12-07 08:16)

    Niestety, taka jest prawda. Przypomniało mi się, jak sam stawiałem pierwsze nieśmiałe kroki zawodowe zaraz po studiach...

  • 2: ana z IP: 83.19.140.* (2011-12-07 09:06)

    Czy lekarze po studiach też odbywaja staże za darmo?
    CHORY KRAJ KOLESI I WUJKOW

  • 3: studentka prawa z IP: 213.192.79.* (2011-12-07 09:19)

    kurczę to on nie przeczytał tej ustawy, że nie umie napisać statutu? przecież tam jest dokładnie wymienione, co się powinno, a co może znaleźć w statucie...

    nie wiem, jak jest na innych uczelniach, ale na uniwerytecie, w którym studiuję, zajęcia z cywilnego, karnego i postępowania opierają się wyłącznie na rzowiązywaniu kazusów...

    ten artykuł ma chyba na celu usprawiedliwienie się właścicieli kancelarii we własnych oczach dlaczego nie chcą płacić za uczciwie wykonywaną pracę...

  • 4: plt z IP: 93.182.132.* (2011-12-07 09:22)

    Za darmo nie można pracować.
    Znaffcóff z kancelarii odsyłam do art. 84 KP., a pragnących omijać ten przepis do art. 22 KP.

    Żałosne jest też wprawianie młodych ludzi w kompleksy. Przeciętny adwokat albo radca prawny też nie napisze statutu fundacji, bez szablonów z lexa albo z książki.

    Niektórzy radcowie prawni bez szablonu nie napiszą nawet umowy o pracę, choć tak jest sformalizowana i prosta jak budowa cepa.

    Problem leży w tym, że korporacyjny system kształcenia jest najgorszy z możliwych. Zajmowanie się wszystkimi rodzajami spraw (a tak robią małe kancelarie) powoduje, że tak naprawdę nie znają się na niczym dobrze. W dodatku patron nie ma motywacji, żeby przekazywać swoje tajemnice zawodowe komuś, kto z chwilą wejścia na rynek zmniejszy jego dochody.

    Uważam, że pora odmitologizować prawo. Praktykę nabywa się przez powtarzanie czynności. Im częściej tym praktyka większa. Więc jeżeli patron dwa razy w życiu pisał statut fundacji to będzie równie pomocny jak wróżka z audiotele. Nawet jeżeli przepisywał statu z lexa częściej a nie było w związku z tym statutem żadnych konfliktów - to też doświadczenie ma można powiedzieć prawie żadne.


    NIE DAJCIE SOBIE WMAWIAĆ, ŻE JESTEŚCIE KIEPSCY, BO JEST TO POLITYKA PR-OWSKA KORPORACJI. Oni są gorsi od was. Wy macie przynajmniej aktualną wiedzę, a ich wiedzy nikt od dziesięcioleci nie sprawdzał.

    A pisać pisma nauczycie się je pisząc. Niekoniecznie pod okiem leśnego dziadka z korporacji.

  • 5: Normalka z IP: 83.20.24.* (2011-12-07 09:23)

    Ależ, jest to oczywista oczywistość. Dlatego tworzenie tysięcy aplikantów różnych zawodów prawniczych jest bez sensu i wbrew temu, co mówi Ministerstwo Sprawiedliwości nie przyniesie korzyści. Takich prawników, bez praktyki trzeba wyszkolić, i to dotyczy wszystkich, czy są to adwokaci, radcowie, czy również notariusze, sam taki prawnik niczego nie stworzy, a dodatkowo skończone studia z piątką w indeksie i dostanie się na wybraną aplikację dają mu ułudę, że jest wszystko wiedzący. Rzeczywistość szybko weryfikuje to. Wypuszczanie tysięcy prawników na rynek powoduje jedynie może i obniżenie ceny za usługi, ale jakie!Duże kancelarie nie obniżą ceny, bo wiedzą jaka jest ich wartość, a ludzie którzy pójdą do takiego "wyszkolonego" prawnika stracą tylko swoje pieniądze, i to często nie małe, ale również zdrowie i nerwy.
    Nie ma się co dziwić, tak było zawsze, że starsi uczyli młodszych i tak jest w zasadzie w każdym zawodzie, nie tylko u prawników, bo i u lekarzy, architektów, nawet budowlańców, fryzjerów itd. Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak to wszystko uwiera Ministerstwo, i postanawia zmienić to u prawników, a uważa, że to normalne w innych zawodach.

  • 6: Uwaga z IP: 83.20.24.* (2011-12-07 09:29)

    Do 2: Jak już wspomniałem, za naukę się płaci, a za dobrą naukę należy zapłacić jeszcze więcej! A największą wartością jest nauka pod okiem doświadczonego patrona! Przecież to przyniesie później korzyści, życie nie kończy się na studiach, czy na aplikacji, to trwa tylko kilka lat, a potem trzeba samemu pracować przez kilkadziesiąt lat! chyba, że chce się być przez całe życie nieudacznikiem:)
    To, że wszystko powinno być za darmo, to jest relikt przeszłości, nikt nie ma interesu w tym aby dzielić się wiedzą, doświadczeniem czasami nawet kilkudziesięciu lat, z kimś innym! Zrozumcie to! a jeżeli nie potraficie, to znaczy, że chyba nigdy nie powinniście zostać prawnikami-należy liczyć przede wszystkim na siebie, na swoje zdolności, a nie na Państwo, które i tak nic nie jest wstanie dać.

  • 7: xyz z IP: 83.13.68.* (2011-12-07 09:44)

    do 4:
    Odnośnie nieodpłatności, radzę przeczytać ustawę o praktykach absolwenckich (wbrew pozorom nie dotyczy tylko absolwentów studiów).

  • 8: fijara z IP: 77.252.114.* (2011-12-07 09:51)

    Dlaczego tak jest, otóż odpowiedź jest prosta, uczelnie wyższe stanowią silne lobby, nauczyciele akademiccy chauturzą gdzie mogą, bo to niezłe pieniądze, gdyby zaś na studiach ucozno praktyki, to wielu z tych nauczycieli akademickich musiałoby się pożegnać z zawodem. Lobby stanowią też korporacje, które są zainteresowane utrzymaniem status quo, im mniej praktyki mają absolwenci uczelni tym dla nich lepiej

  • 9: r z IP: 217.96.100.* (2011-12-07 10:08)

    PRZEZ TAKIE ARTYKUŁY PRASOWE UTWIERDZAMY TYLKO KANCELARIE W TYM ŻEBY DALEJ TAK POSTĘPOWAŁY. PROBLEM JEST PRAWDZIWY ALE SAMO JEGO OPISYWANIE NIC NIE ZMIENI TRZEBA PODEJMOWAĆ DZIAŁANIA NA RZECZ KONKURENCYJNOŚCI NA RYNKU USŁUG PRAWNICZYCH ZMIENIAĆ MODEL KSZTAŁCENIA - UCZELNIE POWINNY WSPÓŁPRACOWAĆ Z KANCELARIAMI TO UCZELNIE POWINNY BYĆ ODPOWIEDZIALNE ZA ORGANIZOWANIE PRAKTYK I STAŻÓW DLA SWOICH STUDENTÓW.

  • 10: Baśka z IP: 91.222.160.* (2011-12-07 10:39)

    Mam troje dzieci, każde studiuje inne kierunki. Byłam przekonana, że córka po studiach prawniczych bez przeszkód będzie mogła znaleźć pracę. Jednak bezprawie jakie panuje w kancelariach woła o pomstę do nieba. To przykład jak w państwie prawa łamane jest prawo. Córka jest niezwykle prawowitym i zdolnym człowiekiem. Pisze pisma procesowe, których szefowie nawet nie sprawdzają bo jest tak dobra. Ale niestety robi to za friko. Zastanawiam się czy do końca życia będzie już na moim utrzymaniu. Aplikacje kosztują, kancelarie przyjmują na staże bez wynagrodzenia, choć są też i tacy, którzy chcą jeszcze opłaty za możliwość "zrobienia aplikacji" u nich.
    A jeśli chodzi o korzystanie z usług medycznych czy prawniczych - zdecydowanie młodych, bo im się jeszcze chce oraz posiadają aktualną wiedzę.
    Szkoda, że tylko tak dużo się mówi o likwidacji niezdrowych korporacji, a mało się robi.
    Młodzi zjednoczcie siły i przełamcie te bariery.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter