Z samego faktu, że oferta konkurenta jest o 60, a nawet o 100 proc. niższa, nie wynika automatycznie, że zastosował dumping.
Publikacja: 18 listopada 2011, 08:57 Aktualizacja: 18 listopada 2011, 08:58
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: > z IP: 79.97.153.* (2011-11-18 10:52)
czy ty umiesz liczyć? cena 100% niższa?
2: Szymciasty z IP: 87.105.71.* (2011-11-18 11:42)
Cena rażąco niska nie jest zjawiskiem marginalnym. Brak odwołań w tym zakresie wynika z faktu, iż w obecnym stanie prawnym nijak nie można owej rażąco niskiej ceny udowodnić. A rażąco niska cena nie wiąże się z ponoszeniem krótkotrwałych strat, tylko z notorycznym łamaniem prawa pracy (zatrudnianie na umowy śmieciowe lub w ogóle bez umowy), robieniem w bambuko podwykonawców i podłej jakości realizacją zamówienia. Wydaje mi się, ze ten artykuł pisał ekspert teoretyk. Kwestię ceny o 100% niższej przez grzeczność przemilczę.
3: Jarek Żeliński z IP: 217.17.32.* (2011-11-18 11:57)
Problem tkwi (może tkwić) w czym innym: jeżeli na pewnym rynku operują duże i mało efektywne firmy z ogromnymi kosztami samego istnienia, starają się one wyznaczyć "mała efektywność" jako standard, wysokie koszty wielu tych firm to efekt pazerności i realizacji projektów "kimkolwiek kogo się złapie" co najczęściej owocuje niskiej jakości pracą i większym jej kosztem (to samo robi wielu małych niewykwalifikowanych ale tanich podwykonawców lub pracowników, których łatwo pozyskać na rynku), bardzo często mamy do czynienia z sytuacją, gdy dobra firma z dużymi kompetencjami wykonałaby projekt dużo taniej bo po pierwsze nie ponoszą wysokich kosztów rekrutacji podwykonawców ad-hoc i ich rotacji po drugie jako fachowcy nie muszą "zawierać umów" metoda lobbingu a nie raz korupcji, tylko po prostu potrafią to robić dobrze i maja klientów. Problem z PZP jest taki, ze obecna ustawa to klasyczny przykład negatywnej selekcji. Duże nieefektywne korporacje niszczą małe sprawne firmy a argument w rodzaju "niska cena rodzi ryzyko niewywiązania się z umowy" jest standardem w tej walce. Owszem ryzyko takie jest ale obligatoryjne odrzucanie tańszych ofert to woda na młyn "wielkich nieruchawych brakorobów"...
4: Szymciasty z IP: 87.105.71.* (2011-11-18 14:55)
Obligatoryjne odrzucanie najtańszych jest zupełnie bez sensu i z tym się zgadzam. Jednak drogą do normalizacji jest wyłącznie wykluczenie patologii. Firma uczciwa, zawierająca umowy o pracę nigdy nie pokona cenowo oszusta zatrudniającego na czarno. Jeśli takiego oszusta spytać w jaki sposób doszedł do tak niskiej ceny to ten oficjalnie odpisze, że zamiast zatrudnić człowieka na etat za 1500zł + ZUS zawrze z jakimś desperatem umowę zlecenia na 500 zł +ZUS. Oczywiście takiego desperata nie znajdzie i będzie zatrudniał na czarno nie płacąc żadnych składek ani zaliczek na PIT, a często też ostatecznie nie płacą pracownikom całej umówionej "na gębę" kwoty, ale tego mu na etapie badania ofert nie udowodnisz.
5: misiek 1908 z IP: 217.76.123.* (2011-11-18 18:44)
no i co autor chyba zna fakty i wie, że COVEC wycofał się z kontraktu, bo uznał , że za te pieniądze nie dało się wykonać tej roboty. A my wszyscy z naszych podatków dopłaciliśmy 500 mln, by skończenia podjęła się inna firma. Czy może być mocniejszy dowód na to, że cena była dumpingowa a KIO się myliło ???
Wnioski spółdzielców o darmowe uwłaszczenie złożone przed grudniem 2009 roku są wiążące

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.