Polscy absolwenci prawa mają dwa lata na zostanie adwokatem bez odbycia aplikacji. Wystarczy, że nostryfikują dyplom i przystąpią do jednej z hiszpańskich izb adwokackich.
Publikacja: 14 października 2011, 05:18 Aktualizacja: 7 listopada 2011, 11:04
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Michał z IP: 95.51.103.* (2011-10-14 08:06)
Ciekawa koncepcja warta przemyślenia.
2: Kamil z IP: 80.53.7.* (2011-10-14 09:26)
Na miejscu nie zdaje się egzaminów, nic?
Chyba tak zrobię
3: ixi z IP: 81.161.200.* (2011-10-14 09:33)
jednak, że taki numer wykręcić trzeba znać hiszpański ;)
4: z z IP: 212.124.244.* (2011-10-14 09:38)
Ciekawa, tylko trzeba znać płynnie hiszpański, co już wyłącza wielu polskich absolwentów prawa.
5: ziew z IP: 212.124.244.* (2011-10-14 09:40)
Pan Miquel Bordas nie wspomina też o drobnej kwestii, że nostryfikacja polskiego dyplomu zajmuje trochę czasu i ok. 10 egzaminów z prawa hiszpańskiego trzeba zdać.
6: ocea z IP: 137.56.163.* (2011-10-14 09:45)
Ale my nie chcemy być adwokatami. Jesteśmy prawnikami i chcemy wykonywać swój zawód. To na czym się znamy.
Zajmuje się swoją działką i w niej jestem lepszy niż adwokaci. Chce mieć możliwość występowania przed sądem w tym na czym znam się lepiej niż adwokaci. I tyle.
Zajmuje się pewną niszową dziedziną prawa, mam w niej wieloletnie doświadczenie. Żaden adwokat ani tym bardziej aplikant nie ma nawet setnej części mojego doświadczenia, z prostego powodu. Ponad 15 lat zajmuj się jedną dziedziną.
Czemu państwo zabrania mi prowadzenia spraw od początku do końca?
7: hiszpańska zaraza z IP: 212.160.138.* (2011-10-14 09:49)
szkoda tylko, że to nieprawda. Na miejscu trzeba zdać ponad 10 egzaminów.
8: bolec z IP: 85.219.179.* (2011-10-14 10:04)
OCEA a kto ci broni uprawiać marchwkę na Twojej działce. Ja też uważam, że znasz się na tym lepiej;)
9: prawnik z IP: 87.105.182.* (2011-10-14 10:36)
Jeśli przez 15 lat ktoś nie znalazł czasu na odbycie aplikacji (3/3,5 roku) lub chociaż zdanie egzaminu końcowego (wystarczy 5 lat doświadczenia) to chyba nie powinien mówić o sobie, że jest prawnikiem. Tym bardziej nie powinien winić państwa za swoje lenistwo. Tym bardziej nie powinien występować przed sądem, albowiem w systemie wymiaru sprawiedliwości nie chodzi o to, aby od początku do końca sprawę prowadziła osoba leniwa - raczej chodzi o to, żeby dyskurs z sędziami prowadzili ludzie na odpowiednim, zbliżonym poziomie, a nie chałupnicy, siedzący od 15 lat w swojej "niszy".
Więcej optymizmu. Odrobina ciężkiej pracy też nie zaszkodzi.
Pozdrawiam.
10: do ocea z IP: 193.151.98.* (2011-10-14 10:44)
Samochwała w kącie stała i tak wciąż opowiadała...

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.