Podarte awizo wystarczy poskładać jak puzzle, by zdobyć imię i nazwisko oraz adres konkretnej osoby. Dane te mogą być później wykorzystane np. do dostarczania niezamówionych ofert reklamowych itp.

Istnienie tego problemu zasygnalizował Poczcie Polskiej Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO). Poczta odpowiedziała, że awiza trafiają do niszczarek, a przykład, na który powołał się inspektor, był odosobniony. Problem w tym, że od czasu tej odpowiedzi do GIODO wpłynęło pięć nowych skarg na działania Poczty Polskiej związane z nieodpowiednim zabezpieczeniem danych osobowych.

GIODO przypomina Poczcie Polskiej, że jako administrator danych powinna dołożyć szczególnej staranności w ochronie interesów swoich klientów. Przede wszystkim ma obowiązek dopilnować, by dane te były zbierane wyłącznie w zgodnym z prawem celu.

– Dane klientów nie mogą być przetwarzane niezgodnie z tymi celami – podkreśla Wojciech Wiewiórowski.

Dodaje, że administrator ma obowiązek stosowania środków technicznych i organizacyjnych zapewniających ochronę przetwarzanych danych osobowych.