statystyki

Urzędnicy nie zablokują dostępu do opinii i analiz prywatyzacyjnych

autor: Ewa Ivanova03.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 03.08.2011, 09:02

Posłowie w podkomisji nie zgodzili się na ograniczenie dostępu do analiz i opinii dotyczących prywatyzacji, komercjalizacji oraz spraw sądowych, z udziałem Skarbu Państwa i samorządu.

Reklama


Reklama


Posłowie z sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych pracującej w podkomisji nadzwyczajnej nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie zgodzili się na ograniczenia, które chcieli wprowadzić do ustawy ministrowie.

To dopiero początek

Przyjęte przez Radę Ministrów przepisy nie wytrzymały krytyki organizacji pozarządowych, które alarmowały, że pozwalają one na utajnienie niemal każdej informacji publicznej.

– Sprawa nie jest jeszcze wygrana. Być może strona rządowa będzie próbowała wprowadzić przepis w jakiejś zmodyfikowanej wersji jeszcze na etapie komisji lub potem – mówi Mikołaj Barczentewicz, współpracownik Fundacji FOR.

– Od początku uważaliśmy, że ten przepis byłby niezgodny z konstytucją oraz zdrowym rozsądkiem. Na szczęście posłowie dali się przekonać – dodaje Mikołaj Barczentewicz.

Podobnie komentuje sprawę Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. To raczej wygrana bitwa, a nie wojna.

– Obawiamy się jednak, że pomysł wróci podczas dalszych prac, np. w Senacie. Rządowi bardzo zależy na tym, aby go przeforsować – mówi Szymon Osowski; prezes SLLGO.

– Podkomisja nadzwyczajna wykreśliła ten przepis. Nasza decyzja była jednomyślna – mówi poseł Marek Wójcik (PO), przewodniczący podkomisji.

Wyjaśnia, że posłowie uznali, że jego redakcja mogłaby doprowadzić do nadużywania instytucji czasowego nieudostępniania informacji publicznej.

– Przepis zamiast do ochrony interesów państwa mógłby służyć do zatajania przed mieszkańcami różnych drobnych spraw przez samorządy – dodaje poseł.

Intencje słuszne, ale...

Jego zdaniem intencje rządu były słuszne, ale ich wykonanie już gorsze.

– Chodziło o to, aby w pewnych sytuacjach, gdy interes państwa za tym przemawia, nie upubliczniać np. instrukcji negocjacyjnych, analiz i opinii prawnych. Ale nie tędy droga. Takie informacje powinny być chronione poprzez nadanie im odpowiedniej klauzuli: poufne, zastrzeżone, tajne. To wystarczające zabezpieczenie – dodaje przewodniczący podkomisji.

Projektowany przez rząd przepis przewidywał ograniczenie dostępu m.in. do stanowisk, opinii, instrukcji lub analiz sporządzonych przez lub na zlecenie Rzeczypospolitej Polskiej, Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego na potrzeby procesu prywatyzacji lub postępowań sądowych do czasu ich zakończenia.

– To praktycznie umożliwiałoby zablokowanie każdej informacji na poziomie administracji rządowej oraz samorządu – mówi Szymon Osowski.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka wspólnie z Izbą Wydawców Prasy krytykuje także rezygnację dochodzenia dostępu do informacji publicznej przed sądem cywilnym.

Podobne zdanie ma SLLGO.

– Obawiamy się, że sąd administracyjny będzie rozpatrywał sprawę tylko pod względem proceduralnym, będzie orzekał co do warunków formalnych ograniczenia. Sąd administracyjny nie może też nakazać udostępnienia informacji publicznej. Może tylko uchylić decyzję jakiegoś urzędu. Natomiast sąd cywilny może orzec, że nakazuje udostępnianie informacji publicznej – uważa Szymon Osowski.

Odmawiają też sądom

Dziś część spraw jest rozpatrywana przed sądami administracyjnymi, a część przed cywilnymi.

– Ten dualizm nie jest problemem – mówi Szymon Osowski.

Według niego ważniejsza jest inna kwestia. Zdarza się, że w sprawach o dostęp do informacji publicznej administracja odmawia sądom dostępu do informacji publicznej. Argumentuje to tak, że w ramach postępowania strona, która domaga się dostępu do informacji, mogłaby się z nimi zapoznać w ramach czytania akt sprawy, jeszcze przed osądzeniem sprawy.

– Ten problem trzeba uregulować w pierwszej kolejności – uważa Szymon Osowski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Marek(2011-08-03 06:46) Odpowiedz 00

    No tak ale to ograniczenie miało być na pewien czas a nie na stałe, bo jest to w końcu informacja publiczna. Nie do końca o to tu chodziło.

  • głodny(2011-08-03 07:35) Odpowiedz 00

    Panie Admin! nieładnie tak wyrzucać z blogu! Jeżeli koniecznie chcesz, to usuń wpis za "naruszenie regulaminu"!!!
    Bicie piany!
    Zostanie PO staremu: " idzie nowe stare wraca i tak sPOłem się obraca"
    w Polsce 2,2 miliona ludzi żyje poniżej granicy ubóstwwa - nie mają na chleb i sól do chleba!, a ilu Polaków niedojada, w tym ile to dzieci? To też trzeba utajnić, acha! - jeszcze ... kumpli - tych z Wałbrzycha i od Rycha szczególnie trzeba utajnić, bo robili na KASĘ dla PO!!!

  • Prawnik(2011-08-03 08:23) Odpowiedz 00

    Stwierdzam ,że większość sędziów nie stosuje z KPC :art.6 ,156 ,155§2, 162, 208§ 1, 212, 224, 230, 236, 273 ,a wadliwie art.227-234.Wydaje się ,że to jest przyczyną przewlekłości postępowania i wielkich referatów (zaległości wieloletnich) .Niestety Wizytatorzy tego nie sprawdzają, bo nie maja wytycznych z MS.

  • ejd(2011-08-04 20:06) Odpowiedz 00

    Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie o ekspertyzach zamawianych przez organa władzy jest kuriozalny. Od dziś każdy Polak może mówić: WSZYSCY JESTEŚMY PREZYDENTAMI!
    Informacją publiczną jest informacja, która wyraża decyzję, informację, opinię organów władzy, a nie tego, czy innego eksperta. To jest pokręcenie pojęć!!!

  • Dziennikarz i PRowiec :/(2011-10-11 09:30) Odpowiedz 00

    ja jako dziennikarz chciałem powiedzieć, że wejście tej nowelizacji w życie jest równoważne z tym, że nam dziennikarzom będzie się zamykać drogi do informacji. Owszem nie wszystkie, ale wielu urzędników będzie się mogło odwrócić do mnie tyłkiem pod pretekstem tej właśnie zmiany. Mógłbym walczyć o to w sądzie, ale sami wiecie, że news po 3 miesiącach toczenia się formalności sądowych nie będzie już "świeżym" newsem... :/

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama