Na 12 lat za gwałt oraz 10 lat za pobicie trafi za kratki Jakub T. – orzekł wczoraj Sąd Okręgowy w Poznaniu. Dodatkowo będzie on musiał odbyć oba wyroki jeden po drugim, a o warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać po dziewięciu latach więzienia.

Obrona chce, aby sąd połączył oba wyroki i pozwolił Jakubowi T. na warunkowe zwolnienie po odbyciu połowy kary. – Jesteśmy zadowoleni z obniżenia kar, ale będziemy chcieli wyjaśnić sprawę równoczesności odbywania kar i kwestii możliwości wcześniejszego zwolnienia warunkowego – powiedział Wojciech Wiza, obrońca Jakuba T.

Sprawą Jakuba T. poznański sąd zajmował się już drugi raz. Wcześniejsza decyzja o dożywotnim więzieniu została uchylona przez Sąd Najwyższy. Polak w styczniu 2008 r. został skazany przez Sąd w Exeter na karę podwójnego dożywocia za gwałt na Brytyjce.

Wczorajsza decyzja sądu była możliwa dzięki obowiązującej od 22 marca br. nowelizacji procedury karnej. Wcześniej polski sąd przejmujący do wykonania karę wobec osoby wydanej na podstawie europejskiego nakazu aresztowania musiał dostosować do naszego prawa tylko kwalifikację prawną czynu. Teraz weryfikuje także wymiar orzeczonej kary. Jeżeli przekroczy ona górną granicę ustawowego zagrożenia przewidzianą w polskim kodeksie, sąd musi określić sankcję na poziomie określonej w nim górnej granicy.

Na możliwość weryfikacji wyroków karnych wydanych za granicą skazani mogą liczyć, jeżeli w okresie od 1 maja 2004 r. do wejścia w życie nowelizacji kodeksu postępowania karnego zapadł wyrok w wymiarze przekraczającym górną granicę ustawowego zagrożenia zgodnie z określoną przez ten sąd kwalifikacją prawną.

Decydując się na przyjęcie tego rozwiązania, ustawodawca miał na uwadze względy sprawiedliwościowe oraz konstytucyjny standard równości wobec prawa i zasady równego traktowania przez władze publiczne. Co ważne, polski sąd nie może powtórnie dociekać winy skazanego, lecz musi się ograniczyć do określenia podlegającej wykonaniu kary.