Państwa UE nie mogą zabraniać dostępu do zawodu notariusza obywatelom innych krajów członkowskich - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie dotyczącej sześciu krajów. Analogiczne postępowanie Komisja Europejska wytoczyła także Polsce.
Publikacja: 24 maja 2011, 19:00 Aktualizacja: 24 maja 2011, 19:11
Trybunał Sprawiedliwości podzielił zdanie KE, że Belgia, Niemcy, Grecja, Francja, Luksemburg i Austria dopuściły się dyskryminacji ze względu na przynależność państwową, zakazanej przez unijny traktat. Kraje te argumentowały, że notariusz jest funkcjonariuszem publicznym, który uczestniczy w wykonywaniu władzy publicznej i którego działalność nie podlega przepisom dotyczącym swobody przedsiębiorczości w UE. Trybunał odrzucił tę argumentację i kraje będą zmuszone zmienić swoje prawodawstwo.
"Sam fakt, że działalność notariuszy służy osiągnięciu celu leżącego w interesie ogólnym, jakim jest zagwarantowanie zgodności z prawem i pewności prawnej czynności dokonywanych między jednostkami, nie wystarcza do tego, by dana działalność była uznawana za związaną bezpośrednio i szczególnie z wykonywaniem władzy publicznej" - orzekli sędziowie.
Postępowanie przeciwko Polsce w analogicznej sprawie KE otworzyła w 2006 r., uważając, iż przepis, że notariuszem może być tylko Polak, łamie unijne zasady dotyczące swobody przedsiębiorczości przewidziane w traktatach oraz dyrektywę z 1989 roku o wzajemnym uznawaniu dyplomów.
Taki warunek jest przewidziany w polskim Prawie o notariacie z 1991 roku. Jeden z artykułów tej ustawy stanowi, że "notariuszem może być powołany ten, kto posiada obywatelstwo polskie".
Otwierając sprawę KE uspokajała, że nie chodzi tu o próbę harmonizacji zasad notariatu w UE; nie jest to też zamach na specjalny status osób i instytucji, które wykonują tzw. władztwo publiczne i zgodnie z traktatowymi zapisami nie podlegają regułom gry na wspólnym unijnym rynku.
KE uważa, że zawód notariusza nie wchodzi w zakres wykonywania władzy publicznej, "gdyż notariusz nie może narzucić decyzji sprzecznej z wolą jednej ze stron, której udziela porady. Innymi słowy nie rozstrzyga on sporów i nie sprawuje władzy w imieniu państwa".
Polscy notariusze nie zgadzali się z takim stanowiskiem i w liście do Komisji Europejskiej bronili praw swojej korporacji. Notariusze argumentują m.in., że ze względu na odmienności prawodawstwa trudno sobie wyobrazić, by notariuszem został obywatel innego państwa.
Już wcześniej Estonia, Hiszpania, Włochy i Portugalia zniosły warunek obywatelstwa, który obowiązywał u nich przy ubieganiu się o tytuł notariusza. Zniesienie tego warunku nie pociągnęło za sobą zmiany statusu notariuszy ani ograniczenia ich uprawnień.
1: Wasyl z IP: 178.73.49.* (2011-05-24 21:29)
Szanowna redakcja dziwnym trafem zapomniała dodać, że ETS jednocześnie wykluczył uznawalność kwalifikacji uzyskanych w państwach UE. Każde państwo członkowskie może ustalać dowolne kryteria dostępu do tego zawodu, w tym stosować według własnego uznania egzaminy dopuszczające. Ponadto, w orzeczeniu podkreślono, że nie dotyka ono ustrojów notariatów państw członkowskich. Numerus clausus notariuszy obowiązujący np. w Niemczech pozostaje nietknięty. Tym samym prawie nic się nie zmieni. Tyle sensacji wynikających z owego orzeczenia.
2: Yack z IP: 95.41.59.* (2011-05-24 21:32)
Już widzę notariusza z Gujany Francuskiej pytającego się mnie: ci chcieć pani kupić dom w bloku?
3: HZ z IP: 95.178.34.* (2011-05-24 21:47)
BTW
tyle się ostatnio gada co to jest wymiar sprawiedliwości itd a tu proszę definicja sam wyrosła na żyznej glebie.
... nie może narzucić decyzji sprzecznej z wolą jednej ze stron ... Innymi słowy nie rozstrzyga on sporów i nie sprawuje władzy w imieniu państwa".
Sąd I instancji również nie może narzucić komuś decyzji, bo strona jeśli się nie zgadza to składa apelację.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.