zaloguj się do e-DGP
statystyki

Prawnik chce do TVN. W jakich branżach zamierzają pracować absolwenci prawa?

skomentuj

Ponad jedna czwarta absolwentów prawa zamierza rozpocząć pracę w innej branży. Takie są wyniki badania ponad 15 tys. studentów ze stu polskich uczelni, które przeprowadził instytut Universum Student Survey.

Publikacja: 24 maja 2011, 03:00 Aktualizacja: 24 maja 2011, 10:49

Treść zablokowana

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.

Rejestracja jest darmowa!

Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.

Logowanie

Rejestracja › ‹ Logowanie › ‹ Zmiana hasła › ‹ Resetowanie hasła › ‹ Usuwanie konta

Rejestracja

Administratorem danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.) jest INFOR Biznes Sp. z o.o. z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa i INFOR PL SA z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa. Państwa dane osobowe będą przetwarzane przez INFOR Biznes Sp. z o.o. i INFOR PL S.A., w celu świadczenia usług, w celu archiwizacji, a także sprzedaży produktów i usług oferowanych przez spółki Grupy INFOR PL oraz dla potrzeb działań marketingowych podejmowanych przez spółki z Grupy INFOR PL w tym przez INFOR Biznes Sp. z o.o. lub INFOR PL SA, samodzielnie lub we współpracy z innymi podmiotami. Dane osobowe mogą być udostępniane spółkom z Grupy INFOR PL, jak i podmiotom współpracującym lub uprawnionym organom. INFOR Biznes Sp. z o.o. jak i INFOR PL SA zapewniają realizację uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w szczególności umożliwiają ich poprawianie, jak i uzyskanie informacji odnośnie przetwarzania danych.









Komentarze: 17

  • 1: realia z IP: 74.120.15.* (2011-05-24 07:19)

    A co mają zrobić, skoro ten kraj nie daje im nawet szans spróbować kariery prawnika. Nie masz sponsorów albo bogatych rodziców to sobie możesz pomarzyć o tym, żeby być prawnikiem

  • 2: metafor z IP: 74.82.64.* (2011-05-24 08:34)

    No to kula w plot drodzy studenci. Ernst &Y - afera audytorska z bankami w USA (dobrze ze nie skonczyli jak arthur andersen o wlos), PWC podobnie nie lepiej. TVN uklady, ukladziki polityczne i slabosc dwoch familii po przejeciu przez Wlocha. Mniej oceniania ksiazki po okladce prosze... Lepiej prawnicy niech ida do polityki,tam sie przydaje logiczne myslenie. Chyba ze przyjdzie sie zmierzyc intelektualnie z "upadla madonna z wielkim cycem" z halo halo. Ale z baba to i sam czort nie pomoze! Grzesio znaczy sie! byc to moze... w trzech osobach. Z aniolkami, na motorze! Ale w tyle osob? w zaden sposob.

  • 3: al z IP: 88.220.79.* (2011-05-24 09:49)

    Bzdura, nie mam sponsorów, moi rodzice są biedni i na studiach musiałem pracować żeby się utrzymać a do dziś spłacam kredyt studencki i jestem adwokatem. Może zabrzmieć pretensjonalnie ale na prawdę ciężka praca i minimalna smykałka do tego wystarczy, żeby postawić na swoim.

  • 4: eloo z IP: 74.120.15.* (2011-05-24 10:28)

    Do al
    Tak, a kto ci opłacił aplikację, dał utrzymanie w jej trakcie, kupił ksiażki i to na pół etatu.
    Taki baje to sobie opowiadać wnuczkom.

  • 5: pw z IP: 87.205.88.* (2011-05-24 10:43)

    Od maja 2010r trwają w sejmie prace nad ustawą o Państwowych Egzaminach Prawniczych. Projekt ten, obecnie rozpatrywany jako projekt poselski, stworzony został w Ministerstwie Sprawiedliwości w okresie, kiedy ministrem był adwokat Zbigniew Ćwiąkalski. Projekt wzbudza wiele emocji, zwłaszcza wśród prawników niezrzeszonych w korporacji zawodowej adwokatów lub radców prawnych – czyli przez tzw. doradców prawnych.


    Doradcy prawni wykonują z pewnymi wyjątkami te same czynności, co adwokaci i radcowie prawni z tą różnicą, że nie mają swojego samorządu zawodowego. Nie mogą też występować w charakterze pełnomocnika lub obrońcy w sprawach karnych oraz występować przed Sądem Najwyższym i Trybunałem Konstytucyjnym. W sprawach cywilnych mogą reprezentować klienta, jeżeli są u niego zatrudnieni na umowę o pracę lub związani z nim stałym stosunkiem zlecenia. Poza tymi wyjątkami, w praktyce wykonują te same czynności, co członkowie korporacji. Dzięki temu doradcy prawni stali się realną i jedyną konkurencją dla adwokatów i radców prawnych. To było możliwe dzięki uchwalonej w roku 2004, ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. Dzięki tej ustawie tysiące prawników dla których drzwi korporacji były zamknięte, odnalazło się z powodzeniem na rynku.
    Ale żaden młody prawnik nie odnajdzie się już na wolnym rynku, ponieważ autorzy ustawy o Państwowych Egzaminach Prawniczych postanowili ten wolny rynek zlikwidować – uważa Marcin Gomoła, prezes Ruchu Młodego Pokolenia - Pokolenie 89 organizacji, która zrzesza ludzi, którzy rozpoczynali karierę zawodową po 1989r. Likwidacja wolnego rynku usług prawniczych ma polegać na stworzeniu nowego, regulowanego ustawą o Państwowych Egzaminach Prawniczych zawodu doradcy prawnego. Zawód ten ma pozwalać dzisiejszym prawnikom działającym na zasadach swobody działalności gospodarczej, na wykonywaniu jedynie „podstawowych czynności prawniczych”. Czyli w praktyce na ograniczeniu kompetencji doradców prawnych. „To pierwszy krok do tego, aby doprowadzić do bankructwa dzisiejszych doradców. Kto skorzysta z usług prawnika, który jest od „podstawowych czynności prawniczych”, skoro obok będzie miał kancelarię adwokat lub radca, który będzie mógł świadczyć pełną pomoc prawną? Jaka firma lub urząd zatrudni takiego prawnika? Może lepiej powrócić do starych sprawdzonych metod, dorzucić jeszcze do projektu ustawy przepisy karne – penalizując w ten sposób świadczenie usług prawniczych przez konkurentów korporacji i problem z głowy” - irytuje się Jarosław Mirończuk – członek zarządu Stowarzyszenia FairPlay.
    Analizując ustawę o Państwowych Egzaminach Prawniczych nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jej autorom zależało na odgórnym podziale rynku. Zgodnie z tym zamysłem, najszerzej uprawnieni będą adwokaci i radcowie prawni (zrzeszeni przymusowo w korporacji), doradcy natomiast otrzymają uprawnienia zawodowe na tyle wąskie, aby nigdy już nie weszli na pole zastrzeżone dla adwokatów i radców prawnych, ale na tyle szerokie, aby nie mogli narzekać, że zakazuje się im działalności. Ustawa o Państwowych Egzaminach Prawniczych to przykład gospodarki nakazowo-rozdzielczej w najczystszej postaci. Ponadto, aby rozpocząć działalność, doradca będzie musiał zaliczyć egzamin prawniczy przed komisją, w której mają zasiadać adwokaci i radcowie prawni. Tym sposobem dyplom wyższej uczelni prawniczej stanie się nic nie wartym kawałkiem papieru – mówi Marcin Gomoła i dodaje: prawnik który skończył renomowaną uczelnię, odbył staże w międzynarodowych kancelariach i ma wieloletnie doświadczenie na rynku w obsłudze spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych, dzięki tej ustawie będzie mniej wart niż niezweryfikowany przez nikogo obiektywnie adwokat lub radca prawny z okresu PRL-u.
    Adwokaci i radcowie prawni to w większości prawnicy niezweryfikowani? A jednak.
    W 1982 roku, w momencie wejścia w życie ustawy o radcach prawnych, zgodnie z jej art. 79, na listę radców prawnych mogła zostać wpisana osoba, która posiadała co najmniej pięcioletni okres zatrudnienia na podstawie stosunku pracy na stanowisku odpowiadającym funkcji radcy prawnego. Ponadto, wpisani na listę radców prawnych, na podstawie z art. 77 uchwalonej w roku 1982 ustawy o radcach prawnych, prawnicy nie odbywali aplikacji radcowskiej i nie zdawali egzaminu radcowskiego. Dzisiejsi radcowie prawni to w istocie prawnicy, którzy przed 1982 rokiem prowadzili obsługę prawną jednostek gospodarki uspołecznionej, zgodnie z ówczesnymi potrzebami i przepisami. W praktyce posiadali mniejsze uprawnienia niż dzisiejsi doradcy.
    Nie lepiej wygląda obraz adwokatury. W okresie od roku 1982 do roku 2004 wyłączenie w gestii samorządu adwokackiego leżało, kto zostanie przyjęty na aplikację adwokacką i dopuszczony do wykonywania zawodu. Adwokatura skrupulatnie wykorzystała otrzymany przywilej i przyjmowała w swoje szeregi głównie „osoby ze środowiska”. Zdarzały się okręgi samorządu adwokackiego, w których 100% przyjmowanych na aplikację kandydatów było blisko spokrewnionych z członkami palestry. Wtedy właśnie powstał kultowy dowcip: „Członek komisji egzaminacyjnej pyta młodego prawnika: dlaczego chce Pan zostać adwokatem?. Prawnik odpowiada: Tato nie wygłupiaj się.”
    Adwokatura nie kryła się ze swoimi preferencjami. Ówczesny Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, a obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego, rekomendowany przez PO: Stanisław Rymar - publicznie twierdził, że z dwóch tak samo zdolnych kandydatów wybrałby do zawodu dziecko adwokata...
    O jakiej więc weryfikacji możemy mówić ? Z pewnością nie o obiektywnej i rzetelnej.
    Oczywiście nikt adwokatom i radcom prawnym nie zarzuca braku umiejętności i wiedzy niezbędnej do wykonywania zawodu. Większość z nich to świetni profesjonaliści. Tyle tylko, że nie zostali w obiektywny sposób zweryfikowani, a pomimo tego domagają się weryfikacji swojej konkurencji – doradców prawnych. Dlaczego więc w oparciu o powołane w okresie PRL-u samorządy zawodowe, a nie w oparciu o prawników, którzy działali na wolnym rynku na zasadach swobody działalności gospodarczej buduje się rynek usług prawniczych w XXI wieku?
    Ponieważ mamy być rzeczpospolitą korporacyjną – mówi Marcin Gomoła. Nie ważne, czy jesteś mądry, czy głupi, masz doświadczenie zawodowe czy nie. Jeżeli nie jesteś członkiem korporacji lub nie jesteś wpisany na listę zawodów regulowanych, to masz być nikim. Wtedy nie będziesz zagrożeniem dla systemu. Szybko przestaniesz go kwestionować, jak nie będziesz miał pracy. Schylisz potulnie głowę i sam zapukasz do drzwi korporacji. Poddasz się temu systemowi z głodu. W końcu każdy musi jeść i każdy chce zarabiać – każdy chce utrzymać rodzinę i dzieci. To czysta forma korporacjonizmu – dodaje.
    Przypomnijmy. Korporacjonizm to idea społeczno-ekonomiczna, stworzona w XIX wieku, która zakłada za podstawę porządku społecznego, przymusowe zrzeszanie się wszystkich pracujących w danym zawodzie. Problem tylko w tym, że korporacjonizm nigdy nie był (wbrew temu co twierdzą członkowie korporacji i stowarzyszeń zawodowych) podstawą i elementem systemu demokratycznego. Zasada subsydiarności, na którą niesłusznie powołują się członkowie korporacji, dotyczy pozarządowych organizacji społecznych (NGO), a nie przymusowych samorządów zawodowych. Warto też podkreślić, że korporacjonizm (do którego nawołują zwolennicy samorządów zawodowych) został przyjęty jako podstawa funkcjonowania tylko w takich krajach jak: Argentyna za rządów Perona, Portugalia za rządów Salazara, w Hiszpanii za czasów gen. Franco oraz w faszystowskich Włoszech za czasów Mussoliniego.
    A teraz, za sprawą ustawy o Państwowych Egzaminach Prawniczych, będzie funkcjonował również w Polsce.

  • 6: Wystarczy napisac CV do Miecugowa. z IP: 212.244.6.* (2011-05-24 11:40)

    Plunąć na Kaczora w Szymondebil-show i zadzwinic do "Szkła dla Debili" z poparciem kretynów tam występujących. I na 100% przyjęty to WSI24 jesteś.

  • 7: llliio z IP: 137.56.163.* (2011-05-24 13:38)

    TO JUŻ TYPOWE W TYM KRAJU. Kształci się ludzi nie dając szans na pracę, a potem wypycha za granicę.

    Kogo potem będziemy tu sprowadzać, jak już wszystkich wyrzucicie za granicę.

  • 8: Obserwator z IP: 83.11.66.* (2011-05-24 15:37)

    Do "IIIiio"!.
    Nie martw się. Odpowiednia narodowość już przebiera nogami. To jest ta, która w ciągu najbliższego 25-lacia straci statut istnienia na bliskim wschodzie, ponieważ narody arabskie ich wykopią z tego obszaru z hukiem, a USA nie wydolą na wsparcie.

  • 9: smok_wincenty z IP: 83.21.28.* (2011-05-24 17:43)

    Rynek prawniczy nasycił się jakoś w 2009 roku kiedy miała miejsce pierwszy raz aplikacja w nowym stylu w wyjątkowo łatwym wydaniu. Od tamtej pory jest tylko nadprodukcja. Będzie tak jeszcze przez jakieś kilka lat. Dziś jak ktoś idzie na studia prawnicze to albo już mu ktoś szykuje ciepła posadkę albo jest wariatem. Lepiej już iść na jakiś "markjeting" czy bankowość.

  • 10: sharp z IP: 91.150.220.* (2011-05-24 18:00)

    a tak w sumie a propos tematu...w jaki sposób można dostać siędo tvn-u?:) gdzie sa jakies ogłoszenia, nabory, castingi? jestem tym bardzo zainteresowany bo mam spore predyspozcyje zeby zostac dziennikarzem lub prezenterem. a studia prawnicze własnie koncze:)

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter