Na początku lat 90. sądy rozpatrywały 2,5 miliona spraw rocznie. W ubiegłym roku było ich aż 12 milionów. Mimo to tempo wydawania orzeczeń jest coraz szybsze.
Publikacja: 6 kwietnia 2011, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Prawnik z IP: 83.27.150.* (2011-04-06 06:56)
Sprawa sprawie nie równa. Statystyczny wzrost nastąpił w prostych sprawach nakazowych, o nadanie klauzuli wykonalności,rejestrowych, o wpis do kw,a znacznie zmalał w poważnych sprawach np o zabójstwo czy podział majątków lu dział spadku.
2: ewa z IP: 83.16.2.* (2011-04-06 07:19)
Ba...rdzo przyspieszyły. Szpitale w Wielkopolsce czekają już kilka lat na wyroki w sprawie "203". Jeżeli, to ma być przyspieszenie, to ja dziękuję.
3: Johnson z IP: 89.231.131.* (2011-04-06 08:16)
Gazeta schodzi na psy.
To 580 dni dotyczy pewne czasu od pozwu do egzekucji. A nie "czekania" na wyrok. Nawet w warszawie na wyrok "czeka się" krócej.
A co sądy maja do tego jak strona wyrok egzekwuje po jego otrzymaniu to nie wiem.
4: Bobi z IP: 83.29.202.* (2011-04-06 09:11)
Malkontenci juz od rana zwarci i gotowi heh ;)
5: obserwator z IP: 80.52.157.* (2011-04-06 09:31)
Prawnik pisze - "Statystyczny wzrost nastąpił w prostych sprawach nakazowych, o nadanie klauzuli wykonalności,rejestrowych, o wpis do kw"
...skoro tak to to całe to przyspieszenie zawdzięczamy wyłącznie referendarzom, bo sędziów w tych wydziałach nie ma prawie wcale. Kolejny dowód na to jak bardzo sprawdza się ta (mało zauważana przez media) instytucja.
6: FA z IP: 83.16.3.* (2011-04-06 10:23)
W artykule jest przecież mowa o sprawach gospodarczych, a nie o pospolite przestępstwa. Fakt, że zmalał czas oczekiwania jest bardzo pozytywny. Szybkość egzekucji ma niewiele wspólnego z funkcjonowaniem sądownictwa.
7: renata z IP: 89.72.199.* (2011-04-06 10:59)
A co powiedzieć o sądach pracy ?!Jak narazie skutkiem "usprawnienia " była likwidacja wyznaczonych juz terminów rozpraw w "zreorganizowanych "sądach pracy i siłą rzeczy ponowne oczekiwanie na wyznaczenie terminu.Co powiedzieć gdy wobec tego sprawa o przywrócenie do pracy ciągnie się już ponad póltora roku ?!
8: gnozjusz z IP: 148.81.192.* (2011-04-06 11:55)
tak sie tylko składa że z 12 mln spraw ledwo koło 30 tys jest rozpoznawanych w post. gospodarczym i to jest używane jako jeden z argumentów za jego zniesieniem
zgadzam się z 3, egzekucja stanowi bardzo wąskie gardło całego systemu - ale trudno żeby było inaczej skoro na ponad 10 tys sędziów i ref przypada bodajże 600 czy 700 komorników plus trochę asesorów
9: plosiak z IP: 188.147.151.* (2011-04-06 18:15)
Nieźle się uśmiałem. W Szczecinie składałem ostatnio kilka pozwów w gospodarczym. W jednym nakaz w nakazowym wydany na początku grudnia - bez żadnych problemów z doręczeniem pozwanemu, bez zarzutów itp. - uprawomocnił się na początku stycznia. Sąd w połowie lutego wydał postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności, a tytuł wykonawczy powstał dopiero w drugiej połowie marca, który otrzymałem tydzień temu. Jeśli to jest sprawne postępowanie, to dziękuję bardzo.
W innych sprawach nakaz referendarz wydał po tygodniu, ale sekretariat wysłał po kolejnych trzech. Telefony i monity nic nie dają. Dopóki nie zmieni się cały system, to wydanie wyroku nic nie da, skoro więcej się czeka na klauzulę.
Gnozjusz - a jakiś link do statystyk, że w całej Polsce jest rocznie tylko 30 tysięcy spraw w post. gospodarczym ? Czy tak sobie napisałeś ? :)
10: prawnik - Szczecin z IP: 46.112.14.* (2011-04-06 22:06)
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ogłoszony na początku grudnia ub.roku, stwierdzający niekonstytucyjność jednego przepisów regulaminu urzędowania sądów powszechnych, a dotyczącego nadawania klauzul wykonalności, spowodował, że we wszystkich sądach i we wszystkich sprawach, gdzie orzeczenie nadaje się do egzekucji (nakazy zapłaty, wyroki zasądzające, choćby koszty postępowania) , sąd albo referendarz sądowy muszą dodatkowe pisać postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności. Do tej pory wystarczła TZW. pieczątka klauzulowa, a teraz pieczątka +i postanowienie
z uzasadnieniem. Te dodatkowe czynności, liczone w tysiącach, strasznie obciążyły wszystkie sądy w kraju. Stąd też zamiast mówić o przyśpieszeniu można powiedzieć, że doszło do zwolnienia załatwienia spraw. Sędziowie, którzy nie mają asystentów albo widzą asystenta raz na tydzień lub rzadziej (bo asystent jest akurat u innego sędziego) ma do wyboru zlecić napisanie projektu postanowienia klauzulowego sekretarzowi albo samemu napisać. Tak czy siak, ktoś to musi napisać, a to oznacza, że inne czynności sądowe leżą odłogiem. Choć oczywiście, wszystko należy robić w miarę sprawnie.
Ciekawe, co Ministerstwo zamierza zrobić z tym fantem.
Pozdrawiam.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.