Nagłośniona w ostatnim czasie przez media sprawa zachowania jednego z pomorskich adwokatów daje powód do przedstawienia kilku uwag na temat kodeksu etyki adwokackiej.

Zawód adwokata powołany jest do świadczenia pomocy obywatelom, którzy w zetknięciu się z organami wymiaru sprawiedliwości takiej pomocy potrzebują. Adwokat jest rzecznikiem interesu obywatela postrzeganego w kategorii praw i wolności obywatelskich. Dlatego zawód adwokata jest uznany jako zawód zaufania publicznego. Taka pozycja naszej profesji stawia przed nami – adwokatami szczególne obowiązki, w tym obowiązek postępowania zgodnie z zasadami etyki zawodowej. W zasadach tych określone są podwyższone – w stosunku do zwykłych norm postępowania – wymagania wobec zachowań adwokatów. Warto też podkreślić, że zasady te obowiązują adwokatów nie tylko przy wykonywaniu zawodu, ale także w życiu pozazawodowym.

Wspomniany wyżej adwokat działał powierniczo w imieniu swojego klienta. Trzeba tu zaznaczyć, że powiernictwo jest dopuszczalną formą działania adwokata w ramach jego praktyki zawodowej i nie można zgodzić się z głosami o firmanctwie, które były wypowiadane jako komentarz do tej sprawy. Trzeba natomiast jasno powiedzieć, że podjęcie się działania powierniczego przez adwokata wymaga z jego strony szczególnej ostrożności. Mówi o tym §9 ust. 3 kodeksu etyki. Można powiedzieć, że kodeks etyki przestrzega przed takim powiernictwem, które godziłoby w istotę zawodu adwokata, czyli że podważałoby zaufanie publiczne do tego zawodu.

Kolejną kwestią wartą zauważenia jest to, że adwokat powinien szczególnie dbać o treść i formę swoich wypowiedzi. Kodeks etyki już w pierwszym paragrafie zwraca uwagę, że zachowanie adwokata nie może poniżać go w opinii publicznej lub podważać zaufania do zawodu. Obowiązek przestrzegania reguł etycznych dotyczy adwokata – jak już wspomniałem – nie tylko podczas jego działalności zawodowej, ale też pozazawodowej. Zatem adwokat powinien kierować się umiarem i dbałością o poziom wypowiedzi.

Trzecia sprawa warta zasygnalizowania, choć wcale nie trzeciorzędna, to ograniczenie sposobów wykonywania zawodu adwokata między innymi do spółek z innymi adwokatami lub radcami prawnymi. Nie jest bowiem obojętne – z punktu widzenia zasad etyki oraz tajemnicy zawodowej – z kim adwokat zakłada i prowadzi kancelarię. W szczególności niewyobrażalne jest, że adwokat może prowadzić kancelarię z osobą podejrzaną o popełnienie przestępstwa.

Ustawa – Prawo o adwokaturze przewiduje, że za łamanie bądź naruszanie zasad etyki adwokat ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną. Rzecznik dyscyplinarny izby, do której należy adwokat, prowadzi postępowanie wyjaśniające i jeśli wykaże, że doszło do naruszenia etyki zawodowej, to sprawę kieruje do sądu dyscyplinarnego, który może nałożyć karę adekwatną do przewinienia. Dlatego proponuję – choć wiem, że dla mediów jest to trudne – nie ferować wyroków teraz, a poczekać na rozstrzygnięcie sądu dyscyplinarnego. Chcę podkreślić, że postępowania dyscyplinarne są jawne i mogą w nich uczestniczyć przedstawiciele mediów na takiej samej zasadzie jak w sprawach przed sądami powszechnymi.