Generalny inspektor danych osobowych będzie mógł ukarać takie firmy grzywną w wysokości nawet do 200 tys. zł. Taką karę otrzymają przedsiębiorcy, którzy przynajmniej cztery razy zlekceważą decyzje GIODO. Ponadto za utrudnianie kontroli grozić będzie kara więzienia do lat dwóch, ograniczenia wolności lub grzywny.

Wynika to z nowelizacji ustawy o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2010 r. nr 229, poz. 1497), która wchodzi w życie 7 marca 2011 r.

Kary i kajdanki

Grzywny nakładane w celu przymuszenia do wykonania decyzji GIODO wyniosą 50 tys. zł w przypadku przedsiębiorców i 10 tys. zł dla osób fizycznych. To wysokość kar nakładanych jednorazowo. Przepisy pozwalają jednak nałożyć taką karę więcej razy. Wówczas górny pułap grzywien może wynieść maksymalnie 50 tys. zł w przypadku osób fizycznych, a przypadku przedsiębiorstwa nawet 200 tys. zł.

Po zmianach przepisów GIODO będzie mógł też zastosować przymus bezpośredni. Oznacza to, że opornego przedsiębiorcę zakuje nawet w kajdanki czy użyje wobec niego siły fizycznej.

Oczywiście takie grzywny czy inne metody nie będą stosowane od razu i w każdym przypadku. GIODO będzie mógł egzekwować wykonanie swoich decyzji, jeżeli pomimo nakazania przywrócenia stanu zgodnego z prawem jego decyzje nie zostaną wykonane przez dane osoby czy przedsiębiorców, którzy naruszyli prawo.

Przedsiębiorcy cieszą się, że zmiany, które wchodzą w życie nie są tak surowe, jak proponowane początkowo. Górny ich pułap miał wynieść nawet 100 tys. euro. Egzekucja administracyjna jest więc bardziej przyjazna, co potwierdza Michał Sztąberek, partner zarządzający w iSecure Sp. z o.o., firmie specjalizującej się w doradztwie w zakresie ochrony danych osobowych.

Nie denerwuj inspektora

– Wśród środków dostępnych dla GIODO znajdą się więc m.in. grzywna w celu przymuszenia, wykonanie zastępcze i przymus. Egzekucja nie będzie automatyczna. Zanim do niej dojdzie, GIODO wpierw skieruje do firmy upomnienie, w którym wyznaczony zostanie termin na wykonanie decyzji – mówi Michał Sztąberek.

Według przepisów surowo zostaną potraktowane osoby utrudniające kontrolę inspektorom ochrony danych osobowych. Za przeszkadzanie im w pracy będzie można trafić nawet na dwa lata do więzienia. Przepisy przewidują też łagodniejsze sankcje w postaci kar grzywny czy ograniczenia wolności.

Nowe przepisy są tak skonstruowane, że na takie kary narazi się właściciel firmy i jej pracownik, który na przykład na zlecenie szefa nie wpuści inspekcji, czy też utrudni kontrolę. Na taką samą odpowiedzialność narażają się także pozostałe osoby w firmie, które będą np. przeszkadzać inspektorowi. W takim przypadku na karę grzywny, aresztu czy więzienia narażony będzie i szef i jego pracownik. Narazić się na odpowiedzialność będzie znacznie łatwiej niż obecnie.

Za jakie dokładnie utrudnianie będzie można pójść do więzienia?

– Utrudnianiem może być na przykład kilkugodzinne poszukiwanie dokumentów, odmowa udzielenia informacji lub uniemożliwienie inspektorom wstępu do wybranych pomieszczeń kontrolowanego – wymienia Marcin Lewoszewski z kancelarii CMS Cameron McKenna. Wskazuje on także na orzecznictwo w tym zakresie. Sąd Najwyższy w jednym z wyroków (sygn. V KKN 454/2000) wskazał, że utrudnianiem nie jest nieprzychylne, niekulturalne czy nawet niegrzeczne traktowanie kontrolujących.

– Utrudnianiem przeprowadzenia kontroli będzie też niszczenie bądź ukrywanie dokumentów przed kontrolującymi – dodaje Marcin Lewoszewski.