Senatorowie nie dali za wygraną i ponownie zgłosili projekt wprowadzający do naszego prawa spadkowego darowiznę na wypadek śmierci. To rozwiązanie wyeliminowano podczas prac sejmowych nad zmianami w prawie spadkowym, pozostawiając jedynie zapis windykacyjny proponowany przez rząd. Obie instytucje mają ten sam cel – chodzi o ułatwienie przekazywania majątku bliskim i pewność, że konkretna rzecz lub prawo trafi do wskazanej osoby. Na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Senat zajmie się zapisem windykacyjnym.

– W Sejmie połączono prace nad tymi rozwiązaniami. Wypracowano wspólny projekt, w który tak naprawdę nie pozostało nic z naszych propozycji. Teraz nie możemy zaproponować darowizny na wypadek śmierci w formie poprawek. Stąd nasza ponowna inicjatywa – mówi senator Piotr Zientarski, przewodniczący Komisji Ustawodawczej (PO).

Podkreśla, że nigdy rozwiązania te nie były wobec siebie konkurencyjne. Darowizna na wypadek śmierci będzie musiała mieć formę aktu notarialnego.

Zapis windykacyjny wprowadzony w testamencie zależy od testatora i nie daje pewności spadkobiercom. Testament można zmienić lub odwołać.

– Darowizna na wypadek śmierci da obdarowanemu pewność, że otrzyma np. rodzinną firmę – mówi senator Piotr Zientarski.

Z zasady bowiem nie można się z niej wycofać. Będzie to dopuszczalne tylko wyjątkowo przy rażącej niewdzięczności obdarowanego, np. gdy dopuści się przestępstwa wobec darczyńcy. Obdarowany, który będzie angażował się w działalność przekazywanej firmy, uzyska pewność, że otrzyma darowiznę z chwilą śmierci darczyńcy.

Darowizna na wypadek śmierci jest korzystniejsza dla spadkodawcy

Leszek Zabielski | członek Krajowej Rady Notarialnej

Zapis windykacyjny jest pod wieloma względami instytucją dużo gorszą niż darowizna na wypadek śmierci. Wprawdzie pozwala na powołanie oznaczonej osoby do dziedziczenia oznaczonej rzeczy, ale tak jak przy normalnym testamencie zapisobiorca nie ma żadnych roszczeń do spadkodawcy, np. w razie zmiany testamentu. Darowizna na wypadek śmierci jest umową, zapis – czynnością jednostronną. Co więcej, zapis windykacyjny jest tylko odmianą zwykłego zapisu. Jeżeli zatem spadkodawca za pomocą zapisów windykacyjnych rozrządzi całym swoim majątkiem, to sąd uzna takie rozrządzenie za bezskuteczne i dojdzie do dziedziczenia w częściach ułamkowych.