Członkowie spółdzielni będą mogli brać udział w zebraniu walnym (zebraniu przedstawicieli) przez pełnomocnika. To jedna ze zmian przewidzianych w projekcie założeń do nowego prawa spółdzielczego, nad którą pracuje specjalny międzyresortowy zespół. W tym tygodniu założenia trafią na Komitet Stały Rady Ministrów.

Dotychczas konieczny był osobisty udział członka spółdzielni w walnym. Jeśli termin zebrania przypadał np. na czas urlopu takiej osoby, nie mogła ona brać udziału w głosowaniach.

– To nie najlepszy pomysł. Zasadą powinno być zaangażowanie osobiste w sprawy spółdzielcze – ocenia Zbigniew Gawron, prezes stowarzyszenia Konfederacja Warszawska zrzeszającego kilkadziesiąt spółdzielni mieszkaniowych.

Pełnomocnictwo pod rygorem nieważności będzie wymagać formy pisemnej. Jeden pełnomocnik będzie mógł reprezentować tylko jednego członka. Spółdzielca będzie też miał możliwość korzystania na zebraniu z pomocy prawnej.

Założenia przewidują, że w statucie będzie można upoważnić zarząd lub radę nadzorczą do podejmowania decyzji w kwestiach nabycia i zbycia nieruchomości. Dziś do zbycia nieruchomości konieczna jest uchwała zebrania walnego. Do nabycia wystarczy uchwała rady nadzorczej.

– To złamanie podstawowej zasady prawa spółdzielczego, zgodnie z którą majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. O tych kwestiach powinni decydować wszyscy członkowie – uważa Zbigniew Gawron.

Projekt wprowadza dziedziczenie udziałów członków spółdzielni. Warunkiem ma być posiadanie członkostwa w spółdzielni lub złożenie deklaracji przystąpienia do niej. Zasadą będzie dziedziczenie udziału w całości. Spółdzielnia nie będzie mogła odmówić przyjęcia w poczet spółdzielców spadkobierców dziedziczących udziały. Dziś udziały nie są dziedziczone, a spadkobiercy mogą jedynie wystąpić o ich zwrot.

Obecnie toczą się prace nad różnymi zmianami w prawie spółdzielczym. Oprócz założeń przygotowanych przez zespół miedzyresortowy jest także projekt poselski.

Jerzy Jankowski, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej, uważa, że projekt poselski jest nie do zaakceptowania dla spółdzielców. Najważniejszą przyczyną ich sprzeciwu jest ustalenie ministerialnego nadzoru nad spółdzielniami. Założenia projektu międzyresortowego odpowiadają zapotrzebowaniom spółdzielni w znacznie większym stopniu.