Ministerstwo Sprawiedliwości rezygnuje z planów wydłużenia aplikantom z lat 2007 – 2010 okresu obowiązkowej praktyki aż do sześciu lat. Obecnie obowiązujący dwuletni okres nie zostanie zmieniony.
Publikacja: 19 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 19 listopada 2010, 15:08
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ratio z IP: 192.251.226.* (2010-11-19 06:16)
Nie rozumiem jednego, czemu uczy się wszystkiego zamiast się specjalizować?
Jakieś założenia z okresu komuny obowiązują w czasach, gdy ilość materiału potrzebnego do wykonywania zawodu jest tak olbrzymia, że nie jest możliwe jego poznanie w całości.
Uczy się na siłę tych ludzi wszystkiego, wiedząc (zakładam choćby resztki rozumu) że i tak zapomną większość, bo nigdy nie będą z tego korzystali. Zapytajcie profesora cywilistę jakichś kwestii z prawa karnego, prawa pracy czy administracji.
Mogę się założyć, że ten wybitny specjalista, ekspert od spraw cywilnych rozłoży bezradnie ręce w sprawie karnej. Czy przez to nie nadaje się do zawodu prawnika? A może jego klienci by ucierpieli, z tego powodu, że kiedy radzi im w sprawach cywilnych nie zna równocześnie karnego?
Gdybyśmy byli zarządzani przez ludzi bystrych, to oni by chyba w końcu zauważyli, że bez sensu jest marnować ludzką energię na rzeczy, które i tak zostaną zapomniane. Od zapoznania z całością systemu prawa są studia. Czy 25 letni dorosły człowiek nie potrafi już podjąć decyzji czy chce być np. cywilistą, karnistą, administratywistą itd.
Zresztą gdyby dopuszczenie do zawodu odbywało się nie na podstawie ciągnącej się jak brazylijski serial - aplikacji, to ktoś, kto źle wybrał mógłby sobie zrobić drugą, trzecią albo czwartą specjalizację.
Na specjalizacjach i licencjach dotyczących specjalizacji skorzystali by wszyscy. Prawnicy nie musieli by tracić czasu na darmo, klienci mieli by obsługę fachową a nie taką jak teraz udzielaną przez "znających" się na wszystkim.
Sądy mogły by działać sprawniej, bo specjaliści mogli by się prędzej dogadać, znając się na jakimś prawie niż tak jak obecnie - pozostawiając sprawę w rękach de facto amatorów (prawa materialnego) po aplikacji.
Bo nikt nie powie mi, że nie jest amatorem, ktoś kto miał parę godzin zajęć (zwykle kiepskich) w ramach aplikacji i może z raz zetkną się z jakąś sprawa u patrona.
Zobaczcie zresztą statystyki aplikacyjne - ile jest spraw np. administracyjnych prowadzonych przez członków korporacji. Wypada około jednej sprawy na głowę. No to po trzech latach aplikant, który był raz albo dwa razy w SA będzie "wybitnym ekspertem".
No i wspomnijmy jeszcze o fizjologii pamięci. Mózg nie utrzymuje w pamięci rzeczy niewykorzystywanych, więc i tak, jeżeli po latach trafi się np. sprawa z prawa np. papierów wartościowych to nauka zaczyna się od nowa. Całkowicie od nowa, bo po kilku latach prawa zapewne uległo całkowitym zmianom.
2: hi z IP: 212.33.81.* (2010-11-19 07:48)
tego durnia co wymyśłił ten absurd oddać pod sąd polowy, a potem pod stodołę!!! ileż ten człek ludziom krwi napsuł, to się dowie chyba tylko na sądzie ostatecznym
3: avekwiatek z IP: 83.3.82.* (2010-11-19 08:15)
Minister deklaruje wszystko co tylko ludzie chca usłyszeć. Slowa tego pana sa naprawde wiele warte co udowodnił wielkorotnie przy roznych okazjach kiedy chodzi o wymiar sprawiedliwosci a sady w szczegolnosci. Wyjatkowo prawdomówny czlowiek tylko sie zastanawiam gdzi ejego twarz ewentualnie kregosłup.
4: MK150 z IP: 178.73.49.* (2010-11-19 09:47)
Ten minister, podobnie jak każdy jego poprzednik, jest bezradny jak dziecko. Doskonale zdaje sobie sprawę, że niczego nie zmieni, bo niczego nie jest w stanie ruszyć. Tusk zwolnił w durny sposób Ćwiąkalskiego, chyba najbardziej rozumnego człowieka na tym stanowisku i co ważne, nie skażonego partyjnym posłuszeństwem i okazało się, że nikt nie chce tego stanowiska wziąć. Z braku laku wepchnęli tekę min. sprawiedliwości Kwiatkowskiemu, który rzeczywiście idealnie wpasowuje się w styl rządzących, opowiadając okrągłe słówka i puste frazesy o reformach i projektach.
To wszystko pic na wodę oczywiście, bo budżetówka tonie w długach po uszy i wszystko będzie tak dryfować do nie wiadomo kiedy. Ale w miejsce bezradności trzeba sprzedawać ludziom uśmieszki i opowiadać bajeczki o zmianach na lepsze.
5: ndjamena z IP: 87.207.112.* (2010-11-19 09:54)
hi-zdadzam sie w zupelnosci, jeden maly zapis ustaw jest w stanie przekreslic setkom ludzi plany zyciowe,cieszmy sie z deklaracji Ministra. Z drugiej strony jest dziwi, że to projekt widmo, mimo ze uchwalony, z informacji z RM uslyszalam, że "trwają nad nim prace" i dlatego nie widac go ani na stronie BiPowskiej posiedzen rządu ani na stronie Sejmu. Hmmm
6: iudex z IP: 80.51.59.* (2010-11-19 10:52)
Ms to polityk i nie ma pojęcia o prawidłowym funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości.Kolejne pomysły kładą resort na łopatki.Szkoda, że na tym cierpi sądownictwo .
7: wjw z IP: 77.114.240.* (2010-11-19 10:54)
Po co praktyka ? Odrazu po studiach za stół sędziowski podobnie tak jak się proponuje zrobić z doradcami prawnymi.
Ciekawe czyj to był pomysł aby aplikanta zrobić ministrem.
8: trup z szafy z IP: 78.133.244.* (2010-11-19 10:56)
któraś osoba wspomina o tym że Kwiatkowski jest aplikantem. cZY faktycznie tak jest ?
9: adam z IP: 87.105.53.* (2010-11-19 12:16)
2 lata asystentury i toga sędziowska???PORAŻKA!!TRAGEDIA!!!Sędziami powinni byc adwokaci i radcowie prawni, a nie szczeniaki po aplikacji i 2 latach pracy na stanowisku asystenta!!Przecież zły wyrok może zniszczyć życie, firmę, itp...
10: ccc z IP: 83.14.216.* (2010-11-19 12:21)
adam - adwokaci i radcowie prawni? zdobyłeś moje politowanie...

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.