statystyki

Kiedy można w sposób legalny ściągać filmy i muzykę z internetu

Adam Makosz01.09.2010, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Pobieranie plików z filmami, muzyką czy ze zdjęciami nie jest w świetle polskiego prawa przestępstwem. Zupełnie inaczej traktowane jest ich udostępnianie z zasobów własnego komputera. Za nielegalne zwielokrotnianie takich utworów grożą nawet dwa lata więzienia



Czy mogę bezpiecznie pobierać pliki przez P2P

Mam zainstalowany jeden z popularnych programów do wymiany plików w internecie. Wyszukując filmy czy muzykę, nie mogę jednak wiedzieć, które z nich są chronione prawami autorskimi. Czy łamię prawo, ściągając pliki objęte ochroną?

Czy ściąganie gier jest legalne

Pobieranie plików z filmami, muzyką i ze zdjęciami nie jest przestępstwem i nie może ścigać za nie policja. Czy taka sama zasada dotyczy również zawsze gier i oprogramowania komputerowego?

Czy może zapukać do mnie policja

W mediach co pewien czas są nagłaśniane akcje policji związane z ujęciem osób przechowujących na swoich komputerach pirackie filmy i muzykę. Czy grozi to każdemu, kto ma na swoim dysku nielegalnie uzyskane wersje takich plików?

Czy mogę udostępnić filmy kolegom

Posiadam kolekcję od lat zbieranych legalnie filmów DVD. Wiem, że udostępnienie ich bez ograniczeń w internecie jest karalne. Czy oznacza to jednak, że nie mogę podzielić się nimi w sieci wyłącznie ze znajomymi, którzy będą mieli hasło do moim zasobów?

Czy mogę zostać skazany za wymianę

Wymieniam się plikami za pomocą programu P2P. Niestety udostępnianie zasobów mojego komputera to konieczność związana z użytkowaniem tego programu. Czy w związku z tym narażam się na odpowiedzialność, gdy pozwalam ściągać innym internautom pobrane wcześniej pirackie utwory?

To jest tylko część artykułu. W pełnej wersji dowiesz poznasz odpowiedzi na powyższe pytania. Zobacz pełną treść artykułu w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Kiedy można w sposób legalny ściągać filmy i muzykę z internetu




Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze: 9

  • 1: Realista z IP: 95.160.85.* (2010-09-01 09:27)

    Jeżeli nie sprzedajesz ściągniętych plików,to nic ci nie mogą zrobić,ponieważ nie rozpowszechniasz plików w celach zarobkowych.

  • 2: Praktyk z IP: 83.18.220.* (2010-09-01 10:51)

    Utożsamianie pojęcia sprzedaży z rozpowszechnianiem jest błędnym założeniem. Rozpowszechnianie jest bowiem czynnością, której immanentnym elementem nie jest pozyskiwanie jakichkolwiek korzyści materialnych. Zapraszam do lektury właściwych komentarzy.

  • 3: Prawnik z IP: 95.48.21.* (2010-09-01 11:12)

    "Istnieje też nikła szansa, by do drzwi zapukał twórca lub osoba, która reprezentuje jego prawa. Uderza to oczywiście w artystów, którzy tracą zarobek wraz z każdym kolejnym ściągniętym plikiem. Dlatego często pojawiają się pomysły wprowadzenia dodatkowych opłat, które mieliby ponosić internauci na rzecz twórców i organizacji reprezentujących ich prawa." - cytat z artykułu.
    Tylko jak niby ten twórca traci, skoro i tak ściągający nie pójdzie i nie kupi jego płyty czy filmu? To że nie ktoś ściągnie czegoś z netu, nie spowoduje automatycznie, że będzie w Empiku kupował po 30 DVD czy CD miesięcznie i wydawał na to 1500zł. Jeśli ktoś tak sądzi, to bredzi.

  • 4: SSR z IP: 109.243.70.* (2010-09-01 17:25)

    a tu się mylicie - widziałem sprawy gdzie sam producent ściągał z netu od innych użytkowników programy czy piosenki a jak już ściągnął to zgłaszał na policję że użytkownik rozpowszechniał - czy to nie jest "pukanie do drzwi internauty"?

  • 5: michal_chemik z IP: 77.99.102.* (2010-09-02 21:36)

    A może by tak pan producent zastanowił się dla czego ludzie ściągają z internetu piosenki, filmy etc ?? Bo różnica pomiędzy kosztem wyprodukowania jednostki a ceną końcową jest nie do przyjęcia na Polskie warunki i luidzi ewolą ściągnąć coś z sieci niż płacić za płytę 30zł w empiku . A gdyby tak taka płyta kosztowała 5 albo 7 zł (lub sprzedawać w formi e elektronicznej w jakichś kioskach gdzie mozna podejść podłączyć telefon, mp4 czy jakiś inny odtwarzać i po ujszcerniu jakiejś kwoty (np. 1-2 zł) mozemy bezproblemowo dostać plik z jakimś podpisem cyfrowym czy innym. to czy nie kupiło by jej więcej osób ??

  • 6: wojtek z IP: 194.11.24.* (2011-12-01 01:15)

    Internet złamał monopol na piosenki, filmy, książki, zdjęcia, itp.
    Wszystko to okazało się informacją i wszystko jest dostępne na 1 klik.
    A prawo za tym nie nadąża - jest nie z tego stulecia.
    Wszelkie blokady, zakazy nie mają większego sensu, są totalnie łamane.
    Dawni monopoliści (wydawcy, producenci, twórcy..) walczą o kasę, ale to walka z wiatrakami - szkoda energii.
    Narazie politycy idą na pasku twórców mnożąc zakazy, ale to droga donikąd.
    Potrzebe jest zupełne przewartościowanie pojęć, trzeba prawnie pogodzić zupełnie swobodny obrót informacji z interesami twórców.
    Jak? - to zadanie dla polityków - oni tworzą prawo i niech się wezmą do roboty.

  • 7: kamil z IP: 83.4.191.* (2011-12-02 08:20)

    co ******

  • 8: kamil z IP: 83.4.191.* (2011-12-02 08:21)

    **** **** sex

  • 9: Nataluńka;) z IP: 77.252.138.* (2012-01-03 17:21)

    Skoro idzie sie siedziec za takie ***** to poco udostepniają takie stronki?


Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

zobacz więcej »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl