Przedsiębiorcy nakładają na klientów kary umowne, nawet wówczas, gdy świadczenie konsumenta ma charakter pieniężny (np. zapłata za nadanie listu lub paczki). Tymczasem kodeks cywilny wyraźnie stanowi, że karę umowną można nałożyć tylko w przypadku świadczenia o charakterze niepieniężnym.

Jak wynika z raportów Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przedsiębiorcami, którzy najczęściej nakładają na swoich klientów niezgodne z prawem kary umowne, są firmy kurierskie i kolporterzy. Kodeks cywilny, a konkretnie jego art. 483 par. 1, stanowi, że w umowie można zastrzec, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania nastąpi przez zapłatę określonej sumy, tj. kary umownej. Jednakże ustawodawca wyraźnie wskazał, że możliwość taka istnieje wyłącznie w odniesieniu do zobowiązania niepieniężnego.

– Firmy kurierskie w stosowanych przez siebie regulaminach nakładają na konsumenta obowiązek zapłaty kary umownej, pomimo że świadczenie konsumenta jest zobowiązaniem pieniężnym – wskazuje Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK.

I podkreśla, że zarówno w przypadku świadczenia usługi pocztowej, jak i świadczenia usługi przewozu główne zobowiązanie konsumenta ma charakter zobowiązania pieniężnego.

– Podstawowym obowiązkiem nadawcy (konsumenta) jest zapłata określonej w umowie kwoty pieniędzy – ceny. Natomiast obowiązek przedsiębiorcy ma charakter zobowiązania niepieniężnego – doręczenia przesyłki w określonym miejscu i czasie osobie wskazanej w dowodzie nadania – wyjaśnia prezes UOKiK.

Przedsiębiorcy często próbują ukryć fakt nałożenia kary umownej za nienależyte wykonanie przez klienta zobowiązania pieniężnego. Jako przykład można wskazać zapis w regulaminie, który stanowi, że na klienta zostanie nałożona kara, w przypadku gdy nie zapakuje on odpowiednio nadawanej rzeczy czy korespondencji.

– Tymczasem czynności te są konieczne, aby prawidłowo wykonane zostało zobowiązanie główne, które w tym przypadku ma postać świadczenia pieniężnego – tłumaczy Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Przedsiębiorca nie ma więc prawa nakładać za nie kary.