Zakaz jeżdżenia rowerem, ale nie samochodem – tak będzie mógł orzec sąd w przypadku pijanego rowerzysty – wynika z nowelizacji kodeksu karnego, którego pierwsze czytanie odbędzie się na rozpoczynającym się dzisiaj posiedzeniu Sejmu. Projekt powstał w Senacie i zakłada łagodniejsze traktowanie nietrzeźwych rowerzystów. Sędziowie nie będą obligatoryjnie karać zakazem prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych. Odbiorą natomiast uprawnienia do prowadzenia tego pojazdu, którym zostało popełnione przestępstwo. Obecnie nie mają takiej możliwości, dlatego zarówno pijany kierowca, jak i woźnica pojazdu zaprzęgowego, który wypił kilka piw, traci nie tylko uprawnienia do prowadzenia roweru czy furmanki, ale też do kierowania samochodami.

– To jest nonsens, bo w wielu przypadkach osoby te nie pojechałyby po pijanemu samochodem – uważa dr Ryszard Stefański z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa. Dodaje, że zbyt surowe traktowanie takich osób wytknął Trybunał Konstytucyjny, gdyż są one karane surowiej niż pijani kierowcy samochodów.

Trybunał Konstytucyjny zasygnalizował potrzebę zmiany przepisów 7 kwietnia 2009 roku. Wskazał, że środek karny w postaci zakazu prowadzenia przez skazanego pojazdu powinien przede wszystkim dotyczyć tego pojazdu, przy użyciu którego popełniono przestępstwo. Wskazał też, że obecne prawo surowiej karze nietrzeźwych rowerzystów niż kierowców samochodów, którzy tracą uprawnienia do prowadzenia pojazdu, w którym złamali prawo.

Zmiana przepisów nie daje jednak gwarancji, że za prowadzenie roweru po wypiciu alkoholu kierowca nie straci także prawa jazdy.

– Sędziowie będą mieli więcej swobody, ale w szczególnych przypadkach będą mogli orzec także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. To, czy dana osoba będzie łagodniej potraktowana przez sąd, będzie zależało od okoliczności zdarzenia – tłumaczy dr Ryszard Stefański.

Zmieniany art. 42 par. 2 kodeksu karnego pozwala łagodniej traktować także rowerzystów po zażyciu narkotyków czy takich, którzy np. uciekli z miejsca wypadku.

Przepisy te wejdą w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.