Minister Sprawiedliwości podjął decyzję, że przyszłoroczny egzamin adwokacki i radcowski odpędzie się przy użyciu komputerów.
Publikacja: 2 sierpnia 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: obserwator z IP: 204.8.156.* (2010-08-02 04:44)
Bez żartów. Batalia o długopis czy komputer jako wyznacznik współczesności. Ale jakoś minister nie zauważa, że ilość materiału potrzebnego do opanowania poszczególnych dziedzin prawa wzrosła kilkudziesięciokrotnie. Nie zauważa, że bez sensu jest uczyć się przedmiotów zbędnych. Że człowiek zapomina, więc wkucie dużej ilości niepotrzebnego materiału jest stratą czasu. Że ludzie potrzebują specjalistów a nie prawników do wszystkiego (czyli do ...).
Minister nie zauważa też, że patron na aplikacjach musi uczyć swojego konkurenta, więc o ile ten konkurent nie jest rodziną, to nie ma żadnej motywacji, żeby aplikanta uczyć rzeczy pożytecznych w jego przyszłej karierze. Dodam, że prezentowana przez niektórych teoria "podglądania patrona" jest zabawna.
Może gdyby minister sam nie był związany z aplikacją radcowską, rozważył by realne zmiany dostosowujące zawody prawnicze do współczesnego rynku. Świat się zmienia, a korporacyjne cechy dalej trwają przy średniowiecznych pomysłach, mimo, że według zleconych przez nich badań, coraz więcej Polaków uważa, że nie potrzebuje znać prawa. GRATULACJA ZA DZIAŁANIE W GRANICACH INTERESU PUBLICZNEGO.
2: Osa z IP: 195.47.201.* (2010-08-02 09:11)
"Pod koniec egzaminu bardzo bolała mnie ręka".
Dobrze, że d... go nie bolała. Jeju jeju, rącunia boli aplikancika.
Po wpisie na listę wyleczy się szybko.
Do woja brać takich na przeszkolenie. Jak cały dzień ponosi po poligonie karabin, to szybko odzyska sprawność w łapuni.
Swoją drogą, powinien zarzywać magnez + B6.
Następny proszę...
3: kpk z IP: 188.147.77.* (2010-08-02 09:53)
– Przedstawiciele aplikantów domagali się również przywrócenia części ustnej egzaminu zawodowego. – mówi p.o. prezes NRA Andrzej Michałowski
hehehe a to dobre, naprawdę było zapewne tak że tylko garstka aplikantów-figurantów na wyraźną "prośbę" prezesa o to wnosiła. Hipokryzja, jak to zwykle u adw. bezgraniczna...
4: Kosa z IP: 77.254.157.* (2010-08-02 09:54)
"Zarzywać?" jak już szyderę puszczasz to może przez jakiś słownik wcześniej?
5: Ghost z IP: 195.205.249.* (2010-08-02 10:30)
Egzaminy ustne okej - ale REJESTROWANE. Inaczej jest pełna uznaniowość i brak możliwości zaskarżenia.
6: kpc z IP: 88.18.184.* (2010-08-02 10:33)
do kpk
nie wiem czy doszło do twojej wiadomości ,że egzamin wstępny i końcowy są państwowe-skąd więc ten lęk przed egzaminem ustnym?
Może chcaiałbyś żeby nie było żadnego egzaminu i tak jak każdy może być politykim,każdy byłby adwokatem, a co do hipokryzji -to znów słyszę język wszystkowiedzących ludzi prawych i sprawiedliwych ...
7: Osa z IP: 195.47.201.* (2010-08-02 11:21)
Do Kosa
Słuszna ówaga.
8: Andrzej Michałowski z IP: 83.31.234.* (2010-08-02 12:16)
Do kpk
Mam tę przewagę nad Panem, że byłem na spotkaniu Ministra z aplikantami i uczciwie zrelacjonowałem postulat zgłaszany przez aplikantów dotyczący przywrócenia części ustnej egzaminu. Aplikanci prezentowali własne poglądy.
Są oczywiście tacy, którzy nie wierzą z zasady więc nie zamierzam nikogo dodatkowo przekonywać, proszę tylko o miarkowanie tonu czynionych zarzutów w okolicznościach własnej niewiedzy.
9: SA z IP: 95.49.144.* (2010-08-02 13:05)
do Osa
Dobre, Nieźle się uśmiałam
10: Osa z IP: 195.47.201.* (2010-08-02 13:18)
Do SA
Śmiejesz się z poważnych spraw, to do woja. Jak cały dzień ponosi po poligonie karabin, to szybko powagę odzyska.
Swoją drogą, na podniesienie poziomu powagi powinien zarzywać magnez + B6.
Osa
Do Kosa
Bez ówag. Bez odbioru.
Następny proszę...

Najszybszy wygrywa! Kliknij i wygraj! Wygrałeś nagrodę! – krzyczą reklamy internetowych konkursów. Obiecywany telefon wygrać w nich nie jest łatwo. Za to na pewno uczestnicy mogą spodziewać się telefonów z ofertami marketingowymi.