Postępowanie grupowe w założeniu miało pomóc ofiarom zbiorowych wypadków i chronić konsumentów. Wydaje się jednak, że ustawa je regulująca tak dobrze osłania pozwanego, że i ona może się okazać lepszym narzędziem dla dłużnika niż wierzyciela. Wiele będzie też zależało od sądów, które po 19 lipca zaczną sądzić tego rodzaju sprawy.
Publikacja: 13 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 20 lipca 2010, 16:50
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ZNOWU PO DYSKRYMINUJE z IP: 192.251.226.* (2010-07-17 09:56)
prawników pozakorporacyjnych. Znowu ustawa z przymusem adwokacko-radcowskim.
Gdyby w tych korporacjach byli dobrzy specjaliści, to by nie było potrzeby zmuszać ludzi do korzystania z ich usług, bo sami by ludzie do nich poszli.
Tymczasem PO z jednej strony ubezwłasnowolnia ludzi, którzy nie mogą sami zdecydować kogo chcą na pełnomocnika procesowego. Nawet grupą według partii PO ludzie są zbyt głupi, żeby sami zdecydować. Dlatego pewnie karmi się ludzi sondażami, traktując ich jak barany, licząc, że pobiegną za stadem - beeeee
PO to partia antyliberalna i antyspołeczna, pokazuje to na każdym kroku. Najpierw minister adwokat, potem aplikant radcowski, to i zapisy korzystne wiadomo dla kogo.
2: jan radca z IP: 79.163.190.* (2010-07-17 10:13)
do 1 : mogę śmiało zaryzykować twierdzenie, że nie licząc kwestii podatkowych, większość specjalistów w dziedzinie prawa należy do samorządu radców lub adwokatów, a ryzyko trafienia wśród mgr prawa na partacza (w pejoratywnym tego słowa znaczeniu, a nie średniowicznym) jest olbrzymie. W związku z powyższym o co ci chodzi? jesteś specjalistą to zdaj egzamin (rozumiem, że skoro jesteś specjalistą to masz ponad 5 lat doświadczenia - inaczej tylko ci się zdaje że jesteś specjalistą) i nie biadol.
3: czysta dyskryminacja z IP: 83.212.135.* (2010-07-17 11:27)
Do jan radca
Szansa na trafienie partacza w korporacji radców czy adwokatów jest identyczna. Od 12 lat zajmuje się jedną dziedziną prawa. W swojej dziedzinie jestem specjalistą. Mało mnie obchodzi prawo karne, rodzinne i leśne. Niestety gdybym chciał zdawać egzamin radcowski, musiał bym tracić mnóstwo czasu na naukę kompletnie mi nieprzydatnych dziedzin.
Aplikant radcowski czy adwokacki tracą czas na naukę wszystkiego po trochu, więc nie mogą stać się specjalistami, bo nie sposób rozmnożyć czasu traconego na rzeczy zbędne. O tym, jak głupi jest pomysł edukacji prawników w obecny sposób mogą zaświadczyć sędziowie. Sędzia rodzinny, albo karny po kilku latach pracy jest niewątpliwie specjalistą. To zróbmy takiemu sędziemu test z prawa spółek albo prawa administracyjnego.
Żaden inny kierunek czy inny zawód nie traci czasu na powtórkę ze studiów. Okulista na specjalizacji nie uczy się ortopedii, a ortopeda okulistyki. Tylko prawnikom każą tracić czas na bezsensowną powtórkę ze studiów, fundowaną przez magistrów. I to w ciągu 3 lat, podczas gdy profesorowie-członkowie korporacji w ciągu 5 lat tego nie potrafią, według korporacji.
4: "fahofcy" świata corpo-reality z IP: 192.251.226.* (2010-07-17 11:42)
Jeden egzamin przed kilkudziesięciu laty, z prawa państwa komunistycznego i wszyscy radcy oraz adwokaci jak jeden mąż mają się za fachowców :))))).
Przecież nikt nie robi okresowych egzaminów sprawdzających poziom czy aktualność wiedzy członków korporacji. Może by im zrobić test zadając np. pytania: Kto i w jakim trybie odwołuje wójta, jaki podmiot nie może być traktowany jako upadly wg. przepisów o FGŚP, kiedy wygasa mandat radnego wojewódzkiego, ile kubików drewna można wyciąć w lesie sosnowym itp...
5: e_ativ z IP: 78.142.140.* (2010-07-17 11:54)
Dla PO-wców ludzie to głupki, które nie potrafią samo dokonać racjonalnego wyboru. W tym wszystkim chodzi o to, żeby nabić prywatną kabzę adwokatów i radców zmuszając ludzi do korzystania z ich usług.
Czemu sprzątaczki nie mają takich forów? Może im też państwo powinno założyć korporację, decydującą samodzielnie o liczebności i zmuszać ludzi do korzystania z ich usług pod karami administracyjnymi i pieniężnymi?
Prawnik nienależący do korporacji na każdym kroku jest przez państwo Polskie reprezentowane przez PO - niszczony. Niezależnie od tego jak dobrze znałby się na prawie, nie ma to dla rzekomo - kapitalistycznego i liberalnego państwa żadnego znaczenia. Ministrowie sprawiedliwości - adwokaci czy radcowie beż żadnej krępacji piszą prawo pod siebie. A potem trzeba słuchać jęczeń, że nie będzie komu robić na emerytury dla Tuska, jego kolegów z PO i tych z korporacji też. A jak tu mieć dzieci, kiedy nie można im zapewnić bytu, bo państwo jest tak organizowane, że jednemu daje się napychać dupsko ponad wszelką miarę i potrzebę, a drugiego odpędza się, jeżeli chce mieć tylko na utrzymanie siebie i rodziny.
6: Gdzie tu sens? z IP: 94.209.51.* (2010-07-17 12:04)
Znam się na prawie wodnym i administracyjnym, ale powodzian nie mogę reprezentować. Może to zrobić adwokat, który zna się na karnym, a o tym kto odpowiada za utrzymanie infrastruktury melioracyjnej i na czym to utrzymanie ma polegać, nie ma pojęcia. Ja jestem specjalistą od wodnego i nie wolno mi nic. Za to temu co nie ma o prawie wodnym pojęcia wolno wszystko. Ja nie mogę nauczyć się niczego, a moja praktyka jest uważana przez legislatorów za nieważną. On może w ciągu kilku dni obwołać się ekspertem nie mając żadnego doświadczenia w kwestiach dotyczących prawa wodnego.
7: tabu z IP: 217.115.137.* (2010-07-18 09:35)
Niczym nie różnimy się od ludów pierwotnych. Nasze myślenie magiczne jest wręcz mniej racjonalne niż Papuasów. Bo oto ktoś, kto zdał jakiś egzamin być może prze wieloma latami, z bardzo ogólnej tematyki każe traktować się jako ekspert. Wszyscy naokoło zapominają wszystko, tylko tym z korporacji nic nie ulatuje.
Albo od tej strony. Kiedy jesteś w korporacji, to możesz się obwołać ekspertem, wystarczy, że sobie coś przeczytasz, albo i nie. Ale jak nie jesteś w korporacji, to nawet wieloletnia praktyka i ogromna wiedza nic ci nie daje.
Czemu tak jest? Nie wiem? Może wioskowy dżu dżu to wyjaśni.
Pytanie tylko, po co prawnikom logika, skoro lepiej by było w to miejsce wprowadzić "metodologię przesądu".

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.