Postępowanie grupowe, które wszczyna pozew zbiorowy, to całkowicie nowa instytucja polskiej procedury cywilnej. Nawet sami twórcy ustawy napisali, że nie zdecydowali się włączyć tej regulacji do kodeksu postępowania cywilnego, by nie narażać go na kolejne, i tak zbyt częste, zmiany. Powierzono też rozpoznawanie precedensowych bądź co bądź spraw w postępowaniu grupowym sądom okręgowym (art. 3 ust. 1 ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym), w dodatku w składzie trzech sędziów zawodowych (art. 3 ust. 2).

Kto pozywa

Ta szczególna procedura będzie mogła być wszczęta przez co najmniej 10 osób, zarówno fizycznych, jak i prawnych. Warunkiem jest tylko, by grupę powodów wiązało roszczenie jednego rodzaju, oparte na tej samej lub takiej samej podstawie faktycznej (art. 1 ust. 1). Po to jednak, by wziąć udział w tego rodzaju postępowaniu, trzeba do grupy się zgłosić. Jest to model nazywany po angielsku opt-in, polegający właśnie na konieczności wejścia do grupy, różniący się od amerykańskiej zasady opt-out, gdzie występuje sytuacja odwrotna. Tam nieobjęcie skutkami pozwu zbiorowego wymaga oświadczenia, że się do grupy nie przystępuje, czy raczej z niej występuje. Nasz model (mimo że dla wielu systemów europejskich inspiracją były regulacje USA) jest więc o wiele łagodniejszy dla pozwanych. W Polsce bowiem przegrywający (zapewne najczęściej będą to przedsiębiorcy) od początku wie, ile osób może się do niego zgłosić o odszkodowanie.

Warto też pamiętać, że wszczęcie postępowania grupowego nie wyłącza możliwości dochodzenia swych roszczeń przez osoby, które nie przystąpiły do grupy lub z niej wystąpiły (art. 1 ust. 3).

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Jak złożyć pozew zbiorowy i jak się przed nim bronić.
W pełnej wersji artykułu znajdziesz odpowiedzi na pytania:
- Kogo pozwać
- Jakie roszczenie
- Jak przygotować pozew
- Jak wygląda wzór pozwu