zaloguj się do e-DGP
statystyki

Szpitale płacą coraz więcej za błędy lekarskie

skomentuj

Rekompensaty dla poszkodowanych wskutek błędów medycznych przekraczają nawet milion zł. Poszkodowani, którzy nie wykażą winy szpitala, muszą liczyć się z wysokimi kosztami sądowymi.

Publikacja: 13 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 13 lipca 2010, 08:43

Treść zablokowana

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.

Rejestracja jest darmowa!

Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.

Logowanie

Rejestracja › ‹ Logowanie › ‹ Zmiana hasła › ‹ Resetowanie hasła › ‹ Usuwanie konta

Rejestracja

Administratorem danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.) jest INFOR Biznes Sp. z o.o. z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa i INFOR PL SA z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa. Państwa dane osobowe będą przetwarzane przez INFOR Biznes Sp. z o.o. i INFOR PL S.A., w celu świadczenia usług, w celu archiwizacji, a także sprzedaży produktów i usług oferowanych przez spółki Grupy INFOR PL oraz dla potrzeb działań marketingowych podejmowanych przez spółki z Grupy INFOR PL w tym przez INFOR Biznes Sp. z o.o. lub INFOR PL SA, samodzielnie lub we współpracy z innymi podmiotami. Dane osobowe mogą być udostępniane spółkom z Grupy INFOR PL, jak i podmiotom współpracującym lub uprawnionym organom. INFOR Biznes Sp. z o.o. jak i INFOR PL SA zapewniają realizację uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w szczególności umożliwiają ich poprawianie, jak i uzyskanie informacji odnośnie przetwarzania danych.









Komentarze: 11

  • 1: Recepta prosta z IP: 87.207.247.* (2010-07-13 09:15)

    1.Zanim dopuści się lekarza do leczenia ludzi, niech leczy zwierzęta /przy skuteczności 85%, może zacząć praktykę w leczeniu ludzi pod opieką doświadczonego lekarza/.
    2.Uczyć ich zasad etyki /poszanowania pacjenta/.
    3.Niech się ubezpieczają - jak zaczną płacić za własne błędy z własnej kieszeni, zaczną kumać.
    4.W szpitalach powinny być ALKOMATY - za dużo jest lekarzy ALKOHOLIKÓW!!

  • 2: JJ DAN z IP: 83.4.178.* (2010-07-13 09:41)

    "Niektórzy, cierpiący na brak zatrudnienia, prawnicy dostrzegli w tego rodzaju procesach dobre źródło dochodów. Sami występują z inicjatywą wszczęcia długotrwałych i kosztownych postępowań przeciw szpitalom." - nie zgadzam się z powyższą opinią. W każdym postępowaniu, zarówno za jego prowadzeniem, jak i przeciw jego prowadzeniu przemawiają względy ekonomii procesowej. Każdy prawnik, z pewną praktyką, jest w stanie to skalkulować. Poza tym, żeby nie prowadzić długotrwałego i kosztownego spory sądowego zawsze można zawrzeć ugodę sądową.

  • 3: jolka z IP: 79.188.37.* (2010-07-13 09:59)

    Pan Sandauer jest już z tytułem dr? Dr czego? Do tej pory największym problemem prezesa było zdobycie właściwej dotacji ze skarbu państwa dla swego stowarzyszenia, ale wygląda teraz na to, że procent od każdego odszkodowania będzie lepszym dochodem, pewnym, stałym i nie pobrudzi mankietów

  • 4: jolka z IP: 79.188.37.* (2010-07-13 10:12)

    to co znalazłam w wikipedii dowodzi, że pan Sandauer nie jest lekarzem, jak artykuł sugeruje, ale raczej ma doktorat z tego jak załatwic sobie stałą rentę i żyć spokojnie na garnuszku państwa- także jako prezes stowarzyszenia. Jak widać, można pisać prawdę, która tak manipuluje, że wprowadza w błąd

  • 5: 55 z IP: 79.163.208.* (2010-07-13 12:00)

    do Jolki - Twoja wypowiedź jest obraźliwa, a wynika z niedoczytania info w wikipedii - tam wyraźnie jest napisane - dr fizyki. A jeśli robi jeszcze społecznie coś bardzo pożytecznego, bo obalanie mitu nietykalności lekarzy partaczy producentów jest wysoce pożyteczne i potrzebne, podobnie jak walka o zmiany w prawodawstwie polskim dające realne możliwości dochodzenia swoich praw pacjentom, to chwała mu za to. Szczekanie i opluwanie zbyteczne.

  • 6: pokrzywdzony służba "zdrowia" z IP: 83.2.210.* (2010-07-14 07:54)

    Zakażają ludzi w szpitalach i nie wykazują się arogancją. Mnie zarażono WZWC podczas pobytu w szpitalu. Na moje szczęście miałęm objawy żółtaczki, stąd natychmiastowe leczenie. Gdy zacząłem domagać się odszkodowania od ubezpieczyciela PZU, telefonicznie zaproponowano mi 15.000zł, gdy odmówilem nie uznali mojego roszczenia. Teraz toczę proces, czekam na opinię biegłych...być może Instytut wykona ją do ...grudnia, nie wiem którego roku.
    Nie liczę na Sandauera, przed sądem występuję sam, za to PZU i szpital reprezentują radcowie prawni. Na sali rozpraw potrafią śmieją mi sie w gębę. Liczę na rzetelną opinię i sprawiedliwy wyrok. Być może zarzucą mi zboczony seks, fryzjerkę itp. Nie popuszczę, to moje życie i zdrowie.

  • 7: pokrzywdzony służbą " zdrowia" z IP: 83.2.210.* (2010-07-14 07:59)

    Przepraszam, wykazują się arogancją. Lekarze naruszają tajemnicę lekarską, udzielają informacji o pacjencie osobom postronnym, komentują brzydko i obrażająco pacjenta. Jedna klika.

  • 8: pin z IP: 89.78.3.* (2010-07-14 10:38)

    też miałem ostatnio nieprzyjemności w szpitalu, zastanawiam się czy nie lepiej jet na początek złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury, a dopiero po ewentualnym wyroku wystąpić na drogę procesu cywilnego, czy ktoś z Państwa ma podobne doświadczenia??

  • 9: BRZA z IP: 87.204.232.* (2010-08-16 10:30)

    W jakim okresie od wystąpienia błedu lekarskiego można wystepowac do Sądu o odszkodowanie (na skutek błedu uraz jest postepujący )Prosze o wskazówki propozycje rozwiązan .

  • 10: Adam Sandauer z IP: 83.24.181.* (2010-09-29 12:20)

    Informuję, że sytuacja finansowa Stowarzyszenia Primum Non Nocere jest i zawsze była zła, w efekcie organizacja nigdy nikomu nie wypłacało honorariów i nie zatrudnia nikogo.. Jak inni, ja też pracuje społecznie i nie otrzymuję honorariów ze Stowarzyszenia.
    Stowarzyszenie nie jest dotowane i nie pobiera żadnych prowizji od odszkodowań.
    Brak choćby niewielkich środków, uniemożliwia aktywniejsze działania. Bieżące wydatki dla utrzymana lokalu, zakupu znaczków pocztowych opłat za telefon itd.. pokrywane są z niewielkich składek, pochodzących od tych, którzy sami potrzebują pomocy. Gdy tego brakuje, ja także „łatam dziurę” moimi prywatnymi środkami. W sumie, każdego roku to „łatanie dziur” kosztuje mnie ok. 2-2,5 tys. zł.
    Pracę doktorską z fizyki, obroniłem w latach 80-tych na wiele lat przed powstaniem Stowarzyszenia.
    Utrzymuję się raczej z tego, co wypracowała w przeszłości moja rodzina, niż z renty (ok. 550 zł )

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter